niedziela, 10 sierpnia 2014

"Zagłuszyć krzyk" - Neil White

"Pchnął ją na plecy, z rękami skutymi z tyłu, wolną dłonią zaczął po omacku zgarniać ściółkę. Zacisnęła zęby, ale siłą rozwarł jej usta i wepchnął do środka trochę ziemi i liści, zanim sięgnął po więcej; wbił to najgłębiej jak się dało. Szeroko otworzyła oczy, szarpnęła się, kaszląc i krztusząc się.
To samo robił między jej nogami, wpychał ziemię, kamienie, ściółkę."



Tytuł oryginalny: Cold Kill
Wydawnictwo:Amber
Rok wyd:2013
Stron:350
Kraj:Wielka Brytania









Pierwszą ofiarą mordercy, trzy tygodnie wcześniej, padła córka jednego z policjantów. Tym razem zamordowana kobieta okazuje się córką miejscowego gangstera. Czy te dwie kobiety może coś łączyć? Wydaje się, że nie ma żadnego punktu zaczepienia. Do śledztwa zostaje przydzielona Laura, która dopiero od niedawna znowu pracuje w wydziale do spraw zabójstw. Praca jest dla niej bardzo ważna, dni, kiedy pracowała w patrolu, na szczęście odejdą w niepamięć. Ma nadzieję, że nie popełni błędu przy swojej pierwszej sprawie. Dość kłopotliwy dla policjantki jest związek z Jackiem, który pracuje jako reporter. Szybko okazuje się, że to właśnie Jack pomoże policji w śledztwie, gdyż ktoś zaczyna wysyłać do niego maile. Być może morderca. Policjantom nie ułatwia poszukiwań fakt, że wokół sprawy kręci się również ojciec zamordowanej dziewczyny, Dan, szef firmy ochroniarskiej, człowiek, który ma opinię zdolnego do wszystkiego. Dan postanowił, że nie odda mordercy w ręce sprawiedliwości i sam wymierzy odpowiednią karę. Sprawa rusza z miejsca dopiero wtedy, gdy ginie pewien emerytowany psycholog dziecięcy. Więcej napisać nie mogę, by nie spoilerować.

Kim jest człowiek, który w tak brutalny sposób pozbawia młode kobiety życia? Co nim kieruje? Chęć zaspokojenia seksualnego, choroba psychiczna, może zemsta? Zanim bohaterowie odnajdą odpowiedzi na te pytania, sami staną się celem. Ile ofiar pochłonie ta sprawa?

Kryminał, podobno oparty na prawdziwej historii, jest napisany językiem lekkim, dość wciągającym i niestety w pewnym momencie opowieść staje się przewidywalna. Zbyt szybko poznajemy tożsamość mordercy, chociaż autor w pewnym momencie skutecznie wprowadza czytelnika w błąd.
Postać mordercy poznajemy już w pierwszym rozdziale, wprawdzie nie wiadomo jeszcze kim jest naprawdę, lecz mamy możliwość poznania jego myśli i czynów. Sceny zbrodni są dość mocne, lecz bez przesady. Postaci Laury brakowało moim zdaniem trochę głębi, natomiast Jack, który właściwie poprowadził całe śledztwo jest dość dobrze przedstawiony. Akcji nie można nic zarzucić, nie ma większych przestojów, pod koniec trzyma w napięciu. Nie jest to może najlepszy kryminał, jaki czytałam, jednak moim zdaniem dość dobry. Czyta się błyskawicznie.

Wyzwanie biblioteczne
Europa da się lubić

5 komentarzy:

  1. Ciekawym fragmentem zaczęłaś recenzje :) Niestety nie jestem fanką takich książek - tego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie - pamiętam, że książkę czytałam, ale gdyby nie Ty, nie przypomniałabym sobie, o co w niej chodziło :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię zbyt szybko poznawać tożsamości mordercy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Straszny ten fragment, który umieściłaś na poczatku recenzji. Poszukam tej ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka może się spodobać mojej koleżance, bo ja jednak kryminałów nie czytuję.

    OdpowiedzUsuń