piątek, 22 marca 2013

"Pocałunek śmierci"- Marcus Sedgwick


Książka zaczyna się dość intrygująco od następującego listu:

"Jedną mam już tylko prośbę,jedno....pragnienie.

Chcę się znaleźć przy Tobie.Chcę
i muszę sięgnąć przez dzielącą nas
ciemną wodę.Czy pozwolisz mi na
bliskość ten ostatni raz? jesteś mi coś
winna. Na pewno się mnie nie boisz,więc
chyba spełnisz moje życzenie?

A gdy wezmę Cię już w ramiona,wiem,
że wtulisz się we mnie,muśniesz moje
usta. Przygarnę Cię mocniej,położę dłonie
na Twojej szyi i powoli zacisnę palce.
Nie puszczę,nim Twe stopy nie spoczną
bezwładnie na mokrym bruku,a dłonie nie
przestaną się wczepiać w moje ramiona
i drapać mnie po twarzy. nie puszczę,póki
nie ustanie drżenie Twoich warg,póki nie
uleci z nich ostatnie tchnienie.

Wówczas wrzucę Cię do wody,gdzie
zgnijesz za to wszystko,co uczyniłaś.
Wtedy i tylko wtedy,moja przyjaciółko,
pozwolę Ci odejść. Wtedy nasze rachunki
zostaną wyrównane.

Nie wcześniej.
Idę do Ciebie.
A."
A. to doktor Alessandro,na którego poszukiwania wyrusza jego syn-Marko. Jest najstarszym z ośmiorga rodzeństwa,więc,gdy matka otrzymuje list,w którym ktoś zawiadamia o jego zaginięciu,młody chłopak wyrusza na poszukiwania.Do Wenecji,gdzie przebywał jego ojciec jako lekarz Simona-wytwórcy szkła.Okazuje się,że list wysłała córka Simona,Sorrel.Jej ojciec choruje na dziwną przypadłość, mianowicie nie może spać,co doprowadza go do szaleństwa. Na tą samą chorobę zmarł jego ojciec.Żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc,jedynie Alessandro sprawił,że ojciec Sorrel zaczął po trochu sypiać. Ten jednak zaginął. Sorrel i Marko wyruszają na poszukiwania Alessandra.
Tak więc wraz z młodymi bohaterami przemierzamy kanały i uliczki osiemnastowiecznej Wenecji,narażając się na zaczepki i napaści. Co z tego wyniknie? Czy baśń o Królowej Cieni jest prawdziwa? Czy możliwe jest,że we wszystko zamieszane są wampiry? Czy może władzę nad światem chce przejąć stara wiedźma pojawiająca się pod postacią młodej kobiety?

W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania autor wrzuca nas w klimatyczne opisy weneckiego nocnego życia,karnawału,masek,pijaństwa i świata przestępczego. Młodym ludziom zaczyna pomagać tajemniczy starzec a trup zaczyna się gęsto ścielić.
Książka ma lekko magiczną otoczkę,jest baśń,jest kult wampira i przekleństwo rodzinne.Nie jest to jednak książka fantasy,raczej kryminalno-przygodowa.Mamy zagadkę,tajemnicze zniknięcie i pełne przygód poszukiwania.
Styl lekki,szybko się czyta,gdyż książka posiada dość krótkie rozdziały. Nie jest to jakaś super lektura,natomiast plastyczne opisy nocnej Wenecji tworzą specyficzny,fajny klimat.

Baza recenzji Syndykatu ZwB
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu:1,9 cm 
Czytamy kryminały:angielski autor

 Marcus Sedgwick urodził się w 1968 r. w hrabstwie Kent w Anglii. Brytyjski pisarz i ilustrator oraz muzyk.Za dnia pracuje w wydawnictwie publikującym książki dla dzieci, nocami zaś jest perkusistą w zespole rockowym.
Strona autora: http://www.marcussedgwick.com/

13 komentarzy:

  1. Ten kult wampira mnie troszkę odstręcza, bo nienawidzę współczesnej sylwetki krwiopijcy - wolę tę klasyczną. Aczkolwiek piszesz, że to prędzej kryminał/przygodówka niż fantasy, więc ostatecznie powiem: może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę nie ma tutaj ani jednego wampira:)

      Usuń
  2. Czy to kontynuacja "Królowej cieni"? Bo czytałam i nie miałam pojęcia, że będzie ciąg dalszy! Jeśli tak, to muszę przeczytać!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brakuje spacji w Twoich wypowiedziach. Jak coś wymieniasz to nie pisze się a,b,c,d tylko a, b, c, d.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się pouczona.

      Usuń
    2. Jejku Agnieszka, jaki z Ciebie krytyk literacki :).

      Usuń
  4. Agnieszko, spacje z całą pewnością są ważne, jednak sens wpisu jest zrozumiały i to nad nim wypadałoby się zatrzymać.

    Czytałam "Królową cieni" Sedgwick'a, książka bardzo mi się podobała. Jej klimat był rewelacyjny, a wampiry przypominały krwiopijców ze starych legend, dlatego postaram się przeczytać "Pocałunek śmierci", ponieważ liczę na wyśmienitą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli podobała Ci się część pierwsza,to ta również Ci się spodoba:) Chociaż tutaj wampirów nie ma, klimat natomiast jest świetny.

      Usuń
  5. Okładka bardzo mi się podoba, ale sam opis nie porywa, niestety. Niemniej może dam szanse tej książce, skoro warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka faktycznie jest ładna.Książka może nie porywająca ale warta uwagi moim zdaniem:)

      Usuń
  6. Rozejrzę się za książkami tego autora:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osiemnastowieczna Wenecja już sama w sobie jest dużą zachętą. :)

    OdpowiedzUsuń