piątek, 28 grudnia 2018

"Portret rodzinny" - Jenna Blum

"Życie to placek z robaków przykryty lukrem."

Tłumaczenie: Monika Pianowska
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Rok wydania: 2018
Ilość stron:552
Kraj: Stany Zjednoczone

"Nie myśl. Nie mów. Tylko patrz. Po prostu bądź."

 Kiedy wybucha wojna, Anna ma siedemnaście lat i mieszka ze swoim despotycznym ojcem, prawnikiem należącym do "partei", który ma duże plany względem zamążpójścia dziewczyny. Ona jednak nie ma zamiaru wiązać się z żadnym nazistą, zakochana jest bowiem w żydowskim lekarzu. Uczucie łączące tę młodą kobietę ze starszym, należącym do ruchu oporu Żydem jest na tyle silne, iż narażając własne życie Anna ukrywa go w piwnicy własnego domu. Wkrótce okazuje się, że jest w ciąży, ojciec odkrywa jej ukochanego a ona musi uciekać z domu. Od tej pory Anna musi podjąć wiele bardzo trudnych decyzji, które znacząco wpłyną na jej życie. Decyzji, które nie tylko zmienią jej życie w piekło, lecz będą miały także wpływ na dorosłe życie jej córki. Bowiem pięćdziesiąt lat później, Trudy, córka Anny, obsesyjnie pragnie poznać losy matki oraz swoje własne pochodzenie, na temat którego matka niezmiennie, uparcie milczy. Relacje pomiędzy obiema kobietami są napięte, naznaczone latami milczenia i niedopowiedzeń, ukrytych żali, niesamowitego poczucia winy. Oraz ogromną miłością.

Akcja powieści toczy się dwutorowo. Część poświęcona latom wojennym i losom Anny rozgrywa się w niemieckiej miejscowości Weimar, w pobliżu której umiejscowiony był obóz koncentracyjny Buchenwal KL.
"Każdemu to, co się mu należy" Brama do obozu Buchewald
Buchenwald Concentration Camp, 1937–1945
To tam trafił ojciec jej dziecka, człowiek, którego nigdy nie przestała kochać. To tam pracował również oficer SS, który zmienił jej życie w piekło, sprawił, że Anna postanowiła nigdy, przenigdy i z nikim, nie rozmawiać na temat przeszłości.



Druga część akcji rozgrywa się w latach dziewięćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych, gdzie wyemigrowała po wojnie Anna. Trudy, jej córka, jest wykładowcą historii Niemiec, specjalizującą się w czasach II wojny światowej i próbującą zbadać stosunek niemieckich kobiet do wydarzeń rozgrywających się podczas wojny. Trudy jest zamkniętą w sobie kobietą, która żyje w poczuciu winy za to, kim jej zdaniem był jej ojciec. Za wskazówkę służy jej jedyne zdjęcie w okresu wojny, przedstawiające ją z matką i oficerem niemieckim. Niechęć matki do dzielenia się przeszłością i uparte milczenie na temat jej ojca, sprawiają, że łączące kobiety stosunki są napięte, pozbawione ciepła i miłości. Dopiero przeprowadzanie w ramach badań wywiady z Niemcami pamiętającymi czasy wojny pozwalają mieć nadzieję na odkrycie jakichkolwiek faktów z życia Anny.

Zdecydowanie więcej miejsca autorka poświęciła Annie i czasom wojny. Nie jest łatwo czytać o jej historii. Choć pisarka stroni od dosadności, opisy wydarzeń są plastyczne, opisane prostym językiem, bez ubarwień, pozostawiając dużo dla czytelniczej wyobraźni. Wiele razy czułam ucisk w gardle, stawiałam sobie pytania, próbowałam postawić się w jej sytuacji. Nikt z nas nie jest sobie w stanie wyobrazić takiego życia. To trzeba przeżyć.
Podobało mi się, iż Jenna Blum zdecydowała się na tak inne podejście do tematu wojny. Owszem, jest mowa o holokauście, niemniej głównym tematem jest życie niemieckiej kobiety w czasach wojny.  Seria wywiadów przeprowadzanych przez Trudy ukazuje jak różnie reagują ludzie na dane wydarzenia.
Część poświęcona Trudy jest równie ciekawa, ukazując wpływ tajemnic z przeszłości na życie kobiety. Nie potrafi się ona zaangażować emocjonalnie w związek, męczy ją poczucie winy za coś, na co nie miała wpływu. Nad jej życiem wisi widmo przeszłości, które rozwiać może jedynie matka.

"Portret rodzinny" to bardzo poruszająca powieść. Nie da się jej czytać szybko, trzeba się mocno pochylić nad treścią. Pomimo lekkiego stylu autorki, książka ma ciężką tematykę i niesie duży ładunek emocjonalny. Treść siedzi w głowie długo po odłożeniu książki na półkę. Połączenie fikcji z faktami historycznymi jest bardzo dobrze skonstruowane a fakt, iż autorka przez wiele lat pracowała jako dziennikarka dokumentująca doświadczenia ocalałych z holokaustu, nadaje powieści wiarygodności. Dla mnie była to rewelacyjna lektura. Trudna, gorzka, bolesna, pokazująca znane wszystkim wydarzenia od innej strony. Mocno polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz