"Dla rodziców dziecko jest czymś więcej niż osobą, jest miejscem, rodzajem Narnii, rozległą i wieczną krainą, gdzie teraźniejszość, w której żyją, przeszłość, którą pamiętają, i przyszłość, której pragną, istnieją w tym samym czasie. Można to było zobaczyć w twarzy dziecka
za każdym razem, gdy się na nią spojrzało - nałożone na siebie niczym warstwy: buzia niemowlęcia, którym było, twarz dziecka, którym jest, i dorosłego, którym się stanie, widoczne jednocześnie niczym obraz 3D."
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tłumaczenie: Anna Standowicz - Chojnacka
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 423
Kraj: Stany Zjednoczone
Shaker Heights, małe miasteczko w Stanach Zjednoczonych, w którym wszystko toczy się według planu. Domy muszą mieć konkretny kolor, ulice są rozplanowane tak, by dzieci bezpiecznie szły do szkoły, odpowiednio przystrzyżone żywopłoty, schludne trawniki. Od lat obowiązują tu zasady, wedle których toczy się spokojne i ustabilizowane życie mieszkańców. Jedną z zamieszkujących to sielskie miasteczko rodzin jest rodzina Richardsonów. On - prawnik, ona - dziennikarka, oraz czwórka ich dzieci. Elena nie wyobraża sobie innego życia. Tutaj się urodziła, tutaj się wychowała i tutaj postanowiła wieść swoje poukładane, spokojne życie. I wszystko być może toczyłoby się utartym torem, gdyby nie nowe lokatorki, którym Elena postanowiła wynająć mieszkanie. Mia Warren jest przeciwieństwem poukładanej Eleny. Od wielu lat wiedzie koczowniczy tryb życia, żyjąc z dorywczych prac, przemieszczając się z miasta do miasta, podążając za swoimi artystycznymi wizjami. Jej piętnastoletnia córka, Pearl, jest już zmęczona takim życiem, dlatego też kobiety postanawiają osiąść w Shaker Heights na stałe. Życie bohaterów płynie spokojnie, ze swoimi wzlotami i upadkami, do czasu, gdy zaprzyjaźnione z Richardsonami małżeństwo postanawia zaadoptować chińską dziewczynkę podrzuconą pod remizę strażacką.
„Z tym się nigdy nie można pogodzić, z tym, że trzeba pożegnać się na
zawsze z własnym dzieckiem. Nieważne z jakiego powodu. To krew z twojej
krwi, ciało z twojego ciała”







