czwartek, 22 grudnia 2016

"Śnieżny wędrowiec" - Elisabeth Herrmann

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
    Rok wyd:2016
 Cykl: Sanela Beara (tom 2)
  Stron:512
Kraj: Niemcy

"Śnieżny wędrowiec" to sprawnie napisany, klimatyczny kryminał. Autorka buduje napięcie powoli, podobnie jak w "Wiosce morderców",  systematycznie wprowadzając kolejne informacje o bohaterach i zagęszczając atmosferę.

Darko i Lida są chorwackim małżeństwem, które przyjechało do Niemiec mając nadzieję na lepsze życie.  On pracuje przy obserwacji populacji wilków i swojej pracy poświęca całe serce. Ona zatrudnia się w domu bogaczy jako sprzątaczka. Do pewnego momentu sprawiają wrażenie szczęśliwej rodziny, jednak wszystko zaczyna się sypać,  gdy Lida wdaje się w romans z pracodawcą. Ich dziewięcioletni syn zaczyna mieć problemy z synami pana domu, lecz nikt nie zauważa niczego dziwnego. Aż pewnego dnia mały Darijo znika. Porwanie? Wypadek? Morderstwo? Śledztwo utyka w martwym punkcie i nikt oprócz rodziców już o tym nie pamięta.
Cztery lata później pewien myśliwy znajduje w lesie szczątki człowieka.  Okazuje się,  że to Darijo. Zamordowany. Sprawa trafia do policjanta, który zajmował się wcześniej porwaniem chłopca. Czy tym razem uda się rozwikłać sprawę?



Fabuła powieści toczy się w zamkniętym środowisku trzech rodzin. Podejrzani są rodzice chłopca,  którzy wiodą już osobne życie.  Podejrzenie pada również na rodzinę,  u której pracowała Lida a   także na ich sąsiadkę.  Po trochu dowiadujemy się o dziwnych umowach, wypadkach i zbiegach okoliczności.

Autorka sprawnie buduje napięcie i sprawia, że czytelnik co chwilę zmienia zdanie co do wydarzeń poprzedzających śmierć chłopca.  Muszę przyznać,  że do pewnego momentu nie byłam zachwycona książką.  Dopiero po połowie zaczęłam się naprawdę wciągać w akcję.  Nie wiem czym to było spowodowane ale początek mnie męczył.  Niewątpliwie pisarka wykonała kawał dobrej roboty kreując swoich bohaterów.  Młoda Sanela, która trochę się zmieniła od poprzedniej części,  teraz jest studentką, która na prośbę policjanta prowadzącego śledztwo,  z racji swojego pochodzenia zostaje poproszona o pomoc. Wkrótce Sanela wymyka się spod kontroli i sama zaczyna szukać rozwiązania, nie zawsze dopuszczalnymi metodami. Podobała mi się także postać Darko, mężczyzny, który został zraniony przez żonę, złamany przez zaginięcie dziecka. Mężczyzny owładniętego pasją, kochającego wolność, przestrzeń i naturę. Mężczyzny twardego, niebezpiecznego i jednocześnie wrażliwego.

"Śnieżny wędrowiec" to opowieść o stracie, trudnych implikacjach rodzinnych, gdzie nic nie jest tym, na co wygląda. To opowieść o życiu w strachu, braku wsparcia oraz lojalności ponad wszystko. Zaglądamy  do mniejszości chorwackiej, by poznać panującą tak hierarchię, obserwujemy zmiany zachodzące w bohaterach i wciąż poszukujemy rozwiązania . Czy matka może zabić syna, by rozpocząć nowe życie? Czy ojciec na złość żonie zabił syna? Czy winni są synowie bogatego pracodawcy? A może dziewczyna starszego z nich, która chce zachować swoją pozycję? Praktycznie do samego końca szukamy odpowiedzi.

Powieść uważam za udaną, chociaż nie porwała mnie i nie sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Czytało się dobrze lecz bez szału.

Pod hasłem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz