niedziela, 14 stycznia 2018

"Perfekcjonista" - Helen Fields



Autor: Helen Fields
Tłumaczenie: Jacek Złotnicki, Ewa Ratajczyk
Wydawnictwo: Amber
Cykl: Inspektor Callanach ( tom I )
Rok wydania: 2017 
Ilość stron:400
Kraj: Wielka Brytania


Luc Callahan właśnie przeniósł się do Edynburga, by objąć stanowisko inspektora. Chociaż urodził się w Szkocji, większość życia spędził we Francji, skąd pochodzi jego matka. Koledzy po fachu nie witają go przyjaźnie. Luc czuje się wyizolowany, zwłaszcza, że jego przenosiny są efektem fałszywego oskarżeniu o gwałt i rezygnacji z pracy w Interpolu. Edynburg wita go niechętnymi spojrzeniami, deszczową pogodą i nietypowym morderstwem. Jedyną osobą, która podaje mu pomocną dłoń, jest Ava Turner, młoda pani inspektor, osoba szczera i bezkompromisowa, wywodząca się z elity, lecz wciąż próbująca udowodnić, iż jej pochodzenie nie ma znaczenia.
Zarówno Luc, jak i Ava, wkrótce  zostaną pochłonięci przez sprawy, które będą budziły wiele społecznych emocji.

Na parkowej ławce już po raz trzeci zostaje porzucony noworodek.Dwa poprzednie nie przeżyły, trzeciego na szczęście dało się uratować. Wszystkie porzucone w tym samym miejscu i w takim samym kocyku. Dojście do prawdy zajmie Avie sporo czasu a rozwiązanie wywoła spore poruszenie w społeczeństwie.

W starym górskim domku turyści odkrywają spalone szczątki człowieka. Po przebadaniu miejsca zbrodni policja stwierdza, iż to niedawno zaginiona prawniczka. Pierwsza sprawa Luca wydaje się nierozwiązywalna, gdyż morderca nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Kiedy ginie następna samotna, odnosząca sukcesy kobieta, naciski na inspektora stają się coraz większe a jego frustracja rośnie. A kiedy zagrożona staje się Ava oraz jej przyjaciółka Natasha, Luc porusza niebo i ziemię, by rozwiązać tę sprawę. Przeciwnik jest tyleż inteligentny co szalony, czasu jest coraz mniej a tropy prowadzą donikąd. Do czasu.



Trzecioosobowa narracja ukazuje naprzemiennie poczynania zarówno Luca, jak i mordercy. Wykreowany tutaj zły charakter jest człowiekiem odpychającym na co dzień, przez co spotyka się z ostracyzmem w miejscu pracy. Ten niepozorny, budzący swoim zachowaniem żałość a nie strach, mężczyzna, potrafi być okrutny i nieprzewidywalny. Będąc ogarniętym nienawiścią i poczuciem niedocenienia, wymyślił plan, który każdą kobietę przyprawiłby o nocne koszmary. Nieprzeciętnie inteligentny, opanowany i skrupulatny, bezbłędnie realizuje swój plan, niszcząc życie kolejnych kobiet. W wypadku tej powieści, zupełnie nie przeszkadza fakt, iż od początku znamy postać mordercy. Obserwowanie jego poczynań i podążanie za jego tokiem myślenia, w zupełności rekompensuje brak tajemnicy. Z kolei rozdziały poświęcone Lucowi, pracy policji i obyczajowej otoczce, której nie ma tu zbyt wiele, pokazują całkiem fajnie pracę szkockich policjantów, nastroje społeczne i naciski, jakim poddani są detektywi. Autorka ma dobry, lekki styl pisania i nie stosuje dłużyzn, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Potrafi także trzymać równomierne tempo i odpowiednio stopniować napięcie. Mnie przede wszystkim w tej powieści spodobała się dwójka głównych bohaterów, którzy są niesztampowi i budzą autentyczną sympatię. Pani Fields nie unika również krwawych opisów, przez co "Perfekcjonista" jest książką mocną, brutalną, a tym samym nie dla każdego czytelnika. Fabuła jest wielowątkowa, prowadzone sprawy budzą emocje a krótkie rozdziały nadają tempo lekturze. Moim zdaniem jest to naprawdę dobry, trzymający w napięciu thriller, który może zaspokoić niejednego fana gatunku. Ja w każdym razie zaraz po zakończeniu książki sięgnęłam po część drugą:) I powiem Wam, że żałuję, iż nie ma części trzeciej, bo jestem już po lekturze i było równie dobrze. Ale o tym innym razem. 

"Perfekcjonistę" polecam osobom, które lubią książki mocne, bez skrupułów ukazujące działania seryjnego mordercy i pozwalające śledzić jego szaleństwo. Także tym, którzy lubią spore napięcie podczas lektury, obserwację pracy policyjnej oraz mają ochotę poznać przeszłość nietypowego inspektora policji, pół szkota, pół francuza, pięknego jak model, unikającego kobiet i dotyku innych ludzi.  Jeśli o mnie chodzi, bawiłam się naprawdę dobrze.

Pod hasłem - 29

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz