wtorek, 16 stycznia 2018

"Dobrzy ludzie muszą umrzeć" - Helen Fields

Autor: Helen Fields
Tłumaczenie: Beata Horosiewicz
Wydawnictwo: Amber
Cykl: Inspektor Callanach ( tom II )
Rok wydania: 2017 
Ilość stron:400
Kraj: Wielka Brytania

"Perfekcjonista" okazał się na tyle wciągającą lekturą, że postanowiłam iść za ciosem i sięgnąć po drugą część serii o Lucu. I nie zawiodłam się, gdyż poziom z części pierwszej jest utrzymany a wątek kryminalny zupełnie inny. Za to poziom brutalności nadal wysoki.

Akcja rozpoczyna się osiem miesięcy po wydarzeniach z "Perfekcjonisty", kiedy to na koncercie rockowym zostaje zamordowany młody chłopak. Samotna śmierć w tłumie wzburza opinią publiczną, a wkrótce coraz wymyślniejsze zabójstwa dokonane na ludziach, którzy przysłużyli się społeczeństwu, zasieją strach i sparaliżują policjantów. Zmiażdżona pielęgniarka, obdarty ze skóry bibliotekarz. Wydaje się, że morderca nie powstrzyma się przed niczym a jego celem jest budzenie zgrozy. Na oczach całego świata, w Edynburgu, rozgrywa się gra, o której nikt nie ma pojęcia.
Luc i Ava mają pełne ręce roboty. Inspektor czuje się już bardziej akceptowany i nie ma problemów z porozumiewaniem się z kolegami. Niestety, za sprawą pewnego funkcjonariusza z działu walki z przestępczością komputerową, którego ekipa prowadzi śledztwo dotyczące kradzieży wielu milionów, jego relacje z Avą bardzo się psują. Luc boryka się z uczuciem odrzucenia, jednocześnie nawiązuje kontakt z blogerem prowadzącym stronę z wiadomościami oraz z komputerowym geniuszem. We trójkę próbują rozgryźć tożsamość mordercy, która ukryta jest w sieci darknetu. Ava z kolei musi zmierzyć się z chorobą matki i poukładać sprawy z narzeczonym. 


Autorka zawiązała świetną intrygę i stworzyła mordercę budzącego trwogę swoją bezwzględnością. Fabuła jest spójna, pomiędzy wątki kryminalne delikatnie wplecione są wątki obyczajowe, pozwalające lepiej poznać głównych bohaterów. Motyw darknetu, gdzie przy odpowiednich zasobach finansowych można kupić dosłownie wszystko, zawsze mnie ciekawi, nie inaczej było tym razem. Pomyśleć, że gdy ja stukam sobie w klawisze, ktoś w tym samym czasie, lecz na poziomie niedostępnym dla przeciętnego użytkownika, właśnie kupuje sobie czyjeś życie albo śmierć. Przeraża mnie to chyba bardziej niż morderstwa. 

Kreacja bohaterów nadal jest na wysokim poziomie, postaci są spójne i budzące sympatię. W tej części na uwagę zasługuje postać Bena, komputerowego geniusza, człowieka młodego, owładniętego manią prześladowczą, jego dbałość o bezpieczeństwo zakrawa wręcz na paranoję, lecz okazuje się niezbędna przy jego pracy.

"Dobrzy ludzie muszą umrzeć" to bardzo dobry, mocny thriller, przy którym nie sposób się nudzić. Polecam fanom gatunku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz