środa, 3 maja 2017

"Dziewczyna w ciemności" - Marion Pauw

Właśnie skończyłam czytać i próbuję dojść do tego, dlaczego autorka dała taki a nie inny tytuł tej powieści. Nic mi nie przychodzi do głowy;p
Wydawnictwo: Amber
    Rok wyd:2016
    Stron:336
Kraj: Holandia
Życie Iris nie jest usłane różami. Młoda prawniczka wychowuje samotnie trzyletniego synka, który do łatwych dzieci nie należy. Na szczęście udało jej się znaleźć pracę w kancelarii adwokackiej, która z jej częstych nieobecności nie robi problemu. I choć kobieta jest zdziwiona faktem, iż dostała tam pracę, jednocześnie cieszy się, że może pogodzić pracę z opieką nad synkiem. Częste napady gniewu u jej dziecka sprawiają, że czasami musi rzucić wszystko, by odebrać go z przedszkola. Iris miota się pomiędzy miłością a zniechęceniem, falami ogarniają ją skrajne uczucia odnośnie macierzyństwa. Podobnie jest z pracą, w której przychodzi jej bronić osoby, którymi gardzi. Do łatwych nie należą jej stosunki z matką, osobą oschłą i egocentryczną, która na szczęście czuje słabość do wnuka.


Ray od ośmiu lat przebywa w więzieniu, gdzie trafił za zamordowanie swojej sąsiadki i jej czteroletniej córeczki. Poznajemy go w momencie, kiedy zostaje przeniesiony do ośrodka psychiatrycznego. Mężczyzna nigdy nie przyznał się do winy, chociaż dowody i okoliczności bardzo go obciążały. Ray nie jest stereotypową postacią. To człowiek cierpiący prawdopodobnie na lekki autyzm, który nigdy nie został rozpoznany. Matka oddała go do domu poprawczego w wieku dziewięciu lat, gdyż nie radziła sobie z jego wybuchami złości.

Pewnego dnia drogi Iris i Raya się przecinają, co zmienia ich życie.



"Dziewczynie w ciemności", która teoretycznie miała być thrillerem, znacznie bliżej jest do powieści obyczajowej z rozwiniętym tłem psychologicznym i domieszką kryminału.  I jako powieść obyczajowa sprawdziła się idealnie, natomiast jako mrożący krew w żyłach thriller - absolutnie nie. Marion Pauw stworzyła opowieść o nieszczęśliwych, zagubionym i nierozumianym człowieku, który przez poczynania matki oraz kilku innych osób, stał się skazańcem. Ray to postać, która budziła mój smutek a poczynania jego matki doprowadzały mnie do szału. Przykro było również czytać o jego samotności, poszukiwaniu szczęścia i rozczarowaniach. Jak to się stało, że człowiek tak chory trafił do więzienia, gdzie ciągle poddawany był szykanom? Co sprawiło, że osoba, która do bólu kocha swoje rybki, zabiła dwoje ludzi, na których tak bardzo mu zależało? Na te pytania próbuje znaleźć odpowiedź Iris, która mocno zaangażuje się w obronę Raya.

Wydarzenia poznajemy zarówno ze strony Iris, jak i Raya, co sprawia, że mamy pełny ogląd sytuacji i możemy poznać wydarzenia teraźniejsze oraz poprzedzające zbrodnię dokonaną przez Raya. Fabuła nie jest skomplikowana ani nowatorska. Mamy skazanego mordercę, który nigdy nie przyznał się do winy oraz adwokata, który nie wierzy w jego winę i za wszelką cenę chce go uniewinnić. Powieść nie robiłaby dużego wrażenia, gdyby nie postać Raya, która budzi wiele emocji i jest bardzo dobrze oddana. Autorka ukazuje także niezdrowe stosunki pomiędzy matką a córką, oschłe, pozbawione miłości podejście matki, które ma swoje źródło w przeszłości. Tajemnica też jest, a jakże, choć niezbyt zawiła, gdyż bardzo szybko domyśliłam się o co chodzi.

"Dziewczyna w ciemności" to dobra powieść, która została źle sklasyfikowana, przez co czytelnik może poczuć się rozczarowany. Nie znajdzie tu bowiem ani klimatu zagrożenia, ani seryjnego mordercy, ani też szybkiej akcji. To opowieść o człowieku skrzywdzonym już od najmłodszych lat, który miał szansę na normalne życie, lecz ktoś postanowił inaczej. Dobra kreacja bohaterów to duży plus. Mało zawiła fabuła - spory minus. Ostatecznie byłam zadowolona z lektury, choć na kolana mnie nie powaliło.

Pod hasłem - żyje


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz