czwartek, 22 sierpnia 2013

"Adrenalina"- Jeff Abbott

Sam Capra i jego żona to zgodne, kochające się małżeństwo, które spodziewa się dziecka. Oboje pracują w CIA, w jednej sekcji, zajmującej się rozpracowywaniem siatek organizacji przestępczych. Pewnego dnia Sam czule żegna się z żoną i udaje się do biura. W pewnej chwili dostaje telefon od żony, która każe mu natychmiast opuścić biuro. Spanikowany Sam myśli, że to coś z ciążą. Wybiega, widzi Lucy w samochodzie z obcym mężczyzną, po czym następuje wybuch. Jego biuro nie istnieje. Przerażony goni za samochodem, by uwolnić porwaną żonę, co niestety mu się nie udaje. Jakie jest jego zdziwienie, kiedy zostaje oskarżony o zdradę, zamknięty w więzieniu, poddany torturom i okropnym przesłuchaniom. Nawet, kiedy oskarżają jego żonę o zdradę, on uparcie trzyma jej stronę. Jak jest do przewidzenia w końcu Sam urywa się ze smyczy i wyrusza w szaleńczy pościg za mordercami. Musi znaleźć żonę i swego być może już narodzonego syna.

Książka pełna jest akcji, która nie ma absolutnie tendencji spadkowej. Cały czas coś się dzieje, trwa pościg, morderstwa, bijatyki. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko. Przez pierwszą połowę książki przemknęłam błyskawicznie, natomiast pomimo tego, że cały czas akcja nie obniża lotów, w drugiej połowie zaczęłam być znużona. Chyba chodzi o to, iż bohater zdaje się być supermenem. Zbyt dobrze wszystko mu wychodzi. No i zaczęłam się domyślać finału. Jednak ogólnie książkę uważam za naprawdę kawał dobrej sensacji.

Polecam sympatykom pościgów, bijatyk i szybko mknącej akcji, bo tego mamy tu pod dostatkiem.

Przeczytam tyle,ile mam wzrostu: 2,8cm

8 komentarzy:

  1. To druga książka Abbotta którą dziś widzę. Obie z tego co zauważyłem napisane są według identycznego schematu. Poza tym sam niedawno przeczytałem "Zderzenie" i Twoja recenzja niemal pokrywa się z tym co znajdowało się w tej pozycji. Jak dla mnie za słabo - autor jest schematyczny i strasznie przewidywalny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Abbott jest bardzo schematyczny. Ja przeczytałam wszystkie jego książki i każda ma te same motywy. Ale jeśli ktoś nie zna autora to książka mu się raczej spodoba:)

      Usuń
  2. Widzę, że to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tak się nad tym zastanawiam to już dawno nie czytałam żadnej książki typowo sensacyjnej. I chyba narazie nie mam natchnienia żeby ten stan rzeczy zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie u siebie na blogu pisałam o "Panice" tegoż autora. Była to moja pierwsza książka autora i bardzo mi się podobała, chociaż momentami była dla sztuczna i naciągana, ale w końcu to czysta fikcja i w tej kategorii trzeba to rozpatrywać. Faktycznie schemat podobny i trochę mi to przypomina twórczość Browna, który też trzyma się określonego schematu i jest bardzo rozpoznawalny na świecie. Może czasami tkwi w tym sukces, żeby trzymać się sztywno schematu i nic nie zmieniać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie odpuszczę. Miłośniczką bijatyk i pościgów nie jestem. Tym bardziej że, w którymś momencie robi się nudno.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz o moje uszy/oczy obiło się nazwisko tego autora. Nie znam go, ani jego twórczości, ale muszę przyznać, że twoja recenzja skutecznie mnie przekonuje. Lubię pościgi, bijatyki itp., więc myślę, że "Adrenalina" idealnie wpasuje się w mój czytelniczy gust.

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie będę musiała się zabrać za twórczość tego autora. Coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń