niedziela, 18 września 2016

"Teatr Wskrzeszonych" - Tatiana Jachyra





Głównym bohaterem powieści jest prokurator Michał Gabryjelski, który nie wzbudził mojej sympatii. Typowy męski szowinista, który traktuje kobiety przedmiotowo. Może i ma jakiś powód, żeby tak się zachowywać ale do mnie on nie przemówił. Facet działał mi na nerwy. Drugim bohaterem jest profiler Wiktor Frank, były przyjaciel prokuratora, z którym łączy go przeżyta niegdyś tragedia. Michał decyduje się na wciągnięcie Wiktora do śledztwa, które utknęło w miejscu. Ofiarami morderstw padają kobiety, które znajdowane są po kilku dniach na cmentarzu, ubrane w ślubne suknie. Morderca nie zostawia żadnych śladów, wydaje się nieuchwytny i coraz odważniejszy.

Muszę przyznać, że książka może przerazić opisami, zwłaszcza osoby, które nie czytują takiej literatury zbyt często. Przepełniona jest seksem, brutalnością i rozchwianiem emocjonalnym bohaterów. Pomiędzy fabułę wplecione są przemyślenia i dywagacje mordercy, co teoretycznie powinno działać na czytelnika, na mnie jednak akurat te momenty działały negatywnie. Nużyły mnie rozważania i walka tego człowieka, nie pasował mi sposób opisu, który ma specyficzny, odmienny od całości powieści, język. Dosyć szybko autorka ujawnia tożsamość psychopaty, ja domyśliłam się tego o wiele wcześniej. Niestety podczas lektury nie odczuwałam żadnych emocji, pomimo tego, że jest to mocna pozycja, w której seks, brutalność i psychoza aż wylewają się z kartek. Nie męczyłam się przy czytaniu, tego nie mogę powiedzieć, bo styl całości jest dobry i wciągający. Mimo to nie podziałała na mnie tak, jak się spodziewałam. Pewne momenty były wręcz groteskowe, wątpię, żeby był to zamierzony efekt. Kilka fragmentów wzbudziło moją ciekawość, kilka wywołało odruch wymiotny połączony z pewnym współczuciem. Na pewno jednak nie odczuwałam grozy.

"Teatr Wskrzeszonych" to mocno pokręcona książka o jeszcze bardziej pokręconym człowieku, która nie jest lekturą dla każdego. Dużo krwi, dużo masakry, pełno szczegółowych opisów morderstw i gwałtów. Być może przeczytałam już za dużo strasznych książek i dlatego powieść nie podziałała na mnie tak, jak powinna. Być może jednak czegoś jej brakuje. Jest straszna lecz nie straszy.

Wydawnictwo:Replika
    Rok wyd:2016
Stron:320
Kraj: Polska
Opis z LC:
Prokurator okręgowy Michał Gabryjelski przejmuje śledztwo w sprawie seryjnego mordercy, który pozostawia na cmentarzach ciała młodych kobiet, ubranych w suknie ślubne. Czując, że dochodzenie wymyka mu się z rąk, za namową znajomego, decyduje się na powołanie biegłego psychologa, profilera Wiktora Franka. Liczy, że znajomość ludzkiej psychiki, którą posiada mężczyzna i jego wyjątkowa empatia pomogą trafić na ślad mordercy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz