Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arnaldur Indriðason. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arnaldur Indriðason. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 września 2017

"Głos" - Arnaldur Indriðason

Znam to uczucie. Znudzenie samym sobą. Tym potworem, jakim się jest i którego człowiek nie jest w stanie się pozbyć. Na jakiś czas to się udaje, ale ten potwór zawsze wraca i zaczyna się ta sama stara pieśń.”

















Wydawnictwo: W.A.B.
    Rok wyd:2011
Stron:344
Cykl: Erlendur Sveinsson (tom 5)
Kraj: Islandia


Jedno zdarzenie może naznaczyć człowieka na całe życie.”


Arlandur Indridason ma specyficzny styl, który nie każdemu przypadnie do gustu. Jego powieści nie obfitują w szybką, pełną zwrotów akcję, nie mają świetnych, przebojowych bohaterów a zagadki kryminalne są z życia wzięte. Do tego autor wplata w wątki kryminalne sporą ilość wątków obyczajowych. Słowem, jego książki nie powalają na kolana. Natomiast mają w sobie coś, co bardzo mnie przyciąga, co sprawia, że pomimo dość monotonnego prowadzenia fabuły, czuję się wciągnięta w wydarzenia i czuję ciekawość. Poza tym ta ponura atmosfera beznadziejności.


Reykjavik, tuż przed Bożym Narodzeniem. W dość sporym hotelu, w pomieszczeniach piwnicznych zostaje znalezione ciało mężczyzny. Ubrany w strój Mikołaja, z opuszczonymi spodniami, zadźgany nożem. Okazuje się, że mężczyzna pracował w hotelu jako portier, pomieszkiwał w piwnicy a w święta grał rolę Świętego Mikołaja. Dlaczego został zabity i kim był naprawdę? Do tej prawdy próbuje się dogrzebać Erlendur Sveinsson, komisarz policji, mężczyzna nękany swoimi zmorami, człowiek niezwykle samotny i specyficzny.

niedziela, 7 października 2012

"W bagnie"- Arnaldur Indriðason


Moja opinia:
Pewnego dnia sąsiedzi znajdują ciało starszego człowieka w jego mieszkaniu.Na jego ciele leży kartka z napisem "Ja to on". Czy padł ofiarą przypadkowego napadu,czy może zbrodnia ma głębszy aspekt? Detektywa Erlundera zaintrygował ten napis.Po znalezieniu w biurku ofiary zdjęcia grobu małej dziewczynki,detektyw czuje,że nie jest to zwykła sprawa.Czy to zdjęcie i napis mają coś wspólnego ze śmiercią starca,o którym nikt nic nie wie i nikt go nie zna?W toku śledztwa dowiaduje się coraz więcej dziwnych rzeczy,o których nie będę pisała,żeby nie zepsuć przyjemności czytania.
Bardzo fajnie zarysowany portret policjanta-zwyczajnego człowieka,ze swoimi osobistymi problemami,wadami i zaletami.
Ciekawie choć nie porywająco rozwijająca się akcja sprawia,że czytelnik razem z detektywem pragnie poznać prawdę.
Poruszony jest w książce także problem dzieci zrodzonych z gwałtu.Czy takie dziecko może dać matce szczęście?
Książkę uważam za ciekawą i nie żałuję czasu,który przy niej spędziłam.
Polecam osobom,które lubią dobry kryminał.