poniedziałek, 1 kwietnia 2013

"Połamać kości"- Stuart MacBride

Alison McGregor to gwiazda. Gwiazda brytyjskiego programu wyłaniającego talenty,w którym kobieta wzięła udział wraz ze swoją sześcioletnią córką. Ich twarze widać wszędzie. Aż któregoś dnia matka z córką znikają z domu a policja otrzymuje propozycję okupu. Dla podkręcenia tempa policja otrzymuje przesyłkę zawierającą  palec u nogi należący do dziecka.
Do akcji wkracza sierżant Logan,znany z wcześniejszych książek autora bohater, czy może antybohater, który często balansuje na granicy prawa. Nadal nie jada mięsa i sprawia kłopoty swoim szefom. Nadal żyje pracą i daje się wykorzystywać inspektor Steel-lesbijce o niewyparzonym języku i awersji do porządku.
Tak więc rozpoczyna się śledztwo okraszone pieprznym językiem,dużą dawką ironii i zabawnymi sytuacjami,sprawiającymi,że policjanci wyglądają jak realni ludzie. W między czasie Logan robi nalot na narkomańską melinę,zgarnia szaloną ćpunkę,która oskarża go o gwałt, przesłuchuje dziesiątki zboczeńców i użera się z przełożonymi.

Jeśli chodzi o mnie, to czytam książki MacBride'a siłą rozpędu,niekoniecznie dlatego,że tak bardzo mi się podobają. Nie przepadam za dialogami w jego książkach,chociaż bywają naprawdę zabawne. Nie lubię Steel (czy takie kobiety w ogóle istnieją?). Logana lubię i może dlatego wracam do tych książek.
Szczerze mówiąc książka średnio mi się podobała, coś mi w niej nie pasowało, nie mogłam się wczuć w akcję. Pomimo fałszywych tropów, śmiesznych dialogów i niezłego tempa książka mnie nie wciągnęła.



Baza recenzji Syndykatu ZwB
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu:2,4cm
Czytam kryminały

12 komentarzy:

  1. Ja jakoś przyjemności z tym autorem do tej pory nie miałam, ale chciałabym to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm.. A u mnie jest odwrotnie - ja kocham Steel :) Dla mnie to najzabawniejsza postać serii. Tej części jeszcze nie czytałam, póki co mam za sobą bodajże 5 pierwszych części i lubię MacBride'a, bardzo. Moją ulubioną (do tej pory) częścią jest "Dom krwi", a czy "Połamać kości" to przebije? Z Twojej recenzji wynika, że nie, ale mimo wszystko i tak przeczytam z racji sympatii do całej serii. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawna jest,nie da się ukryć. Ale znasz kogoś choć w połowie do niej podobnego? Też czytam wszystko z tej serii,jakieś uzależnienie chyba:) A że mnie akurat nie wciągnęło to o niczym nie świadczy.

      Usuń
    2. Tak serio, to nie :) Ale mam kumpelę, która notorycznie drapie się pod pachą! :) Więc jakiś tam pierwiastek Steel w niej jest :) Uzależnienie, tak, bo jak się choć trochę polubi serię, to choćby nie wiem jak nudne były kontynuacje, to czytamy dalej, by się dowiedzieć, co tam słychać u naszych "znajomych" ;)

      Usuń
    3. Dobre:) Ja mam kumpelę,która nie wyciąga kiepa z buzi:D Może jakby tak kilka znajomych połączyć....:)

      Usuń
  3. A ja MacBride'a nie czytałem. Jeszcze. Mam w planach. Odległych :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jedną książkę tego autora i byłam zadowolona, całkiem nie najgorszy kryminał. Co do Steel, to nie potrafiłam jej rozgryźć. Jestem ciekawa, jak odbiorę ją w kolejnych częściach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam u niej zbyt wielkiej zmiany:)

      Usuń
  5. Ja na razie wstrzymam się przed lekturą książek autora...

    Z przyjemnością zapraszam Cię na konkurs (na moim blogu), w którym do wygrania jest książka Gabrieli Gargaś "Jutra może nie być" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro powyższa książka średnio ci się podobała i nie potrafiłaś wczuć się w fabułę, to może i ja jednak nie będę ryzykować i dam sobie spokój z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń