sobota, 17 grudnia 2016

Czytelnicze zadowolenie.

Ten tydzień był bardzo udany czytelniczo. Przeczytałam cztery książki i każda wywarła na mnie spore wrażenie.
Wydawnictwo: Filia
    Rok wyd:2016
  Stron:300
Kraj: Brazylia

"Dziewczyna w walizce" to książka,  do której podchodziłam bardzo sceptycznie. Następna dziewczyna w tytule, a przed nią skończyłam "Dziewczynę z lodu"☺ No ale na razie wróćmy do walizki. Książka powstała na prośbę matki autora, która chciała, by syn stworzył historię o miłości.  I niewątpliwie taka właśnie jest ta powieść.  Tyle, że przedstawiona przez pisarza wizja miłości przeraża i sprawia, że włos się jeży na głowie.  Spodziewałam się przeciętniaka a otrzymałam całkiem niezłą książkę psychologiczną.  Głównym bohaterem jest dwudziestodwuletni student medycyny, którego najlepszą przyjaciółką jest Gertruda-ciało starej kobiety znajdujące się w szpitalnej lodówce,  przeznaczone do nauki. Już sam ten fakt sprawił, że zacierałam ręce.  Myślę sobie-niezły psychol, lektura będzie przednia. I była. Ów chłopak na pewnej imprezie poznaje kobietę,  która bardzo mu się podoba. Podstępem zdobywa jej numer telefonu i zaczyna ją śledzić.  Dziewczyna nie jest zachwycona i pewnego dnia dochodzi do zdarzenia, które zmieni jej życie.
Tyle w skrócie o fabule, żeby nie psuć przyjemności innym. Powiem tak. Dawno nie czytałam powieści,  w której głównym bohaterem byłby taki szaleniec. Na dodatek przez cały czas mamy wgląd w jego uczucia, co jest jednocześnie przerażające i fascynujące. Tok jego rozumowania niejednokrotnie sprawiał mnie w osłupienie i naprawdę nigdy w życiu nie chciałabym spotkać takiego osobnika.


"Dziewczyna w walizce" to sprawnie napisana powieść ukazująca miłość w formie wynaturzonej, chorej i dla większości ludzi trudnej do pojęcia.  Wczuwając się w bohaterkę wiele razy poczułam przerażenie.  Nie miałam problemów ze zrozumieniem jej zachowania. Wszystko jest tutaj odpowiednio wyważone i realistyczne. Miejscami akcja lekko staje w miejscu, jednak całościowo powieść ma równą,  wartką dynamikę i kilka ciekawych zwrotów akcji, w tym końcówkę,  przy której oniemiałam. Zupełnie nie tego się spodziewałam. Fabuła nie jest skomplikowana ale niech Was to nie odstrasza, bo lektura wciąga poprzez oryginalne przedstawienie bohatera. Poza tym styl powieści jest lekki, autor nie męczy psychologicznymi wynurzeniami. Po prostu wraz z młodym, psychicznie zwichrowanym człowiekiem przeżywamy jego pierwszą wielką miłość.  Ciekawe przeżycie ☺
Wydawnictwo: Czwarta Strona
    Rok wyd:2016
  Stron:528
Kraj: Polska

Druga przeczytana książka również spełniła moje oczekiwania. "Świt, który nie nadejdzie " to świetnie napisana powieść rozrywkowa, przy której doskonale się bawiłam.  Akcja rozgrywa się w latach miedzy wojennych w Warszawie, która jawi się jako siedziba wszelkiego gatunku gangów.  Główny bohater przybywa do stolicy, by zacząć życie z czystą kartą jako człowiek uczciwy. Niestety już po wyjściu z dworca wdaje się w bójkę, która stawia go na straconej pozycji. Naraża się najgroźniejszej bandzie i przy okazji zyskuje przyjaciółkę w postaci dwunastoletniej prostytutki. Teraz musi wszystko tak rozegrać,  by oboje mogli przeżyć. Mamy jeszcze młodą policjantkę, która rozpoczyna służbę w nowo powstałym wydziale, składającym się z samych kobiet. Pragnie się wykazać i udowodnić,  że kobieta też może wykonywać ten trudny zawód.  Jej droga zejdzie się z drogą byłego boksera, który stanie się prawą ręką znanego mafiozy.
Cóż mogę opowiedzieć.  Naprawdę bardzo mi się ta książka podobała i połknęłam ją w zastraszającym tempie. Sensacja, dramat, miłość, zdrada. Uliczne walki,mafijne porachunki, intrygi, przemyt, czego tutaj nie ma. A wszystko to napisane płynnie,  sprawnie i klimatycznie. Właśnie.  Bardzo podobał mi się klimat starej Warszawy, gdzie ulicą rządzi przemoc a wokół panoszy się bieda. Nie chciałabym się tam znaleźć.
Wydawnictwo: Świat Książki
    Rok wyd:2016
  Stron:560
Kraj: Stany Zjednoczone

Trzecia powieść przeczytana w tym tygodniu to "Słowik".  Książka napisana pięknym językiem i w doskonałym stylu. Opowieść o miłości dwóch sióstr.  Miłości trudnej, naznaczonej cierpieniem. Osadzona w czasie drugiej wojny światowej fabuła rozgrywa się we Francji. Kiedy wybucha wojna Izabelle, młodsza z sióstr,  ma dziewiętnaście lat. I to głównie ona wiedzie prym w tej historii, chociaż jej siostra również ma swoje miejsce. Czytałam już naprawdę wiele powieści rozgrywających się w czasie wojny i powiem szczerze, że początek mnie nie wciągał. Podobał mi się sposób prowadzenia akcji i styl autorki, jednak pomyślałam sobie, że to następna przeciętna książka o tej tematyce. Nic bardziej mylnego. Powieść jest świetna a upłakałam się na niej jak rzadko. "Słowik" to niezwyķła opowieść o zwykłych ludziach, którzy w czasie najgorszej zawieruchy potrafili odnaleźć w sobie pełnię człowieczeństwa i wykazywali się nadzwyczajną odwagą.  To opowieść o straconych nadziejach, złamanych sercach ale także o ogromnej miłości zarówno rodzicielskiej, siostrzanej jak i tej romantycznej. O niesamowitym oddaniu,  nieludzkim poświęceniu i zawsze żyjącej w człowieku nadziei.  Jedna z lepszych powieści,  jakie przeczytałam w tym roku.

No i przechodzimy do następnej dziewczyny, czyli "Dziewczyna z lodu". Bardzo miłe zaskoczenie, bo książka okazała się dobrym kryminałem, wciągającym i dynamicznym. Bez zbędnych dodatkowych wątków, z wyrazistą główną bohaterką. Może odrobinę za mało w powieści otoczki obyczajowej ale dzięki temu akcja nie zostaje spowolniona. Fabuła nie jest wprawdzie nowatorska, wszystko to już gdzieś tam było. Pomimo tego powieść czyta się z zainteresowaniem do samego końca.
Wydawnictwo: Filia
    Rok wyd:2016
 Cykl:  DCI Erika Foster (tom 1)
Stron:434
Kraj: Wielka Brytania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz