czwartek, 29 marca 2018

"Czwarta małpa" - J. D. Barker [ Premiera 4 kwiecień ]

"Eisley podszedł do stolika ze stali nierdzewnej i wskazał na coś, co wygladało jak brązowa torebka zapinana na strunę wypełniona....
- To jego żołądek? - zapytał Nash.
Eisley przytaknął.
- Widzicie coś dziwnego?
- Ta. Już nie znajduje się w nim - odparł Porter."

 
Tłumaczenie: Agnieszka Wyszogrodzka - Gaik
Wydawnictwo: Czarna Owca
Cykl: Sam Porter (tom I)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 432
Kraj: Stany Zjednoczone
 
 Najpierw porywa upatrzoną ofiarę. Dwa dni później przysyła rodzinie paczuszkę zawierającą obcięte ucho. Następna paczuszka zawiera oczy. Trzecia, z wyrwanym językiem, jest zwiastunem śmierci ofiary, która zostaje podrzucona w miejscu publicznym. #4MK, Zabójca Czwartej Małpy. Działa od pięciu lat. Ma na sumieniu siedem ofiar. Policja nigdy nawet się nie zbliżyła do ujęcia tego niezwykle inteligentnego seryjnego mordercy. Jego ofiarami zawsze są młode dziewczyny, których przynajmniej jedno z rodziców jest w jakiś sposób zamieszane w działalność przestępczą. Znalezienie zwłok skutkuje z reguły aresztowaniem rodzica. W swój pokrętny sposób, za pomocą niewinnych ofiar, oczyszcza Chicago z przestępców, którzy w innym wypadku spokojnie działaliby dalej. Nikt nie wie, kiedy znowu uderzy, wzburzy opinię publiczną, zasieje panikę i zniknie. Nad wytropieniem #MK od wielu lat pracowała cała rzesza policjantów. Jednym z nich, od początku zaangażowanym w tę sprawę, jest Sam Porter.

Sam Porter od jakiegoś czasu jest na urlopie, kiedy dostaje telefon od swojego partnera Nasha. Pod miejski autobus rzucił się mężczyzna, przy którym znaleziono białą paczuszkę przewiązaną czarnym sznurkiem. Taką samą, jaką miał zwyczaj przesyłać rodzinom #4MK. Pakunek zawiera ucho, jak się później okazuje, należące do piętnastoletniej, nieślubnej córki znanego biznesmena. Czyżby sprawa poszukiwanego mordercy znalazła swój finał pod kołami autobusu? Przy mężczyźnie Porter znajduje pamiętnik, w którym będzie próbował znaleźć wskazówkę co do miejsca pobytu porwanej dziewczyny. Nie zostało jej bowiem wiele czasu. 

Wydawałoby się, że uśmiercenie sprawcy na samym początku opowieści sprawi, iż cała historia nie będzie trzymała napięcia. Nic bardziej mylnego, bowiem autor sprawnie prowadzi akcję rozwijającą się na kilku płaszczyznach. Sam i Nash mają bardzo mało czasu, by znaleźć okaleczoną dziewczynę. W między czasie próbują również dojść do powodu porwania, szukając śladów machlojek w działalności ojca dziewczyny. Za sprawą pamiętnika mordercy mamy wgląd w rozwój psychopatycznej osobowości, i powiem Wam, że dzieciństwo tego człowieka robi wrażenie. Kim tak naprawdę jest Zabójca Czwartej Małpy? Czy to psychopata czerpiący przyjemność z okaleczania i mordowania? Czy może mściciel, który postanowił oczyścić miasto z przestępców? A może prawda leży zupełnie gdzie indziej? Musze przyznać, że czytałam tę książkę z ogromną przyjemnością i zaciekawieniem. Kilka razy zostałam mocno zaskoczona, fabuła nie potoczyła się tak, jak przypuszczałam. Duży plus. Powieść czyta się bardzo szybko za sprawą krótkich rozdziałów nadających akcji dynamiki. Poza tym na wydarzenia patrzymy z różnych punktów widzenia. Wszystkowiedzący narrator prowadzi nas ścieżką toczącego się śledztwa, ukazując wydarzenia z punktu widzenia Sama, Nasha oraz Claire, czyli trójki policjantów biorących udział w śledztwie. Zaglądamy także do porwanej dziewczyny, by wraz z nią dostawać pomieszania zmysłów ze strachu o swój los. No i czytamy pamiętnik chłopca, który miał kochających rodziców, lecz w jego dzieciństwie zdecydowanie coś było nie tak. 

"Czwarta małpa" to świetnie napisany thriller, który do końca trzyma w napięciu. Zakończenie zaś sprawia, że człowiek ma ochotę natychmiast sięgnąć po część następną, która, mam nadzieję szybko się pojawi. Autor czerpał sporo ze swoich książkowych idoli. Sposób prezentowania postępów śledztwa w formie tablicy z danymi bardzo przypomina te prezentowane przez Deavera w serii z Lincolnem Rhymem, natomiast zawartość pamiętnika nosi w sobie odrobinę "Dziewczyny z sąsiedztwa" Ketchuma. Bohaterowie tej książki to zwyczajni ludzie, niewykreowani na super bohaterów. Sam Porter nie ma żadnych dziwnych nawyków, jest zwyczajnie dobrym detektywem, który ma za sobą dobre i złe chwile. Podobnie jest z jego partnerem. Może brakuje tu jakiegoś mocniejszego rysu w charakterze Portera, jednak ja uważam, że to miła odmiana, gdy główny bohater nie jest ani alkoholikiem, ani nie ma trudnej przeszłości. 

Dynamiczna, równomiernie rozłożona akcja, budzący sympatię bohaterowie, ciekawa zagadka kryminalna, wielowątkowa fabuła i wzrastające napięcie sprawiają, że "Czwarta małpa" jest jednym z lepszych thrillerów, jakie miałam okazję ostatnio czytać. Od książki ciężko się oderwać. Próżno też doszukać się w fabule nieścisłości czy błędów logicznych. Dobra budowa dialogów okraszonych sporą dawką humoru, lekki styl autora oraz odpowiednie wyważenie warstwy obyczajowej i kryminalnej sprawiają, że lektura tej powieści jest czystą przyjemnością. Polecam każdemu, kto lubuje się w tym gatunku literackim.

Mizaru - nie widzę nic złego; Kikazaru - nie słyszę nic złego; Iwazaru - nie mówię nic złego; Shizaru - nie czynię nic złego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz