wtorek, 3 kwietnia 2018

"Ułamek sekundy" - Douglas E. Richards [ Premiera 4 kwiecień ]

"Jednak świat jest pełen bezwzględnych ludzi, którzy radują się na myśl o Armagedonie i są już niedaleko od zdobycia środków do realizacji swojego celu. Miłosierdzie w obliczu tego zjawiska to samobójstwo i właśnie na takiej ścieżce się znajdujemy.Jesteście niczym źdźbła na polu pszenicy, mówiące do swoich ziomków: "Miłość i współczucie są odpowiedzią na wszystkie problemy. jeśli pokażemy tej nadciągającej, milionowej chmarze szarańczy, jacy jesteśmy przyjaźni i troskliwi, na pewno zostawi nas w spokoju.""


Tłumaczenie: Marcin Żuchowski
Wydawnictwo: NieZwykłe
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 470
Kraj: Stany Zjednoczone
 
"- Rozsądek i współczucie często stoją ze sobą w sprzeczności - podjął. - Czasami racjonalne decyzje wydają się okrutne. Nic na to nie poradzę. Jako współczujące społeczeństwo zmniejszamy liczebność niektórych gatunków zwierząt, ponieważ rozumiemy ryzyko zbytniego zagęszczenia ich populacji. W kontrolowany sposób palimy nadmiernie rozrastające się lasy, by ocalić je przed zniszczeniem na skutek niekontrolowanego pożaru. Odmawiamy jednak traktowania naszego gatunku w tak rozsądny sposób, w jaki podchodzimy do innych."
 
 
 
Jenna i Nathan to para młodych, kochających się ludzi, którzy planują wspólną przyszłość. Ona jest genetykiem, on fizykiem. Podczas, gdy Jenna wyjeżdża na tydzień, by wesprzeć porzuconą przez chłopaka siostrę, Nathanowi wydaje się, że dokonał niesamowitego odkrycia, pozwalającego cofać czas. Co prawda tylko o pół sekundy, jednak i tak takie odkrycie byłoby rewolucyjne. Nie mogąc się powstrzymać, Nathan informuje o swoim odkryciu przyjaciela, Dana Walsha, co uruchamia łańcuch koszmarnych zdarzeń. W dniu powrotu Jenny, kiedy oboje cieszą się swoim towarzystwem, do ich domu wkraczają uzbrojeni mężczyźni. Przerażeni porwaniem, umieszczeni w ciężarówce, myślą, że nic gorszego nie może ich już spotkać. Jednak jest jeszcze ktoś inny, kto chce skorzystać z umysłu Nathana. Ktoś, kto nie zawaha się przed niczym. Strzelanina, wypadek, wywrócona ciężarówka. Strzał prosto w głowę Nathana. Jenna, w szoku, ucieka z miejsca wypadku. Załamana i zaszczuta, postanawia dowiedzieć się dlaczego jej ukochany musiał umrzeć, i co takiego wymyślił, że giną za to ludzie. Wynajmuje więc prywatnego detektywa, byłego marines, Aarona Blake, by pomógł jej zarówno przeżyć, jak i znaleźć sprawców porwania.
"Ułamek sekundy" to połączenie literatury sensacyjnej i fantastycznej, z przewagą tej pierwszej. Wszystko kręci się wokół odkrycia  Nathana, czyli przenoszeniu czegoś w czasie zaledwie o pół sekundy. Czy takie odkrycie może się na coś przydać? Jak się okazuje może, i to na wiele sposobów. O dojście do wzoru będą walczyły dwie frakcje, wykorzystując wszelkie możliwe środki, nie bacząc na koszty. Aaron będzie miał sporo roboty, by zachować Jenny przy życiu i ustalić, która strona jest tą dobrą.

Powieść napisana jest lekkim, plastycznym językiem, z odrobiną humoru i masą sensacyjnej akcji. Porwania, strzelaniny, wybuchy, szpiegostwo, nowoczesna technologia. Czego tu nie ma. A wszystko okraszone naukowymi dywagacjami na temat istoty czasu, wszechświata i konsekwencji podróży w czasie. Kreacja bohaterów nie jest głęboka, mimo to postaci nie są papierowe. Jenna ma dwadzieścia sześć lat, odznacza się dużą inteligencją, w kryzysowej sytuacji ze zwykłej młodej kobiety przeistacza się w twardą, zawziętą osobę, pragnącą pomścić śmierć narzeczonego. Aaron natomiast jest facetem, który zrezygnował z żołnierskiego życia, gdyż przerażało go rosnące uzależnienie od adrenaliny na polu bitwy, oraz nieunikniona śmierć. Widok umierających towarzyszy broni zmienił jego nastawienie do udziału w nie swoich wojnach. Kiedy do jego drzwi puka Jenna, on od trzech miesięcy przepełniony jest frustracją spowodowaną zleceniami od podejrzewających zdradę małżonków. Sprawa Jenny staje się dla niego szansą na wyrobienie sobie marki, bardzo szybko jednak nabiera prywatnego wymiaru.

Jak pisałam powyżej, w książce dzieje się dużo. Pierwsze rozdziały naszpikowane są akcją, przez co powieść czyta się bardzo szybko, a przy tym jest ciekawie i intrygująco. Później następuje spowolnienie tempa, głównie przez naukowe wywody, które mają przybliżyć czytelnikowi zagadnienia, wokół których toczy się fabuła. Przyznaję bez bicia, że mózg mi się prawie zlasował, kiedy próbowałam dokładnie zrozumieć teorię czasu, przestrzeni i wszechświata. Mocno zwolniłam, czytając zdania po kilka razy, by pojąć przesłanie. Poniekąd mi się to udało, przy okazji pobudzając mnie do przemyśleń nad skutkami cofania się w czasie. Niech Was to jednak nie zniechęca, bo książka jest naprawdę dobra i zmusza do myślenia. Kiedy już przebrniecie przez naukowe teorie czeka na Was kolejna dawka szybkiej, wciągającej akcji.

Podziwiam autora, naprawdę. Przekazać taką dawkę fachowej wiedzy opakowując ją w powieść akcji, nie jest łatwo. Zwłaszcza, jeśli ma to być dopracowane, sensowne i ciekawe. "Ułamek sekundy" jest jednocześnie książką lekką i trudną. A przede wszystkim pomysłową i dobrze napisaną. Na końcu książki autor umieścił wyjaśnienia na temat tego, co jest prawdą a co fikcją, co bardzo mi się spodobało, gdyż dla mnie tematyka dotycząca czasu czy wszechświata jest zupełną abstrakcją, i nie byłam w stanie rozdzielić podczas czytania faktów od fikcji. 

Jesteście sobie w stanie wyobrazić konsekwencje przeniesienia przedmiotu w czasie zaledwie o pół sekundy? To krócej niż mrugnięcie okiem. To czas, którego nie jesteśmy w stanie zobaczyć. Czy to może cokolwiek zmienić? Autor udowodnił, że może. Jeżeli jesteście ciekawi do czego może doprowadzić przełomowe odkrycie w rękach nieodpowiedniej osoby, to zapraszam do lektury. Przy okazji na pewno będziecie się świetnie bawić, choć podejrzewam, że i Was w pewnym momencie może rozboleć głowa:) No chyba że tylko ja mam taką ciężką głowę do teorii naukowych:D

"Ułamek sekundy" to kawałek fajnie napisanej powieści sensacyjnej, z której oprócz dobrej zabawy można wynieść trochę wiedzy, i przy okazji pochylić się nad konsekwencjami rozwoju nauki i techniki. Dla mnie książka była ciekawym przeżyciem, więc polecam.
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz