sobota, 9 grudnia 2017

"Cinder" - Marissa Meyer

Po książki młodzieżowe sięgam zawsze z dużą dozą niepewności., zwłaszcza jeśli wcześniej nie przetestowała ich córka. Czasami mam ochotę na taką literaturę, gdzie nie trzeba się za bardzo skupiać i można się przenieść do innego, bardziej bajkowego świata. Bardzo często bywam rozczarowana, gdyż zachowanie bohaterów wydaje mi się naiwne. Drażnią mnie wszechobecne trójkąty miłosne a poziom niektórych młodzieżówek wywołuje palpitacje serca. Tym razem skusiła mnie przede wszystkim ciekawość. Kopciuszek w nowoczesnym wydaniu? Postanowiłam sprawdzić. I powiem Wam, że nie żałuję wcale. Nie sądziłam, że ta baśniowa fabuła, przeznaczona dla zdecydowanie młodszego ode mnie czytelnika, tak mnie wciągnie!

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wyd: 2017
Tłumaczenie: Magdalena Grajcar
Cykl: Saga księżycowa ( tom I )
Stron: 416
Kraj: Stany Zjednoczone
 
 
Cinder Linh nie jest zwykłym, znanym wszystkim Kopciuszkiem, chociaż jej życie jest pod pewnymi względami bardzo podobne do pierwowzoru. Jej macocha nie jest tak naprawdę jej macochą, lecz prawnym posiadaczem. Ojciec nie był jej biologicznym ojcem, lecz naukowcem, który podjął się jej opieki będąc w podróży po Europie. Z dwóch sióstr tylko jedna jest wredna. A Cinder nie jest zwykłą, biedną dziewczyną, lecz osobliwą mieszanką człowieka i maszyny. I mechanikiem, najlepszym w Nowym Pekinie. Świat przedstawiony w powieści jest światem przyszłości, zrobotyzowanym, zautomatyzowanym, w którym mechanik ma sporo roboty. Jest to również świat, w którym wszystkie kraje na Ziemi są połączone sojuszem, a Księżyc jest zaludniony przez istoty potrafiące kontrolować ludzkie umysły. Rządzi nimi piękna, zimna i bezwzględna Levana, która ma chrapkę na koronę cesarzowej. Tyle, że nowo mianowany cesarz Nowego Pekinu, Kai, nie bardzo ma ochotę ową koronę dać akurat okrutnej Levanie. Być może jednak nie będzie miał wyjścia, a wizja uratowania ludzi, wśród których szerzy się zaraza, na którą księżycowi mogą mieć antidotum, może skłonić go do ryzykownego ruchu.

Cinder to ciekawa bohaterka. Dziewczyna ukrywa swoją odmienność, gdyż cyborgi nie są dobrze tolerowane wśród społeczeństwa, nie mają żadnych praw i zawsze mają właściciela. Wstydzi się swojej metalowej stopy i dłoni, które zawsze zakrywa. Swoje oprogramowanie wykorzystuje w pracy, dzięki czemu ma opinię najlepszego mechanika. Cinder jest w miarę możliwości niezależna, zabawna i pomimo drobnych oszustw, uczciwa. Polubiłam jej pomocnicę i towarzyszkę, robota z zepsutym oprogramowaniem, Iko. Do gustu przypadł mi także nadworny lekarz. Co do cesarza, to jest to postać dosyć schematyczna, i jak na razie nie wzbudził we mnie głębszych uczuć. Nasz Kopciuszek jednak daje się lubić, głównie dzięki prostolinijności, samokrytycyzmowi i poczuciu humoru. To chyba najlepiej wykreowana postać powieści.

czwartek, 7 grudnia 2017

"Artefakt umysłu" - Marian A. Nocoń

Podczas rutynowego patrolu przeprowadzanego w jednej z irackich wiosek przez zespół majora Victora Vossa, dochodzi do incydentu, w wyniku którego ginie przypadkowy mężczyzna. Znaleziony przy nim notes, zawierający dziwną mieszankę zarówno starych, jak i nowych zapisków, staje się powodem zniknięcia jednego z ludzi majora,  sierżanta Novaka. Jako dowódca, oraz bliski przyjaciel sierżanta, Victor czuje się zobligowany do znalezienia swojego człowieka. Fascynuje go także zawartość notesu, którym zaczyna się interesować coraz więcej osób. Wkrótce Voss zostaje zmuszony do rezygnacji ze służby a jego życie staje się ucieczką przed szpiegami. Rozszyfrowanie zawartości notesu oraz poszukiwania Novaka, rzucają byłego majora w różne zakątki świata. Czy faktycznie treść zapisków może dotyczyć biblijnej Mezopotamii?

Wydawnictwo: Szara Godzina
Rok wyd: 2017
Cykl: Seton ( tom I )
Stron: 368
Kraj: Polska


"Artefakt umysłu" to chyba pierwsza polska powieść szpiegowsko - przygodowa, jaką miałam okazję przeczytać. Początki z książką nie były łatwe. Wszystko wydawało mi się zbyt chaotyczne, miałam problem z nadążeniem za akcją, która ma tu zawrotne tempo. W miarę przyzwyczajania się do pióra autora czytanie stało się bardziej przyjazna, choć zdarzały się momenty, w których się gubiłam. Autor wrzuca naszego bohatera w wir wydarzeń, który przenosi go z kraju do kraju, wszędzie czyhają niebezpieczeństwa, ciągle ktoś go śledzi, goni, chce zabić. Victor próbuje znaleźć sens w rozgrywających się scenach, rozgryźć zapiski, znaleźć rozwiązanie. Fabuła jest mocno zakręcona, naszpikowana akcją i niedomówieniami. Osławiony notes zawiera w sobie tajemnicę sprzed lat, być może wartą tego, by dla niej zabijać.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

"Artemis" - Andy Weir

Jasmine "Jazz" Bashara jest dwudziestosześcioletnią Saudyjką, która od szóstego roku życia zamieszkuje Artemis. Jako córka spawacza wychowująca się bez matki, Jazz posiada wiele umiejętności, o których przeciętna kobieta nie ma pojęcia. A jako osoba nieprzeciętnie inteligentna a przy tym posiadająca niezły tupet, potrafi sobie poradzić w wielu trudnych sytuacjach. Swoją energię pożytkuje pracując jako kurier, dzięki czemu przy okazji para się przemytem. Jej nadrzędnym celem jest bogactwo. Na razie daleko jej do osiągnięcia celu. Mieszka w tzw. trumnie, czyli niskim pokoiku, w którym można praktycznie tylko leżeć, ciągle brakuje jej pieniędzy i właśnie oblała test na eksploatora, które to zajęcie było jej marzeniem. I nagle pojawia się okazja do zarobienia dużych pieniędzy. Wprawdzie zadanie wydaje się być niewykonalne i bardzo niebezpieczne, Jazz postanawia się jednak go podjąć. Co z tego wyniknie, tego musicie się już dowiedzieć sami.

Wydawnictwo: Akurat
Rok wyd: 2017
Tłumaczenie: Radosław Madejski
Stron: 340
Kraj: Stany Zjednoczone
 Akcja powieści rozgrywa się w 2069 roku na Księżycu, w mieście Artemis,  w którym swoje miejsce znalazło około dwa tysiące mieszkańców. Miasto zbudowane jest z kilku kopuł, różniących się standardem i przeznaczeniem. Zamieszkują go ludzie różnego pochodzenia, lecz zbudowane zostało przez Kenijczyków. Podstawą istnienia Artemis są głównie turyści, jednak Księżyc kryje w sobie jeszcze wiele możliwości, które między innymi odkryje nasza bohaterka.

Powieść pisana jest w pierwszej osobie, fabułę śledzimy dzięki Jazz. Początkowo nie wzbudziła ona mojej sympatii. Zdaje się być osobą samolubną, cwaną, nastawioną tylko na zysk, bez względu na konsekwencje. W miarę rozwoju fabuły polubiłam ją trochę bardziej, chociaż nie do końca. Odnoszę wrażenie, iż autor próbował z niej zrobić żeńską wersję Marka ze swojej poprzedniej książki, jednak nie do końca mu się to udało. To, co budziło sympatię i wesołość w wykonaniu osamotnionego na Marsie Marka, nie zdaje egzaminu u rezolutnej, wszędobylskiej i wiecznie otoczonej ludźmi Jazz. Reszta bohaterów to właściwie statyści, o których nie dowiadujemy się wiele więcej, niż potrzebne jest do przeprowadzenia akcji. Cieszy mnie również, że autor nie pokusił się o wątki miłosne.

piątek, 1 grudnia 2017

Był sobie listopad...

W listopadzie czytać mi się chciało, natomiast pisać zdecydowanie mniej. W ogóle ostatnio muszę się mocno zmuszać, żeby coś napisać. Mam nadzieje, że mi przejdzie, chociaż trwa to już dosyć długo.

1. "Odezwij się" - Magdalena Zimniak
2. "Wojna absolutna" -




Dziewczyna bez skóry" - 

Geniusz zbrodni" -  Chris Carter
Obsesja" -  Katarzyna Berenika Miszczuk
"Człowiek, który widział więcej" - Éric-Emmanuel Schmitt
12. "Pudełko z guzikami Gwendy" - Stephen King, Richard Chizmar
13."Skaza" -  
14."Grób mojej siostry" -   
15. "Ragdoll" - 


"Woda, która niesie ciszę" - 






wtorek, 28 listopada 2017

TAG książkowy razy dwa:)

W odpowiedzi na nominację Kasi z bloga Kącik z książką, dzisiaj odpowiem na kilka pytań.

1. Jaka jest najstraszniejsza książka, jaką przeczytałaś/eś?

Ten zbiór to nie są zwykłe opowiadania.To jest kwintesencja naszych najgorszych koszmarów. Niesamowicie plastyczny język sprawia, że wszystkie opisane sytuacje widzimy oczyma duszy .I obrazy te budzą zgrozę, lęk i obrzydzenie. Książka ta nie jest dla każdego.Opisy są naprawdę makabryczne, język niewybredny. Jednakże to, co pociąga i jednocześnie przeraża w niej najbardziej to czysta, obnażona prawda o ludzkiej naturze.Tacy właśnie jesteśmy.
W całej książce znajduje się 21 opowiadań i ja nie znalazłam żadnego, które byłoby słabsze. Jedne są bardziej brutalne, inne bardziej psychologiczne.Ale wszystkie niosą moralne przesłanie.
Na okładce książki przeczytałam, że nie można minąć jej obojętnie i zgadzam się z tym w stu procentach.




Do tego punktu dodałabym jeszcze książkę, o której napiszę w punkcie 8, czyli "Nienawiść".

  2. Jaka książka była dla Ciebie największym zaskoczeniem (niezależnie od powodu owego zaskoczenia)?

W tej chwili nie przychodzi mi do głowy żaden tytuł, choć wiem, że wiele razy byłam bardzo pozytywnie zaskoczona jakąś książką, po której nie spodziewałam się wiele. Natomiast negatywnym zaskoczeniem była dla mnie książka, którą czytałam kilka miesięcy temu i po prostu mnie rozwaliła.
 

  3. Z którym bohaterem najchętniej wybrałabyś/wybrałbyś się na kawę/piwo/pogaduchy?

Najchętniej poznałabym Jack'e Reachera, bohatera powieści Lee Childa. Ale nie w wersji filmowej!!! Nie, nie. Mój Jack wygląda zupełnie inaczej. 

  4. A z jakim autorem zrobiłabyś/zrobiłbyś to samo?

Zdecydowanie najbardziej chciałabym porozmawiać z Kingiem, nie pogardziłabym też jego synem:) 

  5. Jaka jest Twoja ulubiona ekranizacja?

W tym temacie nic się nie zmienia od wielu lat i króluje tu trylogia Tolkiena. Zaraz po niej jest "Zielona mila". 

  6. Czy masz ulubione miejsce do czytania?

Najczęściej siedzę na fotelu ale najbardziej lubię czytać w łóżku. Tyle, że tam zaraz zasypiam;p

  7. Czy jest książka, którą "wszyscy chwalą", a Ciebie jednak nie przekonała?


 Cała powieść to intryga wypełniona politycznymi zagrywkami, podstępami i kłótniami, przeplatana romantycznymi wątkami, kilkoma walkami i rozterkami wewnętrznymi głównej bohaterki. Nie znalazłam w niej nic nowatorskiego. Istoty tworzone na podobieństwo człowieka, które okazywały się mieć jednak duszę były już wymyślane w różnych wersjach. A ta wersja wcale mnie do siebie nie przekonała.








   8.  O jakiej książce powinno być głośno? Jaka została przemilczana/zapomniana?

 Wstrząsnęła mną ta książka. Jest brutalna w swej prostocie. Te sekrety. Te obrzydliwe tajemnice, które skrywają zwykli ludzie. Akcja dzieje się w hermetycznie zamkniętej społeczności, która uważała się za spokojną, cichą i przede wszystkim bezpieczną. Jednak to, co w trakcie śledztwa odkrywa Stan, zdejmuje zasłonę z tej fałszywej otoczki. Książka świetnie pokazuje, jak człowiek potrafi się zakamuflować, udawać przed światem kogoś zupełnie innego. Jak każdy uśmiech, który twoim zdaniem jest szczery, może się okazać uśmiechem zawiści, zdrady czy ironii. Można zwątpić w to, co się widzi. Wszystko jest iluzją.





Oparta na faktach, zawarta w krótkich ale bardzo treściwych opowiadaniach, przedstawia koszmar, którego nie jestem w stanie pojąć. Żaden film grozy nie potrafi tak przerazić, jak prawda o tym, na co stać rodzaj ludzki. Tu nie ma litości. Dziewczyna, staruszka, niemowlę, młody chłopiec. Wszyscy giną z rąk przyjaciół, znajomych, sąsiadów, rodziny. Dlaczego? Bo w tym momencie historii mają nie taką narodowość jak trzeba. Horror, jaki zafundowano Polakom, Ormianom i Żydom na terenach kresowych przez ukraińskich nacjonalistów, przechodzi ludzkie pojęcie. Rzeź i totalna masakra.

 





  9. Jeśli nie książki, to co? Jak jeszcze spędzasz wolny czas?

Pomijając pracę, obowiązki domowe i czytanie, niewiele czasu pozostaje mi na coś innego. Najczęściej spędzam ten czas na spacerach, graniu w gry planszowe z synem albo na siedzeniu przed komputerem. Kiedyś namiętnie rozwiązywałam Jolki, trochę także rysowałam. Jak tak teraz patrzę, to tragedia normalnie:D

  10. Wymień kilka blogów, które warto odwiedzić.

Jako że należę do tych wiernych, to od długiego czasu nic się w tym temacie nie zmienia. 
 Kącik z książką 
Świat Bibliofila
greczynka czyta
K-czyta | Blog książkowy 
Okiem Wielkiej Siostry 
Samotnia. Miejsce pełne książek 
Przestrzenie tekstu 
Ejotkowe postrzeganie świata 
nieperfekcyjnie.pl 
Lustro Rzeczywistości 
AnnRK: Myśli i słowa wiatrem niesione 
OkiemMK.com – Blog literacko-kulinarny 
i wiele innych, lecz te odwiedzam najczęściej. 


Do drugiego TAG-u nominowała mnie Iza z bloga niebo - piekło - ziemia.

1. Książka, która mieszka na Twojej półce najdłużej?
 

Jako że czytam już od czterdziestu lat, tak, tak, to nie literówka:D, to nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Chyba któryś z Tomków Szklarskiego.

2. Co czytasz obecnie? Jaką książkę przeczytałaś ostatnio? Jaka czeka na Ciebie w kolejce?

 
Obecnie czytam "Niebiosa mogą runąć" Allena Eskensa . Ostatnio przeczytałam "Ragdoll" Daniela Cole'a, w kolejce czeka kilka książek, lecz nie wiem na którą będę miała ochotę.

3. Jaką książkę wszyscy kochają, a Ty jej nienawidzisz?
 

Nienawiść chyba raczej nie może odnosić się do książek? Hmm..bywa tak, że wszyscy się zachwycają a ja jestem zawiedziona, i to nawet sporo razy, więc nie będę wymieniała tytułów.

4. Jaką książkę wciąż powtarzasz sobie, że przeczytasz, ale sama dobrze wiesz, że tego nie zrobisz?
 

Od kilku lat planuję zacząć przygodę z Cherezińską i zawsze coś mi staje na drodze. Trochę się jej boję, bo z historią byłam na bakier, więc jej powieści mogą mnie przerosnąć. Mam jednak nadzieję, że w końcu to zrobię.

5. Jaką książkę planujesz przeczytać na emeryturze?
 

Na emeryturze planuję przeczytać całą resztę książek zalegających moje półki, których nie zdążę przeczytać przed emeryturą:)

6. Odwieczny problem z ostatnią stroną – czytasz od razu czy spokojnie czekasz na to, jak skończysz całą książkę?
 

Nigdy nie zaglądam na koniec książki! Gdybym to zrobiła, niestety nie czytałabym już książki wcale. Taki mój lekki świr:D

7. Przedmowy, posłowia, wprowadzenia – są potrzebne czy to tylko marnowanie czasu i papieru?
 

Najbardziej lubię, gdy autor pisze coś o genezie swojej książki. Wtedy czytam z zaciekawieniem. Nie czytam podziękowań. 

8. Z jakim bohaterem książkowym chciałabyś zamienić się na życia?
 

Nigdy nie zamieniłabym się na życia z nikim. Moje życie jest moje, z jego blaskami i cieniami. Niech tak pozostanie:)

9. Czy masz jakąś książkę, którą wiążesz ze szczególnym okresem w swoim życiu?
 

"Ania z Zielonego Wzgórza" to powieść, którą zaczytywałam się w najgorszym momencie mojego życia, gdy straciłam rodziców.

10. Opowiedz o książce, którą zdobyłaś w jakiś nietypowy sposób.
 

Wszystkie moje książki pochodzą z zakupów własnych, prezentów lub wygranych w konkursie. Nic nietypowego niestety;p

11. Jakiej książce pokazałaś najwięcej miejsc?
 

Żadnej książki nie czytam na tyle długo, by mogła zobaczyć kilka miejsc:) Bardzo wiele z nich przebywało co najmniej w dwóch miejscach.

12. Lektura szkolna, która gdy miałaś ją przeczytać, zdawała się być koszmarem, ale później ja doceniłaś?
 

Tutaj musicie mi wybaczyć, gdyż lektury czytałam naprawdę dawno temu. Ogólnie nie lubiłam czytać na siłę, więc większość była koszmarem. Natomiast moimi ulubionymi lekturami został "Qvo vadis" i "Faraon".

13. Książki nowe czy używane?
 

Całkowicie mi bez różnicy. Czasami nawet lubię wziąć taką złachaną powieść, która ma już za sobą pewną historię.

14. Czytałaś coś Dana Browna?
 

Wszystko oprócz najnowszej, do której jakoś niespecjalnie mi się śpieszy.

15. Ekranizacja, która podobała Ci się bardziej niż książka?
 

Zdecydowanie "Forest Gump". Film był świetny, natomiast książka mnie umęczyła.

16. Czy czytałaś kiedyś książkę, która sprawiła, że poczułaś się głodna?
 

Nie. Przeczytałam za to kilka takich, po których przez dłuższy czas nie miałam ochoty na jedzenie. Taka specjalna dieta:D

17. Czy jest osoba, z której polecenia książki zawsze czytasz?
 

Nie. Sięgam czasami po książki, o których czytam na ulubionych blogach, jednak nie zawsze.

18. Książka, która nie jest jedną z tych, po które często sięgasz, ale bardzo Ci się podobała?
 

Taką książką na pewno będzie "Dworzec Pardido" China Mieville. Właściwie dopiero po tej powieści zaczęłam częściej sięgać po fantastykę. Rewelacja. 

Ciekawe czy ktoś z Was dobrnął do końca? Jeśli tak, to dziękuję za uwagę i brawa za wytrwałość:)