"...sekrety to kłopot, może największy kłopot ze wszystkich. Obciążają umysł i zajmują miejsce na świecie..."
Wydawnictwo: Albatros
Rok
wyd: 2017
Tłumaczenie: Danuta Górska
Stron:176
Kraj: Stany Zjednoczone
Zawsze twierdziłam, że nie lubię krótkich form. I zdania nie zmienię. Ta krótka nowelka tylko utwierdziła mnie w tym, by po takowe nie sięgać. I nie, nie dlatego, że była kiepska. Wręcz przeciwnie. Im bliżej byłam końca, tym bardziej się wkurzałam, gdyż historia tu opisana byłaby świetnym materiałem na jakiegoś grubaska. Czuję wielki niedosyt.
Gwen miała dwanaście lat, kiedy spotkała tajemniczego mężczyznę w kapeluszu. Choć początkowo się wzbraniała zarówno przed rozmową, jak i później przed przyjęciem podarunku, w końcu ciekawość zwyciężyła. I tak dziewczynka stała się posiadaczką dziwnego pudełka, które zmieniło jej życie. W ciągu dziesięciu lat nie było dnia, by ten dziwny skarb nie wpływał w jakimś stopniu na jej losy. Ogromny ciężar trzymania go w sekrecie oraz odkryta z czasem odpowiedzialność, jaka na niej ciążyła, nie pozwalały jej w pełni cieszyć się życiem. A jednocześnie za sprawą pudełka życie Gwen stało się łatwiejsze. Z małej, zaokrąglonej, zakompleksionej dziewczynki, powoli wyrasta piękna, przebojowa dziewczyna, której wszystko się układa, wszystko wychodzi najlepiej. Czy jednak jest dzięki temu szczęśliwa? Czy po drodze się gdzieś nie zagubiła?
