sobota, 17 lutego 2018

"Historia złych uczynków" - Katarzyna Zyskowska [Premiera 28 luty]

"Myślałeś sobie, że jesteś pępkiem świata i że to twoje życie takie ważne, najważniejsze. A jesteś zaledwie jednym z klocków domina, nic nie znaczysz. Znaczysz tyle, ile warta jest kara, którą zapłacisz za grzechy tych, co byli. Tylko tyle."
Autor:Katarzyna Zyskowska
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2018 
Ilość stron: 496
Kraj: Polska


"Nie można uciekać przed życiem, kiedy ma się dziecko."

Poznajcie Ninę, programistkę mieszkającą w Warszawie, kobietę, która właśnie dowiedziała się, że jest w ciąży, lecz niestety nie zdążyła o tym powiedzieć swojemu partnerowi, gdyż ten nagle zniknął z jej łóżka, mieszkania i życia. Rozpacz i zagubienie, które odczuwa, skłaniają ją do podróży w przeszłość, dzięki której możecie poznać jej drogę do miejsca, w którym teraz się znajduje. Poznacie jej dzieciństwo, stosunki z mamą, marzenia i drogę do kariery. A także historię trudnego związku, w jaki się zaangażowała całym sercem, a który przynosił jej zarówno szczęście, jak i wielki ból. Będziecie jej towarzyszyć w poszukiwaniu zaginionego chłopaka i przypadkowo odkryjecie jego ciemne sekrety. Mam nadzieję, że zrobicie to z takim zaangażowaniem, z jakim ja to robiłam, bo opowieść o Ninie i Miłoszu to nie jest tylko opowieść o miłości, lecz budząca niepokój historia, mająca swe korzenie w dalekiej przeszłości.

Felicja i Bronek poznali się podczas ostatnich przedwojennych wakacji. Ona, piękna, eteryczna nastolatka, podrzucona przez rodziców do ciotki mieszkającej w podwarszawskiej willi. On, Żyd ze Lwowa, zmuszony do przeprowadzki do Warszawy przez pracę ojczyma. Letnia fascynacja miałaby szansę przetrwania, gdyby nie przeszkodziła jej wojna. Jednak siła uczuć jednego z nich doprowadzi do ciągu nieszczęść rozciągniętych na wiele pokoleń.


Muszę przyznać, że "Historia złych uczynków" mnie totalnie zaskoczyła. Powieść jest niesamowicie rozbudowana, a przy tym od początku do końca spójna. Dwie równolegle poprowadzone opowieści z pozoru nic nie łączy, jednak im lepiej poznajemy je obie, im autorka bardziej zagłębia się w szczegóły, tym bardziej wyrazisty staje się obraz całości. I przyprawia czytelnika o dreszcz niepokoju. Pod wpływem lektury zaczęłam rozmyślać o przeznaczeniu, fatum, sile zła w naszym życiu. Jak nic, słysząc pohukiwanie sowy, dostałabym gęsiej skórki. 
Ciekawym zabiegiem jest pomieszanie sposobu narracji. Część dotycząca Niny jest napisana w pierwszej osobie, natomiast część historyczna w trzeciej.Obie części przeplatają się ze sobą tworząc swoistą układankę.
Teoretycznie jest to powieść obyczajowa, lecz właściwie od początku staje się oczywiste, że będzie to mieszanka gatunkowa. Chociaż autorka rozpoczyna oba wątki od miłości, to nie miłość jest w tej książce najważniejsza. Ona jest tylko kanwą opowieści, w trakcie której Wasze uczucia zostaną przeczołgane po bagnie ludzkich słabości. Niejednokrotnie  musiałam przerywać, gdyż byłam zaskoczona kierunkiem, w którym poszła akcja. Nie wspominając o targających mną uczuciach. Bardzo trudno pozostać obojętnym podczas czytania tej książki. Muszę również wspomnieć o niepokoju, który odczuwałam gdzieś z tyłu głowy prawie cały czas. Bardzo lekko wplecione wątki fantastyczne, oparte na wierzeniach ludowych, mocno działają na wyobraźnię i nadają książce specyficznego klimatu. Pojawiają się także wątki kryminalne, lecz przede wszystkim "Historia złych uczynków" jest powieścią historyczną, gdyż jej akcja rozgrywa się w przeciągu osiemdziesięciu lat, poczynając od czasów tuż przed wojną, a kończąc w teraźniejszości.

Pani Zyskowska stworzyła naprawdę rewelacyjną powieść, od której ciężko się oderwać, która mąci w głowie, przy której nie można pozostać obojętnym. Przy tym znakomicie oddaje realia historyczne, począwszy od ukazania życia kilku warstw społecznych w czasach przedwojennych, poprzez losy wojenne żydów w getcie , czasy głębokiej komuny, aż do naszych czasów. Wszystko dopracowane, dopieszczone, dostosowane do opisywanych czasów. 
Podobnie jest z kreacją bohaterów, która jest na najwyższym poziomie. Postaci występujące w książce są postaciami z krwi i kości, mającymi zarówno wady, jak i zalety, postaciami trójwymiarowymi, które budzą emocje.
"Historia złych uczynków" zachwyca złożonością, powolnym odkrywaniem kart, sposobem przedstawienia zawiłych relacji pomiędzy bohaterami. Książka przypomina rozsypane puzzle, które z czasem czytelnik dopasowuje do siebie i ze zdziwieniem na koniec spogląda na powstały obrazek.

Miłość prowadząca do zbrodni. Nienawiść, pożerająca życie. Śmierć, wojna, nadzieja, zdrada. Zło, które powraca, by mścić się na pokoleniach. Głębia ludzkich uczuć, złożoność charakterów, wszystko osnute tajemnicami i okraszone zabobonami. 

Napisana w świetnym stylu, "Historia złych uczynków", jest jedną z najlepszych książek obyczajowych, jakie dane mi było przeczytać. Książka niepokojąca, budząca skrajne emocje, dosyć mroczna i zdecydowanie nielekka, od której ciężko się oderwać, i która bardzo długo siedzi w głowie. Szczerze polecam, gdyż jest to naprawdę wyjątkowa powieść, która na pewno Was zaskoczy zarówno stylem, jak i głębią. Kawał dobrej literatury.
" - Zaglądałam przeznaczeniu w oczy wiele razy, bo chociaż uciekłam stąd daleko, to nie uciekłam od siebie."
Przeszłość, która powraca. Fatum, od którego nie ma ucieczki. Miłość, której nie można się oprzeć. Polecam!

 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz