poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Konkurs na majówkę.

Wielkimi krokami zbliża się majówkowy weekend, który dla niektórych w tym roku może trwać nawet dziewięć dni! Zazdraszczam straszliwie, gdyż ja niestety będę pracować i jedynie dwa dni wolnego się trafią. Ale dobre i to:)
W związku z tym mam dla Was zadanie, mam nadzieję, nietrudne. Chciałabym, żebyście zapełnili mój piknikowy koszyk. Biorąc pod uwagę to, iż będzie w nim uczestniczyło pięć osób, w tym jedno dziecko i jeden wegetarianin, stwórzcie dla mnie idealny zestaw nadający się do zabrania na łono natury. Podpowiem, że ma to być coś nietrudnego w wykonaniu, nie jesteśmy wybredni:) Koszyk, który postanowię wykorzystać, wygra konkurs i wybierze sobie TRZY  książki z przedstawionych poniżej.
Książki nowe, nieczytane. Zapraszam do udziału i mam nadzieję, że poddacie mi trochę pomysłów:)

W zgłoszeniu proszę podać zawartość koszyka, wybrane książki oraz swój adres mailowy. Nagrodę wyślę w pierwszym tygodniu maja.

Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny, bo książki czekają na nowy dom:)

sobota, 22 kwietnia 2017

"Zaginięcie" - Remigiusz Mróz

Z książkami Pana Mroza różnie to u mnie bywa. Jedne mnie wciągają mocniej, inne mniej, jednak nigdy nie było tak, bym była całkiem niezadowolona. To przede wszystkim dobra, lekka rozrywka. Serię z Chyłką i Zordanem traktuję typowo rozrywkowo, gdyż czytam ją przede wszystkim dla zgryźliwych dialogów.
Wydawnictwo: Czwarta Strona
    Rok wyd:2015
Cykl: Joanna Chyłka (tom 2 )
    Stron:512
Kraj: Polska
W środku nocy Joanna Chyłka dostaje telefon od znajomej sprzed lat. Z letniskowego domku zniknęła jej ponad trzyletnia córeczka. Z braku śladów i podejrzanych głównymi sprawcami według prokuratury stają się rodzice dziecka. Chyłka wyrusza więc do wsi Sajenko, po drodze zgarniając swojego aplikanta Kordiana Oryńskiego. Przekonana o winie swoich klientów Chyłka dołoży wszelkich starań, by uniknęli kary. Prosta z pozoru sprawa znacznie się jednak komplikuje, gdy na jaw wychodzą pewne fakty.

środa, 19 kwietnia 2017

"Epidemia" - Alex Kava


Niestety muszę stwierdzić, że Alex Kava pisze coraz słabiej. Szkoda, bo kiedyś podobały mi się jej książki i chociaż nigdy nie były zbyt ambitne, to jednak te początkowe dość mocno wciągały. Teraz z powieści na powieść jestem coraz bardziej rozczarowana.
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
    Rok wyd:2017
Cykl: Ryder Creed (tom 3 )
    Stron:320
Kraj: Stany Zjednoczone



W Chicago, z osiemnastego piętra hotelowego pokoju wyskakuje młody weteran wojenny.
W Alabamie młoda dziewczyna napełnia kieszenie kurtki kamieniami i topi się w rzece.
W Nowym Jorku w hotelu melduje się kobieta, której zadaniem jest dotknięcie jak największej ilości ogólnodostępnych powierzchni.
W Atlancie z nieba spadają całe stada ptaków.

Jak nietrudno się domyślić, wszystkie te wydarzenia są ze sobą powiązane i zwiastują ogromne kłopoty.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Jestem, jaka jestem:)

Dziś wielkie święto. I wreszcie trochę wolnego. Kościół zaliczony, święconka zjedzona, czas z rodziną spędzony. Wszyscy objedzeni rozeszli się po kątach a ja postanowiłam skorzystać z chwili dla siebie i coś dla Was naskrobać:) Miałam pisać recenzję ale szczerze mówiąc nie mam natchnienia. Dlatego postanowiłam w chwili rozprężenia napisać trochę o sobie.

1. Należę do tak zwanych stoików. Naprawdę trzeba się napracować, żeby wyprowadzić mnie z równowagi. Co prawda domownikom udaje się to częściej niż ludziom mniej znanym, lecz złoszczę się rzadko a krzyczę jeszcze rzadziej.

2. Dzieci nazywają mnie hardcorovą mamą i uwielbiam to. Na ten przydomek zasłużyłam sobie tym, iż jestem mamą na luzie. Wygłupiam się z dziećmi, dużo z nimi rozmawiam, czasami jestem szalona, zwłaszcza, gdy tańczymy.

3. Jestem bardzo optymistyczną osobą i staram się we wszystkich znajdować dobre cechy, co bardzo często spotyka się z krytyką i niedowierzaniem ze strony moich bliskich. Uważają, że jestem naiwna, bo ludzie są źli, wredni i chcą mnie wykorzystywać. Ja doszukuję się powodów złego zachowania innych, staram się ich tłumaczyć i wierzę, że nie wszyscy są tacy, za jakich chcą uchodzić.

4. Za największy swój sukces uważam słowa mojej osiemnastoletniej córki, która ostatnio przyprawiła mnie o łzy mówiąc, iż jestem jej najlepszą przyjaciółką.

5. Moim największym marzeniem jest to, by moja najstarsza córka zsiadła z wózka i poszła ze mną na spacer.

6. Największą radość sprawiają mi chwile spędzone z dziesięcioletnim synkiem, który jest niesamowitym pieszczochem i jeszcze pozwala się przytulać. Słuchać jego trajkotania (przeważnie o grach;p), spacerować trzymając się za ręce, wygłupiać się i słyszeć jego rechot. Kocham to.

7. Jako, że jestem optymistką i widzę, a przynajmniej staram się widzieć  świat w jasnych barwach, jestem również śmieszkiem. Śmieję się często, śmieję się głośno, śmieję się szczerze.

8. Obcy ludzie traktują mnie jak telefon zaufania. Nie wiem dlaczego ale większość nowo poznanych ludzi zwierza mi się i zwraca o poradę. Podobno budzę zaufanie. Bywa to męczące, bo wciąż jestem obarczona czyimiś problemami a nie potrafię zostawić nikogo w potrzebie;p

9. Wybucham rzadko ale za to z hukiem. Ktoś, kto doprowadzi mnie do wrzenia, szybko tego żałuje. Kiedy jestem wściekła potrafię wyrażać się mocno i dosadnie.

10. Rośliny na mój widok wyskakują z doniczek i uciekają przerażone:) Nie potrafię utrzymać roślin przy życiu. Od kwiatów u mnie w domu jest mąż.

11. Mam paskudny nałóg, jakim są papierosy. Rzucałam już kilka razy, na całkiem długie okresy, jednak zawsze do nich wracam.

12. Piję kawę rozpuszczalną z mlekiem, uwielbiam przy tym wszelkie do niej słodkości, co niestety nie służy mojej figurze.

13. Moim ulubionym daniem jest spaghetti bolognese,  zaraz po nim jest barszcz czerwony i surówka z białej kapusty.

14. Mam specyficzne poczucie humoru, raczej czarne, zgryźliwe. Nie śmieszą mnie zwykłe dowcipy, za to zaśmiewam się z lapsusów. Ukryta ironia to moja specjalność.

15. Mam lęk wysokości, który czasami zakrawa na dowcip, gdyż wejście na stołek jest dla mnie osiągnięciem. Boję się również pająków, zwłaszcza tych leśnych, krzyżaków, które przy okazji zbierania grzybów mają tendencję do włażenia na moją głowę. Kończy się to z reguły wrzaskiem, dziką ucieczką z nieskoordynowanym wymachiwaniem kończynami i oczywiście rozrzuconymi zbiorami.

16. Oczywista oczywistość, że kocham czytać książki i są one dla mnie najlepszym relaksem. Jak większość książkoholików zbieram olbrzymie ilości tomów, które czekają wieki na swoją kolej.

17. Nie lubię się elegancko ubierać i najlepiej czuję się w dresie. Szpilki mogłyby dla mnie nie istnieć, podobnie jak żakiety.

18. Jestem leniuchem, który ma tyle pracy, że nie ma czasu na leniuchowanie:D

19. Nie cierpię prasować, myć okien i ogólnie nie jestem fanem sprzątania, choć oczywiście robię te wszystkie przykre rzeczy. Bez przekonania.

20. Z zawodu jestem informatykiem, niestety nie pracuję w swoim zawodzie. Z przyczyn rodzinnych muszę pracować jak najbliżej domu  a tu istnieje jedynie handel. Tak więc przez długi czas pracowałam na stacji benzynowej a od kilku lat jestem kierownikiem zmiany w małym sklepie spożywczym. Praca jest moją zgryzotą, gdyż to jedyny aspekt mojego życia, który nie spełnia moich oczekiwań.

I na Wasze szczęście to już ostatni punkt 21. Śmiało mogę powiedzieć, że jestem osobą zadowoloną z życia. Mam przy sobie człowieka, który pomimo tego, iż denerwuje mnie jak mało kto, jest dla mnie podporą i źródłem szczęścia. Dzieci dają mi ogromną radość, chociaż roboty przy nich, jak przy inwentarzu na wsi:D Praca, choć nie satysfakcjonuje, daje nam przetrwanie. Mam swój kąt, swoje książki, swoje małe, skromne życie. Jestem szczęściarą. I przede wszystkim kocham życie.

Wszystkim, którzy dotrwali do końca tego wyjątkowo osobistego posta, życzę zdrowia, szczęścia i wielu chwil radości dzielonej z najbliższymi Wam osobami.  Trzymajcie się ciepło i do następnego:)

środa, 12 kwietnia 2017

"Margo" - Tarryn Fisher

„Już nawet samej sobie nie potrafię zaufać. Co się dzieje z kimś, kto ma za wroga swój własny mózg?” 

Wydawnictwo: SQN
    Rok wyd:2017
    Stron:320
Kraj: Stany Zjednoczone
"Margo" mnie bardzo zaskoczyła. Spodziewałam się zupełnie innej lektury, trochę lekkiej, trochę strasznej, typowo młodzieżowej. Otrzymałam powieść nieoczywistą, mroczną i niesamowicie wciągającą. Przede wszystkim jednak bardzo dojrzałą, poruszającą i przerażającą.

"Wydaje mi się, że bycie chcianą to najlepsze uczucie ze wszystkich. Uczucie, które spaja twoje życie, daje ci cel istnienia."
 
Margo jest nieśmiałą dziewczyną mieszkającą wraz z matką w małym miasteczku, które turyści omijają szerokim łukiem, a to za sprawą jego mieszkańców, wśród których próżno szukać ludzi spokojnych i uczciwych. Jej życie jest pasmem udręk. Po ulicach porusza się szybko, pochylona, ukrywając się przed spojrzeniami innych i szukając zagrożeń. Pracuje w sklepie z używaną odzieżą, marzy o wyrwaniu się ze swojego życia i tęskni za matką, lecz nie za tą, z którą mieszka, lecz za tą, którą była w pierwszych latach życia dziewczyny. W pewnym momencie w życiu jej matki stało się coś, co zmieniło kochającą, wesołą osobę w kobietę pozbawioną skrupułów, zaniedbującą swoje dziecko, sprzedającą swoje ciało. W matkę, która budzi lęk, przysparza ból i wyzwala nienawiść.
Pewnego dnia Margo spotyka na swej drodze Jonaha, rówieśnika poruszającego się na wózku. Ten przystojny, zaradny i optymistyczny chłopak budzi w dziewczynie nadzieję na lepsze jutro, sprawia, że Margo zaczyna czuć się kimś lepszym. I może wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby młoda kobieta nie przeżyła traumy znajdując w domu swoją umierającą matkę. Od tego momentu Margo przechodzi powolną metamorfozę a jej świat staje się coraz ciemniejszy.