środa, 10 kwietnia 2013

"Oko Ewy"- Karin Fossum

Ewa to kobieta,która boi się praktycznie wszystkiego. Życie ją przytłacza, próbuje żyć ze sztuki,jednak jak na razie nie wychodzi jej za bardzo. Nie stać jej praktycznie na nic,żyje na krawędzi nędzy, tłumacząc sobie, że jakoś to będzie. Jak na osobę samotnie wychowującą sześcioletnie dziecko podejście trochę niepoważne. Tak więc jej życie składa się z opieki nad Emmą, malowania,prób przeżycia i odwiedzin u ojca. Aż pewnego dnia spotyka swoją przyjaciółkę z dzieciństwa Maję-kobietę przebojową,wiedzącą czego chce i dążącą do celu. Jak się okazuje Maja żyje z prostytucji. I usilnie namawia naszą główną bohaterkę do pójścia w jej ślady. Czy Ewa skusi się na łatwe pieniądze? Drobny epizod spotkania koleżanki zmienia całkowicie życie Ewy, która staje się zaszczutym, łamiącym wszelkie reguły i żyjącym w wiecznym strachu człowiekiem.

Bardzo lubię książki Fossum za kreacje bohaterów i stwarzanie fajnych klimatów. Jednak w tej książce nie odnalazłam ani jednego ani drugiego. Główna bohaterka jest osobą bez charakteru, nie umiejącą o siebie zawalczyć miałką osobą podatną na wpływy. Już bardziej polubiłam Maję,chociaż niestety szybko stała się ona ofiarą morderstwa. Nie ma w książce klimatu charakterystycznego dla innych książek Fossum, chociaż podobnie jak w przypadku innych jej powieści, znamy  od początku mniej więcej przebieg wydarzeń.

"Oko Ewy" jest książką dla osób,które rzadko sięgają po thrillery czy powieści sensacyjne. Czytelnik obeznany w temacie raczej będzie zawiedziony. Nie ma nad czym główkować,gdyż prawie cała książka to retrospekcja przeżyć Ewy, z której dowiadujemy się co i jak przebiegało. Nie ma dreszczyku oczekiwania ani zaskoczenia.
Niezmienny jest jedynie policjant prowadzący śledztwo, poważny, wnikliwy Sejer, który drąży, węszy i osacza mordercę praktycznie samym swoim bytem:)

Jest to najsłabsza książka Fossum jaką czytałam, co nie znaczy,że całkiem kiepska:)





Baza recenzji Syndykatu ZwB
Trójka e-pik:kryminał pisany kobiecą ręką
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu:1,4cm
Book-Trotter:literatura norweska
 

10 komentarzy:

  1. Szkoda, że książka okazała się kiepska.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, najlepszym zdarzają się wypadki przy pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham kryminały, więc skoro to najsłabsza książka Fossum to zacznę od innego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autorki, a jeśli będę chciał poznać jej twórczość to sięgnę po inną jej książkę, na pewno nie "Oko Ewy" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno czytałam "Czarne sekundy" (recenzja u mnie) i było to bardzo udane spotkanie z tą pisarką. Natomiast chyba tej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio się nad nią zastanawiałam, bo szukam książek do wyzwania z literaturą norweską. teraz wiem, że nie narto jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, bo miałam na nią ochotę

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieprawda - to jest najlepszy kryminał jaki czytałem, Zimny przejmujący, niespieszny. Owszem nie ma wartkiej akcji, owszem wiadomo "kto zabił" - ale każdy, kto chce poznać mroczne tajemnice skandynawskiej duszy powinien to przeczytać.
    Polecam - na moją odpowiedzialność.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez sensu ta recenzja, bo przeczytałam kilka stron i już wiem, że cała Maja zginie! Może nie jest to bardzo istotna informacja, ale tak się nie robi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie piszę recenzji, tylko opinie. I nie mają one kilku stron. Jeśli chodzi o to, że napisałam o śmierci Mai, to może masz rację.

      Usuń