sobota, 11 lutego 2017

"BOY7" - Mirjam Mous ( 12/2017 )

Zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej książce. Nie czytałam recenzji, a powieść zakupiłam dość dawno temu pod wpływem impulsu.
Wydawnictwo: Dreams
    Rok wyd:2012
    Stron:248
Kraj: Holandia
"Boy7" zakwalifikowana jest jako thriller, lecz ja, szczerze mówiąc thrillera się tutaj nie dopatrzyłam. Według mnie jest to lekka powieść młodzieżowa z elementami fantastycznymi i sensacyjnymi. Motywy wykorzystane w książce nie są niczym nowym. Utrata pamięci, spisek, wykorzystywanie ludzi jako króliki doświadczalne. To wszystko już było. Niewątpliwie jednak autorka ma talent, gdyż potrafiła oczytane wątki spleść we wciągającą fabułę, stworzyć ciekawego bohatera i poprzez pierwszoosobową narrację wrzucić czytelnika w akcję.

Boy7 budzi się na łące. Nie wie ani kim jest, ani skąd się tu wziął. Nie wie dosłownie nic. Na szczęście znajduje plecach, który najwyraźniej należał do niego, a w nim kilka fantów, które pomogą mu dociec prawdy. Prawda okazuje się niszcząca i chłopak szybko się przekonuje, że jego życie wisi na włosku.

Sam ma szesnaście lat, mieszka z mamą i młodszą siostrą. a jego pasją są komputery. Pewnego dnia, z nudy włamuje się do szkolnego serwera i zmienia swoje oceny. Pozostając bezkarnym nabiera rozpędu i w końcu zostaje złapany. Trafia do domu poprawczego, w którym przebywa tylko kilku chłopców. Bardzo szybko przekonuje się, że nie jest to zwykły ośrodek wychowawczy.

Podobał mi się sposób przekazania całej historii. Jak już pisałam, narracja jest pierwszoosobowa, jednak przeplatana jest notatkami, które chłopak znalazł, dzięki czemu wraz z Boyem7 poznajemy przyczynę jego amnezji. Kreacji bohatera również nie mogę nic zarzucić. Autorce udało się bardzo dobrze oddać uczucie zagubienia targające młodym człowiekiem, który znalazł się w bardzo nietypowej sytuacji. Fabuła jest spójna, akcja równomierna a dzięki krótkim rozdziałom i prostemu językowi powieść czyta się bardzo szybko. Nie byłam książką rozczarowana, gdyż nie miałam co do niej żadnych oczekiwań, lecz po przeczytaniu całości poczułam pewien niedosyt. Pierwszy rozdział zapowiadał naprawdę świetną powieść, ma klimat i nastawia czytelnika na mocne wrażenia. Później jednak para powoli uchodzi i okazuje się, że mamy do czynienia z przeciętną opowieścią. Dobrze napisaną lecz wtórną. I na pewno nie jest to thriller. W żadnym momencie,

Polecam młodym ludziom, którzy lubią wartką lecz nieskomplikowaną akcję, ewentualnie osobom mającym ochotę na lekką i przyjemną lekturę. Całkiem zgrabna historia, dobra do podróży.

W 200 książek dookoła świata
 Pod hasłem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz