czwartek, 23 maja 2013

"W piekle lepiej być nikim"- Maciej Maciejewski

Agata Zawadzka jest kobietą po czterdziestce, rozwódką, realistką twardo stąpającą po ziemi, upartą i inteligentną. I do tego jest komisarzem policji. Należy do tych, którzy drążą,drążą i nigdy się nie poddają. Za złapanym tropem pójdzie aż do piekła. Nic więc dziwnego, że sprawa zwłok bezimiennej kobiety pozbawionej twarzy staje się dla niej nie lada wyzwaniem. Nikt nie wie, kim jest denatka, skąd przyjechała i dlaczego zginęła. Agata jednak się nie poddaje i w końcu trafia na trop, który prowadzi ją aż w lata osiemdziesiąte, do tragicznych wydarzeń na Bałkanach. Kim jest tajemniczy Polak, przywódca bandy Chorwatów? Czy w ogóle istnieje? I czy ma to jakikolwiek związek z teraźniejszym morderstwem?

Postać głównej bohaterki jest świetnie, bardzo realistycznie wykreowana. Jest to kobieta z krwi i kości, pełna wad i jednocześnie wzbudzająca ogromną sympatię . Postać agenta oraz bohaterów pobocznych również świetne, dopracowane i wiarygodne. Całość na początku tworzy spory chaos, w którym trudno się połapać. Jednak szybko poznajemy bohaterów i łączymy opisywane wydarzenia z ich postaciami. Sposób narracji dość zagmatwany. Autor skacze z postaci na postać, z czasu teraźniejszego na przeszłość. Nie sprawiło mi to jednak kłopotu, za to utworzyło specyficzny nastrój.

Dialogi w książce są typowo żargonowe, występuje masa przekleństw i dość mocne sceny erotyczne. Pomimo, iż nie przepadam za rzucaniem"mięsem" w książkach, w tej akurat kompletnie mi to nie przeszkadzało. Takie odzywki słyszymy na co dzień, przypuszczam, że w środowisku gliniarskim jest to normą.

Pomimo faktu, że w zasadzie Agata zajmuje się tylko tym jednym przestępstwem, które nie jest zbyt krwawe, w książce jest bardzo duża ilość opisów mordów,jakich dopuścili się Chorwaci. I są one naprawdę mocne, więc nie nadają się dla każdego. Opis nalotu na pewną wioskę, tego co tam wyprawiano, sprawił, że wielka gula utknęła mi w gardle. Zwłaszcza, że podobne wydarzenia miały miejsce naprawdę.

Książka bardzo mi przypadła do gustu. Jest to mocna, twarda rzecz napisana niewybrednym językiem, nietypowym stylem, wciągająca i wzbudzająca emocje.


Baza recenzji Syndykatu ZwB
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu:2,4cm
Polacy nie gęsi...
Trójka e-pik
Kapitan Żbik na tropie...

10 komentarzy:

  1. Nie przepadam za przekleństwami w książkach więc to mnie troszkę odpycha, ale może kiedyś skuszę się na lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O bardzo w moim klimacie:)podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja unikam krwawych opowieści, ale już kiedy trafię, trwam do końca. Co by nie mówić, wciągają :-)
    Link odnotowałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To coś zdecydowanie dla mnie. Lubię takie historie, w których są krwawe mordy, seks itp. Nie przeszkadzają mi również wulgaryzmy. Moja rodzina zresztą uważa, że w poprzednim wcieleniu byłam chyba facetem, bo czasem się zachowuje niezbyt subtelnie:-)
    Mam nadzieje, że uda mi się dorwać tę książkę. Bardzo, ale to bardzo ją chce przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli książka wzbudza emocje to jest to tytuł dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak chodzi za mną ta ksiażka i nie mogę sie za nia zabrać. Mam ją w formie audiobooka. Rozumiem, że lepiej przy dziecku nie słuchać? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. I dla mnie, zdecydowanie! Środowisko gliniarskie rzucające mięsem - tak, chyba norma, a przynajmniej tak wynikało z "Drogówki". Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zainteresowałaś, książka zapowiada się ciekawie, więc mam nadzieję, że uda mi się ją upolować:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń