piątek, 29 sierpnia 2014

"Ręka, która zadrży" - Kjell Eriksson

"- Widzisz, czasem nie chce mi się żyć - ciągnął. - Jakby już nic nie miało dla mnie znaczenia. Rozglądam się i nie widzę niczego, co by mnie kusiło. Na mój ból nie ma żadnego lekarstwa. On tkwi tutaj - powiedział pokazując klatkę piersiową. - Wiedziałem, że to tak się skończy - dodał po chwili. "





Tytuł oryginalny: Den hand som skàlver.
Wydawnictwo: Amber
Rok wyd:2013
Stron:351
Kraj: Szwecja







Sven-Arne na pozór wiedzie szczęśliwe życie. Ma żonę, dom i zajmuje znaczną pozycję w świecie polityki. Pewnego dnia wychodzi w trakcie zebrania i znika.  Nie pozostawia po sobie żadnych śladów.

John wiedzie dość ubogie życie w pewnym indyjskim miasteczku. Pracuje jako ogrodnik, mieszka w skromnym mieszkaniu, ma tylko jednego przyjaciela. Jego życie zmienia się, gdy spotyka człowieka z przeszłości i zostaje rozpoznany.

Ante ma ponad dziewięćdziesiąt lat i mieszka w domu opieki. To zatwardziały komunista, nigdy nie zmieniający poglądów, okaleczony przez wojnę i wspomnienia. Jest także stryjem Svena-Arne i człowiekiem chyba mu najbliższym

Berglund właśnie przeszedł operację guza mózgu. Jako policjant ciężko znosi pobyt w szpitalu, martwi się także o stan swojego mózgu. W ramach wolnego czasu postanawia powrócić do sprawy, która przez lata nie dawała mu spokoju. Początkowo, pod wpływem wydarzeń, pragnie zająć się sprawą zaginionego polityka, którego nigdy nie udało mu się znaleźć. Kiedy prosi swoją partnerkę, Ann Lindell, by przyjrzała się wypadkowi, jakiemu uległa żona zaginionego, nie wie, że dzięki temu uda mu się rozwiązać inną starą sprawę, jaką było zamordowanie pewnego wiekowego człowieka.

W tym samym czasie Ann zostaje przydzielona do sprawy znalezionej stopy. W małej mieścinie, gdzieś na cyplu, pośród śniegów stoi sobie kilka chałup. Ludzie tu żyjący są zamkniętą społecznością, chroniącą swojej prywatności, pilnującej własnego nosa a jednocześnie znającą się na wylot. Tylko ludzie twardzi mogą mieszkać w takich warunkach i takim osamotnieniu. Choć stopa została znaleziona w innym miejscu, trop prowadzi Ann właśnie do tych ludzi.

Fabuła książki opiera się na dwóch sprawach jednocześnie. Z jednej strony mamy Svena- Arne i jego losy, ściśle powiązane z losami Antego. Z drugiej śledztwo, jakie prowadzi Ann w sprawie stopy. Akcja toczy się dość powolnie, miarowym rytmem, w którym poznajemy rzeczywistość ludzi żyjących w skrajnych warunkach. Książka nie należy do najłatwiejszych, nie porywa tempem, przepełniona jest smutkiem i goryczą. Odniosłam wrażenie, że autor postanowił ukazać przeróżne rodzaje samotności, bo w sumie o samotności ona opowiada. Mimo ciężkiego klimatu książkę czyta się dość szybko a sprawa znalezionej stopy znacznie intryguje. Czasami czułam się zmęczona lekturą. lecz coś mnie ciągnęło, by poznać los Svena-Arne i rozwikłać zagadkowe morderstwo. Nie jest to dzieło, które wciąga nie pozwalając się oderwać od czytania, natomiast jest to sprawnie napisany kryminał w typowo skandynawskim stylu.

Kapitan Żbik & Skandynawowie
Wyzwanie biblioteczne
Europa da się lubić

7 komentarzy:

  1. "typowo skandynawski styl" mnie przekonuje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio kilkakrotnie natrafiłam na ciekawe lektury skandynawskie i od tamtej pory coraz częściej po nie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko jest czytać książki o samotności. Ale taka jest specyfika skandynawskich kryminałów - dużo w nich tego rodzaju przemyśleń i potrafią popsuć humor. Mimo wszystko je lubię. A tego autora jeszcze nie znam. Więc to już dwa powody, żeby sięgnąć po jakąś jego powieść. Poza tym... śledztwo w sprawie stopy?:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią przeczytałabym tą książkę...zwłaszcza, iż jest to kryminał w skandynawskim stylu. Bardzo ciekawe recenzje. Muszę wpadać tutaj częściej...Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytuję kryminałów, ale właśnie pomyślałam, że moja koleżanka z pracy zaczytywała się w podobnej literaturze. Może polecę jej tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio przejadłam się typowo skandynawskimi kryminałami, ale po przerwie na pewno do nich wrócę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię skandynawskie kryminały, więc chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń