środa, 21 października 2015

"Córeczka" i "Śnieżynki" - Liliana Fabisińska

Dzisiaj krótko o dwóch książkach jednej autorki. Nie mam niestety czasu na dłuższą opinię, nad czym ubolewam, chciałabym jednak napisać cokolwiek o swoich wrażeniach.
Wydawnictwo: Filia
    Rok wyd:2015
Stron:415
Kraj:Polska
Agata wiedzie szczęśliwe życie. Ma ciekawą pracę, kochającego męża i świetnego synka. Jasne, jej życie nie jest usłane różami, gnębią ją problemy dnia codziennego, wyrzuty sumienia związane z godzeniem pracy i macierzyństwa oraz wieczny brak czasu. Chyba każda z nas to zna. Pewnego dnia jej w miarę poukładane życie wali się w gruzy. Od tej pory jej życiem rządzi strach. Jak wytłumaczyć mężowi, że być może nieświadomie naraziła życie ich wszystkich?

Autorce udało się dobrze ukazać załamanie w życiu rodziny Agaty, strach targający kobietą, która nagle dowiaduje się, że być może ma HIV, że przez jej uczynek z przeszłości zagrożone jest życie osób, które kocha najbardziej na świecie. Pojawienie się dziewczynki, której widok wprawia ją w ogromne wyrzuty sumienia i jednocześnie przynosi jej tragiczne wiadomości pokazuje nam, jak wielki wpływ na nasze teraźniejsze życie ma przeszłość. Przeszłość w każdej chwili może zapukać do naszych drzwi i sprawić, że nic już nie będzie takie samo.

Liliana Fabisińska ma lekkie pióro i plastyczny język. Fabuła jest nietuzinkowa, temat dość ciężki, wykonanie za to sprawne i wciągające. Bardzo fajna książka, która nie przytłacza trudnym tematem a jedynie przybliża problem związany z wirusem HIV.

Polacy nie gęsi...
Wyzwanie biblioteczne
W 200 książek dookoła świata
Czytam opasłe tomiska

Wydawnictwo: Filia
    Rok wyd:2015
Stron:375
Kraj:Polska

 Dwie kobiety, dwa różne style życia, jedno pragnienie. Monika i Dagmara różnią się diametralnie. Monika żyje skromnie wraz ze swoim mężem Mateuszem. Ona pracuje w biurze, on jest dyrektorem szkoły. To udane małżeństwo do szczęścia potrzebuje tylko jednego - dziecka, o które starają się już bardzo długo i o którym marzą oboje. Szczęśliwy dom wypełniony głosami dzieci jest tym, czego pragną od dawna. Ona jest zdolna do wielkich poświęceń, by osiągnąć swój cel. On zrobi dla niej wszystko, nawet wbrew swoim przekonaniom.
Dagmara i Igor są zupełnie z innej bajki. Ona gra  w orkiestrze, wiecznie wyjeżdża na koncerty, praca jest dla niej wszystkim. Praca i Igor, za którym szaleje.On zajmuje się stawianiem podupadających przedsiębiorstw na nogi. Żyją wystawnie, pozwalając sobie na wiele przyjemności. Łączy ich wielka namiętność i pełne zrozumienie. Już na początku małżeństwa postanowili żyć tylko dla siebie. Tym większym zaskoczeniem dla Igora staje się decyzja Dagi, by w końcu począć dziecko.

Te dwie pary połączy wspólna walka o poczęcie dziecka. Dwa różne światy okażą się w obliczu tej walki takie same.

Liliana Fabisińska znowu porusza trudny temat. Tym razem skupia się na in-vitro. Bardzo sprawnie ukazuje rozterki głównych bohaterów, rozpacz, nadzieję, walkę. Dwie kobiety, dwóch mężczyzn i targające nimi uczucia. Bardzo łatwo przyszło mi utożsamić się praktycznie z każdą postacią w tej książce. Temat jest naprawdę kontrowersyjny i ciężko jest opowiedzieć się po którejś ze stron. Właściwie każdy ma rację.
"Śnieżynki" połknęłam w jeden dzień. Dzięki świetnie skrojonym charakterystykom bohaterów oraz sprawnie poprowadzonej narracji, pozwalającej poznać uczucia wszystkich bohaterów, książka jest bardzo, bardzo wciągająca.

Jak łatwo zauważyć, obie książki autorki przypadły mi do gustu. Bardzo fajne powieści obyczajowe, poruszające niełatwe tematy dotyczące wielu rodzin. Autentyczność postaci odegrała tu znaczącą rolę. Łatwość, z jaką można wczuć się w problemy przedstawionych bohaterów świadczy o tym, że autorka świetnie potrafi oddać uczucia pojawiające się w danych sytuacjach. Polecam.

Polacy nie gęsi...
Wyzwanie biblioteczne
W 200 książek dookoła świata
Klucznik: przeczytana w jeden dzień
Grumt to okładka

7 komentarzy:

  1. Obie te książki chciałabym przeczytać, wydaje mi się, że trafiłyby w mój gust;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam obie i jestem zauroczona, zachwycona i zakochana. Tak jak napisałaś, autorka poruszyła trudne tematy, ale umiejętnie i w dobrym stylu, nie od strony naukowej, ale ludzkiej. Cieszę się, że się na nie skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie, chętnie sięgnę po te książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie pozycje prezentują się kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cenie takie powieści obyczajowe, które poruszają trudne tematy. Mam nadzieję, że autorka nie daje gotowych odpowiedzi, tylko pozwala czytelnikowi samodzielnie ocenić całą historię. Obie książki mnie zainteresowały, chociaż w pierwszej kolejności sięgnęłabym jednak po "Córeczkę".

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie książki na pewno przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń