piątek, 11 stycznia 2013

"Irena" - Małgorzata Kalicińska, Basia Grabowska

"Irena" to historia trzech kobiet-wnuczki,córki i przybranej babci.
Jagoda-najmłodsza z kobiet, jest przykładem kobiety robiącej karierę, idącej przez życie bez głębszych emocji czy interakcji społecznych. Jest też osobą zaradną, energiczną,pewną siebie a jednocześnie zagubioną,samotną i pragnącą akceptacji.
Dorota to matka Jagody.Trochę ekstrawagancka, pozująca na młodzieżówkę kobieta,która ma godnego pozazdroszczenia męża ale ma także za sobą straszne przeżycie,jakim jest śmierć dziecka.
Tytułowa Irena to przyszywana babcia Jagody,kobieta silna,rozsądna, przeciwieństwo stereotupu starszej,schorowanej pani.
Wszystkie panie poznajemy w momencie,kiedy umiera mąż Ireny. Od razu zarysowują się cechy każdej z kobiet,które w trakcie dalszej lektury nabierają głębi i zyskują wytłumaczenie.
Książka o życiu,emocjach,konflikcie pokoleń,trudnych relacjach matka-córka. Tematy oklepane,jednak napisane w ciekawy,czasami dowcipny sposób,ukazane oczami matki i córki. Nie zawiera może jakiś nowatorskich treści,sprawia jednak,że zaczynamy się zastanawiać nad własnymi relacjami z naszymi bliskimi.

Szczerze mówiąc nie przepadam za książkami obyczajowymi. I przez niemałą część tej również nie mogłam się wciągnąć,nużyła mnie a problemy kobiet czasami wręcz mnie bawiły. Lecz w pewnym momencie to się na szczęście zmieniło,zaczęłam książkę traktować poważnie i jakoś poszło:)

Kogo zachęcam do sięgnięcia po "Irenę"? Przede wszystkim osoby,które lubią literaturę kobiecą opisującą relacje pomiędzy matką a córką, bo to jest głównym tematem książki..Osoby,które lubią analizę charakterów i zachowań ludzkich. A także osoby,które lubią odkrywać tajemnice,bo i z tajemnicą mamy tu do czynienia.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:Polacy nie gęsi czyli czytajmy polską literaturę,Z literą w tle,Trójka e-pik, Pod hasłem,Przeczytam tyle,ile mam wzrostu-3,6cm

6 komentarzy:

  1. Osobiście lubię powieści obyczajowe a gdy mają w sobie nutkę tajemniczości, to już w ogóle uwielbiam takie klimaty. ,,Ireny'' nie miałam jeszcze okazji czytać, ale mam wielki sentyment do twórczości polskich autorów, dlatego chętnie poznam dzieło duetu: Małgorzata Kalicińska, Basia Grabowska.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Irenę mam na liście książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś się skuszę, choć przyznam, że sama z siebie nie spojrzałabym nawet na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio moja znajoma się nią zachwycała, więc mam nadzieję, że książka w końcu trafi w moje ręce!

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i lubię literaturę obyczajową, ale na "Irenę" nie mam najmniejszej ochoty. Brzmi zbyt nużąco i pospolicie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że już niedługo przeczytam tę książkę. Zwłaszcza, że jak akurat bardzo lubię powieści obyczajowe.

    OdpowiedzUsuń