Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo lubię oglądać zdjęcia dzieci. Nie tylko swoich, w ogóle dzieci. Czasami w wolnych chwilach siedzę sobie i wyszukuję strony, na których można nacieszyć oczy widokiem małych ludzi. Dzisiaj znalazłam takie oto zdjęcia
Dzieci wyglądają pięknie. Przeglądam dalej tę stronę, lecz następne zdjęcia budzą we mnie niepokój. Cofam się więc do opisu strony i serce mi zamarło. Te dzieci są martwe. Artystyczne zdjęcia, na których rodzice pragną pożegnać sę ze swoimi dziećmi. Trudno mi opisać uczucia, jakie mnie ogarnęły. Serce mi się nadal ściska a łzy napływają do oczu. Wiem, co to strata dziecka. Nie ma na świecie nic gorszego, nie ważne, czy jest to poronienie, czy późniejsza choroba dziecka. Poczucie straty jest ogromne i niewyobrażalne dla kogoś, kto go nie zaznał. Dlatego też pomysł, by uwiecznić w ten sposób swoje dziecko wydał mi się....koszmarny. Wręcz chory. I jednocześnie piękny. To jakby wciąż grzebać w krwawiącej ranie. Jakby nie dać sobie szansy na powrót do życia.
Od kiedy zobaczyłam te zdjęcia, nie mogę przestać o nich myśleć. Co o tym sądzicie?