piątek, 17 kwietnia 2015

"Szczątki pamięci" - Anders de la Motte

"Stan nieprzytomności nie mógł trwać dłużej niż okamgnienie, dosłownie mikropauza w jego głowie. Mimo to świat zdaje się taki obcy, taki nieznany. Jakby wciąż w pełni się nie obudził."
Tytuł oryginału: Memorandom.
Wydawnictwo: Czarna Owca
 Cykl: David Sarac (tom 1)
    Rok wyd:2015
Stron:447
Kraj:Szwecja
Opisałam również: "[geim]"

David Sarac. Postać bardzo złożona i bardzo tajemnicza, zaplątana w sieć własnej niemocy.
Głównego bohatera książki poznajemy w momencie, kiedy z niewiadomych przyczyn ucieka przed czymś samochodem, dostaje udaru i ląduje na betonowej ścianie. Przeżył, lecz w wyniku urazu głowy stracił pamięć. Ma co prawda przebłyski, jakieś migawki, lecz nic nie układa się w całość. Utrata pamięci jest dla niego nie tylko przykrością, jest śmiertelnie niebezpieczna. Jako opiekun informatorów, David stworzył dla policji siatkę ludzi ze świata przestępczego, dzięki którym znacznie zwiększyła się efektywność organów ścigania. Podobno zwerbował też kogoś, kto ma dojścia na najwyższym poziomie władzy w organizacjach przestępczych. Janus. Poszukiwany przez mafię, gangi motocyklowe, policję i najwyższy krąg władzy państwa. Wiedza o tym, kim jest Janus, zagrzebana głęboko w pamięci Davida, stanie się przyczyną nagonki, jakiej doświadczy policjant.

Drugą postacią, którą poznajemy dość dobrze, jest brat zabitego złodzieja, który przyjeżdża na jego pogrzeb. Atif sam kiedyś należał do świata przestępczego, jednak kilka lat wcześniej wycofał się, wyjechał ze Szwecji i podjął się pracy w irackiej policji. Kiedy dowiaduje się, że jego brat zginął w wyniku zdrady, postanawia zostać i znaleźć kapusia odpowiedzialnego za śmierć brata.

Jest jeszcze pewien minister, który łamie prawo, by zatuszować swoje występki, młoda kobieta, która zrobi wiele ale nie wszystko, by odmienić swoje życie oraz wiele ciekawych postaci zarówno stojących po stronie prawa, jak i poza nim.

Fabuła książki nie jest zbyt odkrywcza. Ot, policjant, który stracił pamięć i ludzie, którzy za wszelką cenę chcą tę pamięć przywrócić. Ewentualnie zgładzić posiadacza tejże pamięci. Natomiast akcja, ooo, ta nadrabia z nawiązką. Nie ma w książce praktycznie momentów, w których nic by się nie działo. Akcja mknie na łeb, na szyję, coraz bardziej mota wątki sprawiając, iż czytelnik gubi się w domysłach. Nie sposób się przy lekturze książki nudzić. Wraz z Davidem tracimy zaufanie po kolei do każdego bohatera, pozostając na koniec zupełnie sami, zagubieni i walczący o przetrwanie.

Główny bohater jest bardzo dobrze nakreślony, jego powolne odkrywanie prawdy o sobie wiarygodne, reakcje nie przesadzone. Dialogi w powieści nie rażą sztucznością, tempo, jak już pisałam jest szybkie, wątki poplątane, myśli przepełnione podejrzliwością i strachem. Rasowy thriller połączony z sensacją, w mocnym, filmowym stylu, który czyta się z dużym zaangażowaniem. Wszystkie luźne nici zgrabnie się łączą dając nam odpowiednio absorbującą końcówkę.

Powieść jest książką typowo rozrywkową, dającą dużą dawkę emocji, wciągającą do zawiłego świata Davida. Spodoba się osobom lubiącym szybkie akcje, zagmatwane intrygi i lektury typowo odprężające.

Masz ochotę pogrzebać w pamięci Davida, odnaleźć kreta odpowiedzialnego za śmierć brata Atifa, przeżyć kilka emocjonujących chwil podczas walki wszystkich zainteresowanych Janusem? Zapraszam do lektury:)

Czytamy literaturę skandynawską i islandzką
Czytam opasłe tomiska
W 200 książek dookoła świata
Wyzwanie biblioteczne
Kapitan Żbik & Skandynawowie
Pod hasłem

3 komentarze:

  1. Zapowiada się naprawdę ciekawie - ta szybka akcja i odkrywanie wszystkiego razem z bohaterem :) Chętnie bym się nie ponudziła przy tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu mocno zraziłam się do Czarnej Serii i nie sięgam po nią. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie mnie nie ciekawi ta książka. Tematyka mnie nie rusza, gdyż nie lubię tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń