sobota, 25 marca 2017

"Jedyne dziecko" - Jack Ketchum

Ketchum to potrafi wstrząsnąć czytelnikiem! Po bardzo dobrym poprzednim thrillerze polskiego autorstwa, przeczytałam rewelacyjny thriller amerykański. Czuję się wypompowana psychicznie;p
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wyd:2011
Stron:324
Kraj: Stany Zjednoczone
Temat molestowania seksualnego małego dziecka jest tematem, obok którego chyba nikt normalny nie może przejść obojętnie. Niewyobrażalne, niezrozumiałe i przerażające. Jeśli dodamy do tego fakt, iż kompletnie nie można liczyć na pomoc wymiaru sprawiedliwości, zachowanie kochającego rodzica może być tylko jedno. Podejrzewam, że zrobiłabym to samo co bohaterka, choć nawet wolę sobie nie wyobrażać takiej sytuacji. Najstraszniejsze w tej powieści jest to, iż została ona oparta na faktach. Rzeczywistość zawarta na kartach tej książki jest gorsza od najgorszego horroru.



Kiedy Lydia poznaje Arthura jawi jej się on jako mężczyzna czuły i kochający. Ma nadzieję na stabilizację i bezpieczeństwo po niezbyt udanych wcześniejszych związkach. I choć nie miała szans, by przeczuć jakim mężczyzną jest Arthur, gdyż ten świetnie odgrywał swą rolę, to pomyliła się całkowicie. Drugą twarz męża poznała kilka lat po ślubie a odkrycie tego, jakim naprawdę jest potworem zajęło jej następnych kilka lat. A prawda ją powaliła.

Kreacja bohaterów - rewelacyjna. Każda kobieta będzie w stanie utożsamić się z Lydią. To, co zgotował jej mąż, załamałoby niejedną osobę. Podziwiałam ją za odwagę i determinację. Przede wszystkim jednak za ogromną macierzyńską miłość. Athrur z kolei to osobnik zdeprawowany już od najmłodszych lat. Autor pozwolił nam zajrzeć w jego przeszłość a to, co pokazywał, za każdym razem budziło niechęć i odrazę. Prawdziwy psychopata, który potrafi ukrywać swoje zwyrodnienia pod maską sympatycznego, budzącego szacunek człowieka. I pozostał nam jeszcze mały, ośmioletni chłopiec, okrutnie wykorzystywany przez ojca, do ostatniej chwili próbujący chronić swoją mamę.

Historia opowiedziana w "Jedynym dziecku" poraża prostotą przekazu i realnością zdarzeń. Zostawia blizny na sercu. Sprawia, że podczas lektury mamy nie tylko zaciśnięte gardło ale i serce. To powieść, która rozbija emocjonalnie. Miałam po niej ostrego doła i niechęć do rozpoczynania nowej książki. Na pewno nie jest to opowieść dla każdego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz