"Pozostała tylko przewrócona donica z fikusem, ziemia rozsypana na dywanie oraz złoty kolczyk - łezka z maleńkim brylancikiem pośrodku - leżący wśród szarobrązowych grud. Podniosłem go. Na haczyku zastygła zrudziała już kropla krwi.
- Alicjo....- powiedziałem w przestrzeń,a moje serce trzepotało jak skrzydła konającego ptaka."
Wydawnictwo:Red Horse
Rok wyd:2008
Stron:166
Tom II
Kraj:Polska
Opisałam również: "Alicja" Po zachwytach nad częścią pierwszą przyszedł czas na rozczarowanie.
Od wydarzeń z poprzedniego tomu mijają trzy lata. W tym czasie Aleks stał się sławny, bogaty i rozpustny. Chociaż uważa Alicję za swoją jedyną miłość, nie przeszkadza mu to w zaliczaniu kolejnych panienek.
Pewnego dnia Alicja znika. Zrozpaczony Aleks wyrusza na poszukiwania, lecz napotyka na przeszkodę, w postaci kilku mężczyzn. Torturowany na różne sposoby Aleks może uniknąć bólu, jeśli tylko wyrazi chęć powrotu do domu i zaniecha poszukiwań dziewczyny. Jednak Aleks się nie poddaje. Brama do Ciemnego Lasu zostaje otwarta. W towarzystwie gadającego kruka Aleks przechodzi przez drzwi do zaczarowanej krainy. Co go tam czeka? I czy odnajdzie Alicję?
Powiem tak: spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Klimat "Alicji" bardzo mi się podobał i miałam nadzieję na więcej. Niestety, ta część wedle moich odczuć takiego klimatu nie posiada, chociaż powinna. Więcej tu elementów fantastycznych, trochę strachów, które mnie akurat nie wystraszyły. Dialogi wydały mi się lekko naciągane, akcja przegadana. Pomimo małej objętości, umęczyłam się z czytaniem. Nie wiem, ale jakoś zupełnie do mnie nie przemawiał gadający kruk, chociaż zdawałam sobie sprawę, że nie jest tym, czym się wydaje.
Polacy nie gęsi...
Pod hasłem - kropka, imię, homo sapiens, z po w i na o , zielono mi
Wyzwanie biblioteczne
Czytam opasłe tomiska
Czytam fantastykę