środa, 25 czerwca 2014

"Zamek z piasku" - Magdalena Witkiewicz

" - Marek, Ewa jest w ciąży! - Zaczęłam przy obiedzie.
- O! A to się Jacek ucieszy. - Roześmiał się. - Nici z całonocnych imprez przy wódeczce...Ale czas się ustatkować. Tak jak my, kochanie. Na każdego przyjdzie pora.
- Może też byśmy się zdecydowali? - zapytałam nieśmiało."





Wydawnictwo: FILIA
Rok wyd: 2013
Stron:281
Kraj:Polska
Weronika i Marek to małżeństwo prawie doskonałe. Znają się od dzieciństwa, są dla siebie tymi pierwszymi ukochanymi. W dorosłym życiu są parą, która świata poza sobą nie widzi. Lubią spędzać czas w swoim towarzystwie, nie mają kłopotów ani łóżkowych, ani materialnych. On jest prawnikiem, ona asystentką dyrektora. Mają kilku przyjaciół, lecz ich świat kręci się głównie wokół domu. Do szczęścia brakuje im tylko dziecka. I właśnie decyzja o poczęciu dziecka staje się dla nich początkiem końca. Bowiem Weronice nie udaje się zajść w ciążę. Co miesiąc młoda kobieta przeżywa kolejne rozczarowanie, co miesiąc ma nową nadzieję. Jej życie zaczyna się obracać tylko wokół tematu ciąży. Pożycie małżeńskie zaczyna się sprowadzać do mechanicznej czynności wykonywanej w określonym czasie, konkretnego dnia. Zaczynają się od siebie oddalać. On zaczyna uciekać z domu w pracę. Ona jest zrozpaczona tym, że on nie rozumie jej pragnienia. W końcu Weronika poznaje Kubę. Zaczynają się maile i historia toczy się utartym torem. Jak skończy się opowieść o Marku i Weronice?
Opowieść pani Witkiewicz dość mocno mnie wciągnęła. Napisana w pierwszej osobie pozwala nam poznać całą historię od strony Weroniki. Lekki styl i ciekawie poprowadzona narracja sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. Dodatkowym plusem są maile pomiędzy Kubą a Weroniką, które pozwalają nam poznać głębsze uczucia kobiety, a także spojrzenie na sprawę od strony mężczyzny. Bohaterowie budzą sympatię, dialogi nie ociekają sztucznością, a temat jest jak najbardziej na czasie. Trochę zabrakło mi głębi w tej książce, jednak uważam, że jest to bardzo fajna powieść dla kobiet, które lubią się trochę powzruszać.  Mnie wprawdzie tylko raz ruszyło, ale ja twarda jestem:)
"Zamek z piasku" to opowieść o miłości niedoskonałej, lecz bardzo silnej. To opowieść o przyjaźni, nadziei, marzeniach i trudnych powrotach. To opowieść o życiu.


10 komentarzy:

  1. Gosiu, ja się przyznaję, ale przeczytałam tylko początek i koniec, ponieważ zawsze tak mam jeśli w zamiarze mam czytanie w przyszłości danej książki. Stoi i czeka, zamierzam w tym roku na pewno sięgnąć, czytałam wiele opinii pozytywnych o książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ładnie!:D
      Książka jest naprawdę fajna, więc nie czekaj za długo.

      Usuń
  2. Czytałam i mile wspominam:) Choć momentami główna bohaterka mocno mnie drażniła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę przeczytałam. Porusza bardzo aktualny temat i na pewno wiele kobiet utożsamia się z główną bohaterką. Szukają pocieszenia i Magdalena Witkiewicz im to daje. Pozwala mieć nadzieje na szczęśliwy finał. Za to cenię tę autorkę. Mistrzyni szczęśliwych zakończeń w dobrym stylu :)
    Zapraszam do poznania mojej recenzji:
    http://magdallenamagazine.blogspot.com/2014/01/zamek-z-piasku-o-ksiazce-magdaleny.html

    http://magdallenamagazine.blogspot.com/2014/02/magdalena-witkiewicz-spotkanie.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tematyka bardzo w moim guście. Dobrze, że mam tę książkę w wersji elektronicznej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze powiedziane - to opowieść o życiu. I przez to tak bardzo wpływa na czytelnika. Szalenie podobała mi się ta historia, ale chyba Opowieść niewiernej jest jeszcze lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że książka porusza problem wielu par w dzisiejszych czasach. Mimo to tym razem podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo w tyle z powieściami obyczajowymi polskich pisarek...

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest jedna z moich ulubionych książek, pewnie dlatego, że autorka tak wiernie przedstawia frustracje i zmienne nastroje kobiety starającej się o dziecko.
    Dobrze mi się to czytało, choć w życiu nie zawsze zdarzają się happy endy.

    P.S. Tej książki nie mogę uzna w wyzwaniu, bo w zasadzie tylko napis jest fioletowy. Przy okazji proszę Cię byś podawała linki wg schematu:
    Miesiąc (kolor) - autor "tytuł"
    link

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jak zwykle poszukuję perełek i zaglądam nieco głębiej - do starszych postów na blogu :). Twórczości p.Witkiewicz nie znam (jeszcze), ale po tej recenzji muszę to zmienić jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń