piątek, 5 kwietnia 2013

Dzisiaj filmowo.

Wczoraj kompletnie nie miałam natchnienia na czytanie. A że miałam wyjątkowo dużo czasu postanowiłam nadrobić zaległości filmowe. I tak na pierwszy ogień poszedł film "Zjawy".

Gatunek: horror
Produkcja: USA
Premiera: 23 sierpnia 2012r
Reżyseria: Todd Lincoln

 Historia pary studentów, Kelly (Greene) i Bena (Stan), którzy po nieudanym uniwersyteckim eksperymencie parapsychologicznym stają się ofiarami tajemniczego, nadprzyrodzonego bytu. Koszmarna zjawa karmi się ich strachem i nie ma przed nią ucieczki. Ich ostatnią nadzieją jest specjalista w dziedzinie zjawisk nadprzyrodzonych (Felton), ale nawet z jego pomocą może być już za późno na ratunek...
źródło Filmweb

Jestem jedyną osobą w domu,która lubi horrory:) Dlatego z reguły oglądam je na tablecie,ze słuchawkami w uszach,żeby nikomu stracha nie napędzić.Nastawiłam się na nastrojowy koszmarek ale niestety nic z tego. Film jest zwyczajnie nudny, o straszeniu nie wspomnę. Obrazek z okładki jest praktycznie najstraszniejszym i jednocześnie najfajniejszym momentem filmu, niestety jest także momentem ostatnim:( Końcówka filmu jest najciekawsza,ale chyba nie warto czekać na niecałe pięć minut zakończenia.
Klka ujęć z filmu:

 Po tak nieudanym seansie postanowiłam obejrzeć "Z zimną krwią".

Gatunek: horror,akcja
Produkcja: Kanada
Premiera: 10 stycznia 2012
Reżyseria: Neil Mackay

Historia podstarzałego weterana wojennego, który niegdyś walczył w Wietnamie. Mężczyzna nie mogąc znieść wybryków kilku kryminalistów, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. 

 
I okazało się,że ten jest jeszcze gorszy! Grupa mężczyzn,która napadła na bank, uciekając przed pogonią trafia do domku w lesie. A później ganiają się po lesie ginąc po kolei,bo jakiś gościu ich wybija. Z lekka odrażające były tylko momenty,w których weteran zdejmował skórę z głowy swojej upolowanej "zwierzynie". Ogólnie nędza totalna.Nie polecam.

Poddałam się. Wieczorem jednak udało mi się obejrzeć,nie po raz pierwszy zresztą, "Za linią wroga".

Gatunek: sensacyjny,wojenny
Produkcja: USA
Premiera: 25 stycznia 2002
Reżyseria: John Moore


Wojna jest bliska końca, rozpoczyna się natomiast walka o przetrwanie. Chris Burnett (Owen Wilson) zostaje zestrzelony podczas rutynowej misji rozpoznawczej nad terytorium bośniackim. Cudem uchodzi z życiem, jego śladem ruszają okrutny oficer tajnej policji, bezwzględny tropiciel i żołnierze nieprzyjaciela. Czas ucieka, dowódca Burnetta, admirał Reigart (Gene Hackman) wiedząc, że liczy się każda minuta, lekceważy rozkazy NATO i stawiając pod znakiem zapytania swoją przyszłość, organizuje misję ratunkową, która rusza z odsieczą.

Nie jest to może najlepszy film wojenny ale przynajmniej spokojnie da się obejrzeć.Jest w nim sporo niedociągnięć,niektóre sceny są mało wiarygodne,jednak akcja nie stoi a bohater kombinuje jakby tu przeżyć.
Oglądaliście któryś z tych filmów?