wtorek, 16 czerwca 2015

"BZRK" - Michael Grant

"Dziewczyna siedziała zaledwie trzy krzesła od Noaha i mówiła do własnej ręki.Do grzbietu dłoni - tak dokładnie - z szeroko rozłożonymi palcami......Wyjaśniała grzbietowi dłoni, że jest "Absolutnie zdrowa. Absolutnie zdrowa."
Tytuł oryginału: BZRK 1.
Wydawnictwo: Amber 
Cykl: BZRK (tom 1) 
    Rok wyd:2010
Stron:350
Kraj:Stany Zjednoczone
Nanotechnologia to coś, co pomimo wielu pozytywów, wzbudza we mnie lęk. Rozwój tej dziedziny nauki jest oczywiście nieunikniony i prawdopodobnie będzie w stanie uratować wiele istnień ludzkich. Jednak, jak każdy wynalazek dający duże perspektywy, zapewne znajdzie się ktoś, kto będzie chciał ją wykorzystać w innym celu. Władza, pieniądze, kontrola.
W świecie przedstawionym przez autora człowiek jest tylko marionetką a jego organizm polem bitwy. Dwie zwalczające się organizacje, podparte dużymi funduszami mają zupełnie odmienne cele. Jedna, pod przywództwem syjamskich bliźniaków, ludzi bez żadnych skrupułów, pragnie przejąć władzę nad światem, poprzez manipulację głowami poszczególnych państw. Ich celem jest zjednoczenie wszystkich ludzi na wzór owadzich rojów. Druga natomiast chce za wszelką cenę przeszkodzić bliźniakom. Obie grupy używają tej samej broni, nanobotów, by osiągnąć swój cel. BZRK, pod wodzą tajemniczego Leara, ma dodatkową broń, bioty, które powstają na bazie DNA dawcy, kieruje się nimi myślą a dawca odczuwa ból, jaki odczuwają bioty. Śmierć biota może doprowadzić dawcę do obłędu.

Głównymi bohaterami jest dwoje nastolatków. Ona straciła ojca i brata w wyniku ataku tikera z grupy szalonych bliźniaków. On ma szansę się dowiedzieć, dlaczego jego ukochany starszy brat, nagle oszalał. Oboje ładują się w historię o której nie mają zielonego pojęcia. To, co będą musieli zrobić i przeżyć, zbliży ich do siebie i zmieni. Staną w szranki z najlepszym tikerem bliźniaków, nastolatkiem opętanym żądzą wygrywania, któremu uśmiercanie ludzi w realu przychodzi z wielką łatwością.

Lubię takie lekko szalone wizje. Książka może wstrząsnąć, gdyż jest przepełniona drobiazgowymi opisami naszych wnętrzności, od niektórych robi się niedobrze:) Wolę chyba nie wiedzieć jak wyglądają pasożyty zamieszkujące mój język, czy uszy. A już wizja grzebania w mózgu, dowolnej manipulacji wspomnieniami czy pragnieniami, sprawia, że włos się jeży na głowie. Sporo tu makabry, opisy są drobiazgowe a walka krwawa. Tikerzy, czyli osoby sterujące nanobotami, dostają się do organizmu ludzkiego przez oczy, nos czy uszy i zaczynają sterować zachowaniem danego człowieka. Wszystko obserwują na monitorach, tak więc bardziej przypomina to grę, niż prawdziwą wojnę. Jednak ich działania nie są grą, skutki są katastrofalne a powstrzymać ich mogą tylko bioty, które nie są robotami lecz tworami żywymi, powstałymi z DNA człowieka, mającymi wygląd robaka, powiązanymi psychicznie z dawcami. Sadi i Noah dostają swoje bioty i zostają rzuceni na głęboką wodę bez przygotowania.

Książka mnie wciągnęła dość mocno, autor ma świetny styl, dzięki któremu powieść się czyta sama. Miałam lekkie problemy na początku z ogarnięciem technologii, ale szybko one minęły. Wojna tocząca się w naszych organizmach? Bez naszej wiedzy? Kto wie, może już się toczy?
Bohaterowie nie są miałcy, każdy ma swoją odrębność, jest wyjątkowy i budzący konkretne uczucia. Strasznie żałuję, że nie ma kontynuacji tej serii.

Czytam fantastykę
Wyzwanie biblioteczne
W 200 książek dookoła świata
Czytam opasłe tomiska
Gra w kolory (luty 2015 - czarny )


Książka do wygrania w konkursie "Zielono mi"

6 komentarzy:

  1. Ciekawie się zapowiada. Pamiętam, że koleżanka ją kiedyś czytała i polecała :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Tematyka wydaje się być fajna, ale trochę mnie przerażają te sceny z opisami wnętrzności. Poza tym okładka kompletnie do mnie nie przemawia. Gdyby nie Twoja recenzja pewnie nigdy nie zwróciłabym uwagi na ten tytuł. A tak to, rozejrzę się za nim, bo wygląda że warto ;). Może jakoś przeboleje te opisy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Grant jest świetny, o czym miałam okazję się przekonać podczas czytania serii GONE. A BZRK tylko to potwierdziło... szkoda, że nie wydano dalszych części u nas, może się skuszę na wersję oryginalną. No i obiło mi się coś o uszy, że Jaguar planuje wydać następną serię autora. Czekam z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, tak styl Granta jest świetny i wciągający. Już się nie mogę doczekać lektury tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś mi wsiąkł komentarz, to napiszę raz jeszcze (mam nadzieję, że się nie zdubluje :) ).
    To niesamowite, że serie o nastolatkach (dla nastolatków?) są takie wciągające (Legenda, Igrzyska). To wydaje się być równie ciekawa lektura, jednak obawiam się, że nie dla mnie, a to tylko z jednego powodu: brak kontynuacji! Przeczytasz, wessie cię jak dobry odkurzać i co? I pozostaje biadolenie, że wydawcom nie chciało się wydać kolejnych tomów... Czy jest nadzieja po 5 latach od daty wydania? Jeśli tak, to koniecznie przeczytam tę serię :)

    OdpowiedzUsuń