środa, 26 czerwca 2013

"Zemsta najlepiej smakuje na zimno"- Joe Abercrombie

Monza Murcatto to najemniczka budząca strach we wszystkich armiach. To kobieta, która kobiety nie przypomina. Wulgarna, brutalna, bez skrupułów morduje, grabi i sieje postrach. Najlepsza z najlepszych. Do tego stopnia dobra, że książę Orso, który ją wynajął, poczuł się zagrożony i postanowił ją zgładzić. Tak więc Monza zostaje zdradzona, jej brat zabity na jej oczach a ona sama cudem unika śmierci. Ale nic już nie jest jak dawniej. Połamana, połatana przez uzdrowiciela, postanawia się zemścić na siedmiu ludziach, którzy zniszczyli jej życie. Postanawia znaleźć sojuszników. U jej boku staje najbardziej zdradliwy truciciel wraz z uczennicą, przybysz z Północy, były skazaniec, zapijaczony, stary najemnik i parę innych, dziwnych osób.

Motywem przewodnim, jak się łatwo domyślić, jest zemsta. Przy pomocy podstępu, sprytu i brutalności Monza prze do przodu, nie oglądając się na nic. Opisy walk i bójek są bardzo plastyczne, bardzo realistyczne i bardzo krwawe. Język powieści ocieka wulgaryzmami, jednak bardzo pasuje do całości utworu. Książka ma swój klimat i mocno wciąga. Ja nie jestem fanką tego typu książek a mimo to, musiałam ją doczytać do końca. Fabuła jest mało skomplikowana i chociaż są momenty zaskakujące, to ogólnie łatwo się domyślić ciągu dalszego. Jednak nie jest to przeszkodą, gdyż barwne opisy nadrabiają wszystko.

Nie polubiłam głównej bohaterki. Nic na to nie poradzę. Dla mnie zbyt wulgarna, okrutna i bezwzględna. Za to mocno przypadł mi do gustu Dreszcz- wojownik przybyły z Północy, który chciał się stać lepszym człowiekiem. 
Postaci w książce są świetnie wykreowane, każdy ma inny charakter, inne motywy i inne cele. Pomimo zabójczej objętości (ponad 800 stron) książkę czyta się szybko. Polecam zwolennikom krwawych bitew, dosadnych opisów i barbarzyńskich klimatów.

Z literą w tle.
Trójka e-pik.
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu: 5cm
Czytam fantastykę.