niedziela, 21 lutego 2016

"Mroczny zakątek" - Gillian Flynn

Tytuł oryginału:Dark Places.
Wydawnictwo:Znak Literanova
Tłumaczenie: Mateusz Borowski
    Rok wyd:2014
Stron:512
Kraj:Stany Zjednoczone
O tej książce słyszał już chyba każdy, kto choć trochę interesuje się literaturą. Jako, że czytałam dwie książki autorki i bardzo mi przypadły do gustu, postanowiłam przeczytać i trzecią.

Główną bohaterką "Mrocznego zakątka" jest Libby Day, trzydziestodwuletnia kobieta, która ewidentnie marnuje swoje życie. Nie pracuje, nie ma przyjaciół, w domu ma chlew i lubi nadużywać alkoholu. Żyje z dramatu, jaki jej się przytrafił w wieku siedmiu lat. Swego czasu była znaną postacią, na którą ludzie z chęcią wpłacali pieniądze, by pomóc tak strasznie pokrzywdzonemu dziecku. Niestety pieniądze się kończą a Libby nie ma żadnego pomysłu na życie. Z pomocą przychodzi jej pewien członek Klubu Zbrodni, którego członkowie uważają skazanego za zamordowanie całej rodziny Bena, za niewinnego. Libby była głównym świadkiem oskarżenia i to dzięki jej zeznaniom piętnastoletni Ben został skazany na dożywocie. Członkowie Klubu proponują Libby pieniądze w zamian za pomoc w udowodnieniu, iż jej brat został niesłusznie skazany. Kobieta musi zajrzeć w głąb swojej duszy, by poszukać odpowiedzi na pytanie, czy to, co słyszała ukrywając się przed mordercą świadczy faktycznie o winie jej brata.

Nie polubiłam Libby, zwłaszcza na początku opowieści. Współczułam małej dziewczynce, która straciła całą rodzinę. Wyobrażałam sobie jej przerażenie, gdy ukryta słuchała, jak ktoś brutalnie morduje jej matkę i siostry. Gdy uciekała do lasu przed mordercą, nabawiła się odmrożeń, przekonana, że sprawcą jest jej ukochany brat. Natomiast to, co ta dziewczynka zrobiła ze swoim dorosłym życiem, zupełnie nie przypadło mi do gustu. Stała się osobą pełną roszczeń wobec świata, wiecznie wymagającą pomocy, wiecznie się użalającą, wykorzystującą swoją tragedię w celach finansowych.

Ben spędził już w więzieniu 25 lat. Wiele jeszcze przed nim. Ze zbuntowanego chłopca, który próbuje znaleźć swoje miejsce wśród rówieśników, zamienił się w pogodzonego z losem mężczyznę, który próbuje żyć z piętnem mordercy. Sam nie wie, co wydarzyło się owego feralnego dnia, gdyż był pod wpływem środków odurzających. Możliwe, że to zrobił, choć zupełnie tego nie pamięta.

Konstrukcja powieści bardzo mi odpowiadała. Wątki z przeszłości przeplatają się z teraźniejszymi. Opowieść poznajemy z punktu widzenia Libby, Bena i ich matki Patty. Atmosfera jest dość mroczna, język powieści bardzo plastyczny a postaci świetnie wykreowane. Każdy bohater jest charakterystyczny, inny, bogato ukazany. Sceny z przeszłości trzymają w napięciu, a teraźniejszość coraz bardziej się gmatwa. Gdzieś do połowy książki czytałam z naprawdę dużym zainteresowaniem, później jednak napięcie jakby spadło. Nie wiem czemu ale fabuła straciła impet, zaczęła być przewidywalna i straciła swoją mroczność. Rozwiązanie zagadki jakoś mnie nie przekonało, wręcz byłam zawiedziona. Z tego co czytałam, należę do mniejszości, większość czytelników była bardzo zadowolona z lektury. Ja zresztą też nie mówię, że książka całościowo mnie zawiodła, bo w sumie czytałam z zainteresowaniem. Zwyczajnie zawiodła mnie końcówka.




















Gra w kolory
Grunt to okładka
Czytam opasłe tomiska
W 200 książek dookoła świata

21 komentarzy:

  1. Co do Ciebie zajrzę, to mam ochotę przeczytać książkę, którą wybrałaś :) Mroczny zakątek nawet mam, tylko nie nadeszła jeszcze jego pora. Szkoda, że druga połowa mniej Ci się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej książki, no ale ja nie sięgam po thrillery, to nie dziwne. Natomiast szkoda, że mimo dobrej kreacji i ogólnie porządnego pióra, książka Cię zawiodła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jako całość mnie nie zawiodła. Zawiodło mnie tylko rozwiązanie:)

      Usuń
  3. Jestem ciekawa czy mnie by się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, zresztą jako jedyną książkę autorki. Skoro piszesz, że pozostałe Ci się podobały to fajnie, bo zamierzam kiedyś sięgnąć... :)
    Mroczny mi się podobał, nie znielubiłam za spadek formy czy zakończenie... zaskoczyło mnie, choć z perspektywy czasu wydaje się nieco wymyślne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie za bardzo wymyślne:) Co do pozostałych, to jak najbardziej polecam:)

      Usuń
  5. Niestety, ale fabuła mnie nie zainteresowała :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja należę do tej większości, której książka się podobała, teraz może bez przesadnych ochów i achów, bo po przeczytaniu wszystkich trzech powieści autorki, ta chyba jednak będzie na ostatnim miejscu, jednak w tworzeniu porterów złych kobiet Flynn jest dla mnie mistrzynią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, portrety wychodzą jej świetnie:) Książka jak najbardziej może się podobać, to tylko ja mam jakieś takie dziwaczne wymagania:)

      Usuń
    2. Skoro Marcie po przeczytaniu 3 ta podoba się najmniej to chyba nie mam wyjścia i muszę poznać pozostałe... :)

      Usuń
  7. Szkoda, że zakończenie Cię zawiodło.
    A książkę bardzo bym chciała przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Flynn na razie jest tylko w moich planach, ale za każdym razem jak trafiam na recenzję jej książki, mam ochotę od razu po nie sięgnąć. Owszem "Mroczny zakątek" ciekawi mnie najmniej, ale myślę, że kiedyś przyjdzie na niego czas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od tej autorki czytałem tylko najpopularniejsza "Zaginioną dziewczynę". Książka podobała mi się bardzo. Powiem szczerze, że średnio mnie ta przekonuje, ale może odnoszę mylne wrażenie. Którą byś poleciła jako następną, Gosia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka nie jest zła ale jak dla mnie zakończenie jest zbyt wydumane. Moim zdaniem "Ostre przedmioty" są mroczniejsze, mają lepszą warstwę psychologiczną. Niestety więcej jej książek u nas nie ma. Także bierz się za tą drugą:)

      Usuń
    2. Spoko. Będę pamiętał. Dzięki. :)

      Usuń
  10. Czytałam różne recenzje tej książki. Jestem jej bardzo ciekawa, mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio ta pani jest bardzo popularna na naszym rynku i zaczynam mieć wyrzut że wczesniej jej nie znałem. Do nadrobienia

    OdpowiedzUsuń