środa, 27 marca 2013

"Dziewczyna o szklanych stopach"- Ali Shaw

Do przeczytania książki skłoniły mnie dobre recenzje i magiczna okładka. No i intrygujący tytuł. Tytułowa dziewczyna,która ma szklane stopy to Ida. Z niewiadomej przyczyny zdrowa dziewczyna nagle zaczyna zamieniać się w szkło.Czy proces przemiany da się zatrzymać? Na to pytanie próbuje znaleźć odpowiedź Midas,chłopak,którego pasją jest fotografia,odludka żyjącego w swoim czarno-białym świecie.Jednak Ida sprawia,że chłopak wychodzi ze swojej skorupy,mimowolnie otwiera się na świat,pragnąc pomóc fascynującej go dziewczynie.
Ciekawą postacią jest również Henry-człowiek,który zaszył się w najdalszym zakątku wyspy i zajmuje się hodowlą dziwnych istot. Czy Henry zna rozwiązanie problemów Idy?
Tak naprawdę główną postacią książki wbrew pozorom nie jest Ida-dziewczyna o szklanych stopach,ale Midas-chłopak noszący w sobie ból i żal. Oboje dają sobie nawzajem coś cennego. Czy miłość w tym wypadku wystarczy? Musicie się przekonać sami.
Co mi się w tej książce podobało? Przede wszystkim klimat. Opisy wyspy,bagien,magicznych stworzeń. Studium psychiki bohaterów.
Jednak ogólnie jestem książką rozczarowana.Wiem,że jestem w mniejszości,ale jak dla mnie czegoś w tej książce zabrakło.Porusza ona ważne tematy,ma ciekawy wątek a ja się nudziłam.Nie odnalazłam tej magii o której tyle osób pisało w swoich recenzjach. Może to starość....a może dziwactwo...nie wiem.


Przeczytam tyle,ile mam wzrostu:1,3cm
Czytam fantastykę