piątek, 22 lutego 2013

"Gdzie zaległy cienie"-Michael Ridpath

Magnus Jonson to policjant z zasadami. Kiedy nakrywa swojego kolegę na przestępstwie,nie waha się złożyć na niego doniesienie. Ten incydent zmienia jednak jego życie w ucieczkę przed  mafią,która pragnie go dopaść jako głównego świadka oskarżenia. Magnus traci również dziewczynę i za radą przełożonego przenosi się na dwa lata do Islandii-swojego kraju urodzenia. Ma tam pomagać islandzkiej policji w prowadzeniu trudnych spraw. I od razu trafia na zabójstwo profesora zajmującego się sagami islandzkimi.
A w Stanach trwa nagonka na jego bliskich.Wysłannik mafijny w poszukiwaniu Magnusa nachodzi jego brata i byłą dziewczynę.Czy wpadnie na trop uciekiniera?
Magnus tymczasem odkrywa powiązanie pomiędzy islandzką sagą a tolkienowskim "Władcą pierścienia". Czy Tolkien pisząc swoją powieść wzorował się na sadze?Czy znaleziony list adresowany do właściciela sagi a napisany przez Tolkiena jest prawdziwy?Dlaczego profesor musiał zginąć? Na wszystkie te pytania odpowie wam książka.

W trakcie lektury mamy możliwość zapoznania się z sagami oraz poznania klimatu panującego w Islandii. Autor wykreował ciekawe środowisko i nietypowych bohaterów a akcja snuje się wokół miejscowych wierzeń i legend.
Nie jest to kryminał z szybko galopującą akcją.Raczej wszystko rozgrywa się systematycznie i powoli. Nie ma również stron usianych krwawymi ofiarami.Jest za to fajne połączenie świata współczesnego i pradawnych legend,tajemnica do odkrycia oraz niesamowicie klimatyczna otoczka.

Baza recenzji Syndykatu ZwB

Przeczytam tyle,ile mam wzrostu:2,1cm
Z literą w tle:R
Trójka e-pik:  własna książka, która na półce czeka już zbyt długo
Pod hasłem:list-str.37
Czytam kryminały-skandynawia

8 komentarzy:

  1. NIE JESTEM FANKĄ TAKIEJ TEMATYKI, ALE WYDAJE MI SIĘ JUŻ OKLEPANA :) RACZEJ SIĘ NIE SKUSZE :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ksiazce wspominala mi juz kilka miesiecy moja Przyjaciolka i ciagle mam ja na uwadze, bo nie czytalam jeszcze zadnej ksiazki islandzkiego autora. Mam ochote wypelnic ta moja literacka biala plame.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorem wbrew pozorom jest Anglik:)

      Usuń
  3. Intrygujący tytuł i ciekawa recenzja - to coś dla mnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Liczyłam jednak na bardziej zaskakujący kryminał z wartką akcja i licznymi trupami, więc skro tutaj tego nie ma, to ja jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli akcja jest powolna to raczej lektura nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Za oryginalny klimat duzy plus - w sumie może nawet się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń