czwartek, 18 lipca 2013

"Nawiedzone miasteczko Shadow Hills"- Anastasia Hopcus

Persephona to zwykła nastolatka jakich wiele. Kiedy ginie jej siostra, zaczynają ją nawiedzać dziwne sny. A kiedy dostaje pamiętnik siostry, z którego dowiaduje się, iż Athena miała podobne koszmary, postanawia się dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.  Z pamiętnika dowiaduje się także, że jej siostra interesowała się szkołą w małym miasteczku Shadow Hills. Postanawia poszukać odpowiedzi właśnie w tym mieście i tak, od nowego roku ląduje w nowej szkole.

Shadow Hill to dziwne miasteczko. Tutejsi uczniowie szybciej czytają, mają większą inteligencję i nadmiar energii. Samo miasteczko ma swoją tajemnicę- dziwną zarazę, która zdziesiątkowała dawnych mieszkańców a z ocalałych uczyniła osoby z nadprzyrodzonymi mocami.

Do takich osób należy Zach, który siłą woli potrafi przesuwać przedmioty, panować nad energią, wchodzić w czyjeś sny. Oczywiście jak w porządnym paranormalu przystało, Zach i Persephona od pierwszej chwili czują do siebie pociąg, zwłaszcza, że zanim się spotkali w realu, widzieli się w snach. Czy Zach pomoże Phe znaleźć ospowiedzi na dręczące ją pytania? Czy dziewczyna dowie się czym jest znamię pojawiające się na jej ciele? Czy odnajdzie w sobie siłę, by sprostać swemu przeznaczeniu?

Kreacji bohaterów nie można niczego zarzucić. Oprócz dwóch głównych postaci mamy tu kilka ciekawych charakterów pobocznych. Akcja toczy się wartko, chociaż nie zawsze konsekwentnie. Mamy trochę mrocznych momentów, trochę tajemnic, zagadek, włamanie, kradzież a nawet morderstwo. Wątek romantyczny nie jest zbyt wyeksponowany. Książkę czyta się szybko, język przystępny, akcja wciągająca.

Nie jest to żadne arcydzieło, ot przyjemne czytadło na lato, pozwalające na chwilę przenieść się do tajemniczego miasteczka i snów Persephony.

Z literą w tle
Trójka e-pik
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu: 2,2cm
Czytam fantastykę










7 komentarzy:

  1. Jakie mitologiczne imiona. ;) W zasadzie nie przepadam za romansami paranormalnymi, ale ta książka mnie zaciekawiła, zwłaszcza te mroczne momenty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam, ale tutaj akurat akcja nie obraca się tylko i wyłącznie wokół romansu:) A imiona faktycznie mitologiczne, mitologii tu jednak nie uświadczysz:D Jest kilka fajnych,klimatycznych scenek.

      Usuń
  2. Dziękuję za podesłanie linku do recenzji,
    dodałam ją do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię do ciebie zaglądać, gdyż wyjątkowo niemal każda książka jaką recenzujesz wpada w moje gusta czytelnicze i przez ciebie :-) zrobiła mi się już pokaźna lista poszczególnych powieści do przeczytania;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś widziała moją :D
      Cieszy mnie, że zaglądasz:)

      Usuń
  4. Mam ją w planach, więc jak znajdę trochę czasu, to zdecydowanie się za nią wezmę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież Ty wiecznie nie masz czasu :-)

      Usuń