piątek, 12 czerwca 2015

"Pokój Marty" - Magdalena Zimniak

"Wpadła do domu. Boże, błagam, niech nie będzie za późno, powtarzała raz za razem bezgłośnie. Kiedy pędziła po schodach, usłyszała strzał. Spóźniła się. Może jednak...może nie stało się najgorsze."
Wydawnictwo: Replika
      Rok wyd:2012
Stron:416
Kraj:Polska
Marta ma siedemnaście lat i jest bardzo zżyta ze swoim ojcem Karolem. Więź ta zrodziła się po śmierci Marty mamy, która zginęła w wypadku samochodowym. Karol przez krótki czas po tym zdarzeniu popadł w rozpacz zakrapianą alkoholem, jednak wkrótce się pozbierał i stał się prawdziwym oparciem dla zrozpaczonej córki. Jego pisarska kariera odniosła sukces, dzięki czemu stali się dość zamożni, by kupić dom poza miastem. Zmiana otoczenia i szkoły ma być dla nich nowym początkiem, jednak staje się końcem.Marta wikła się w romans ze swoim nauczycielem a ojciec doszukuje się u córki choroby psychicznej, która dotknęła jego babcię. Marta ma wizje. Widzi poprzednią lokatorkę swojego pokoju, również Martę, która została zgwałcona i zabita przez Niemców w czasie wojny. Widzi także migawki z przyszłości, w których jej ojciec wchodzi do pokoju z pistoletem. Zaczyna się bać Karola. Karol zaczyna się bać o Martę. Martwi go również związek córki, któremu stara się z miernym skutkiem zapobiec. Świetna relacja ojciec - córka zostaje zerwana a wydarzenia przybierają tragiczny obrót.

Autorkę poznałam dzięki książce "Willa". Byłam niesamowicie zaskoczona klimatem i świetną kreacją bohaterów w tej powieści, dlatego też postanowiłam przeczytać więcej książek pisarki.  "Pokój Marty" klimatem lekko się zbliżył do poprzedniczki. Jest miłosna historia, nawiedzony dom, sięgnięcie do przeszłości. Jednak ja lepiej odebrałam "Willę".
Marta to dziewczyna sympatyczna, kochająca ojca nad życie. Kiedy w jej życie wkracza Eryk, nagle dziewczyna się zmienia w niezależną, unikającą ojca kobietę, która nie potrafi spokojnie z nim rozmawiać. Wierzy również, że ojciec mógłby ją zabić.  W ciągu dwóch miesięcy zmienia diametralnie zdanie o tacie, z którym zawsze mogła porozmawiać o wszystkim. Trochę to naciągane i nie ukrywam, że ta bohaterka mocno mnie czasami drażniła. Ciekawa jest natomiast postać nauczyciela, który okazuje się postacią złożoną. Polubiłam też brata zamordowanej w czasie wojny dziewczyny oraz sąsiada, który kochał się w tejże dziewczynie. W książce sporo się dzieje, autorka porusza wiele wątków, jednak w pewnym momencie książka zaczęła mnie nużyć. Zbyt rozwinięty wątek miłosny sprawił, że książka straciła tempo i przestała mnie interesować. Wprawdzie później akcja staje się ciekawa, lecz pomimo tego, nie wciągnęłam się już do końca.

Ogólnie jestem zadowolona z lektury, chociaż, jak pisałam wcześniej, poprzednia książka autorki bardziej mi się podobała. "Pokój Marty" jest książką składającą się z wielu wątków, począwszy od miłosnego, poprzez relacje rodzic - dziecko, gwałt, chorobę psychiczną, morderstwo, aż po wątki paranormalne i historyczne. Trochę tego dużo, jednak jest to powiązane z sensem. Autorka lubi tworzyć dość ciężką atmosferę, pełną niedomówień, budząca lekki niepokój. Pióro ma lekkie, styl przyjemny dla oka. Niektóre dialogi wypadały trochę sztucznie, chociaż nie rażąco. Nie pogniewałabym się, gdyby było w powieści trochę więcej tej paranormalności, więcej scen ze snu. Książka jest ciekawa, nietypowa i wciągająca, jeśli ktoś lubi historie miłosne z tajemniczymi wątkami z zaświatów.

Polacy nie gęsi...
Wyzwanie biblioteczne
W 200 książek dookoła świata
Czytam opasłe tomiska
Gra w kolory ( różowy - maj 2015 )
Grunt to okładka
Klucznik: polska autorka 

6 komentarzy:

  1. Podoba mi się już sam tytuł - chętnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowałaś mnie tym tytułem, tyle wątków, tajemnice no i ten nastrój niepokoju

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam twórczości autorki, ale ta książka zapowiada się bardzo ciekawie. Chętnie sięgnę po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jeszcze książek tej autorki, ale na targach kupiłam "Białe róże..." i to chyba od niej zacznę...

    Gosiu - zapraszam Cię do mnie, byłaś ciekawa recenzji książki "Echa pamięci" http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2015/06/katherine-webb-echa-pamieci.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie znam tej autorki ale zaciekawiła mnie Twoja recenzja. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę ten tytuł, ale jestem zainteresowana przeczytaniem:)

    OdpowiedzUsuń