sobota, 7 marca 2015

"Ptaszydło" - Max Bentow

"Otworzył skórzana torbę i wyjął włosy. Podniecenie  przeszyło go już przy pierwszym dotyku. Przycisnął je do twarzy i do szyi. W końcu rozpiął spodnie i położył je sobie na podbrzuszu.
Oddychał szybko. Chciał to zrobić. wtedy jednak się otrząsnął. "Jeszcze nie - pomyślał - muszę się powstrzymać.""
Tytuł oryginału: Der Federmann.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
    Rok wyd:2013
 Cykl: Nils Trojan (tom 1)
Stron:334
Kraj: Niemcy
Nils Trojan to dość nietypowa postać jak na policjanta. Wrażliwy facet, którego dręczą koszmarne sny a w ciągu dnia ma napady lęków. Rozwodnik, ojciec nastoletniej córki, z którą utrzymuje dość dobre stosunki. Wie, że ze swoich lęków nie może się zwierzyć żadnemu z kolegów. Pomocą okazuje się pani psycholog Jana Michels, do której Nils regularnie uczęszcza i która jest obiektem jego sekretnych marzeń. Zdawać by się mogło, że nie jest dobrym materiałem na gliniarza zajmującego się morderstwami, jednak to tylko złudzenie. Nils potrafi być twardy, potrafi przeprowadzać brutalne przesłuchania, potrafi złapać trop i nie popuścić aż do skutku.

Berlinem wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Morderca wyłupia ofiarom oczy, wyrywa włosy a w rozprutym brzuchu zostawia martwego ptaka. Ofiarami są młode kobiety, blondynki, nie koniecznie mieszkające samotnie. Morderstwo poprzedzone jest prezentem w postaci martwego ptaka, który to prezent już sam w sobie jest dla kobiet przerażający. Sprawę ma poprowadzić Trojan. I chociaż sam jest rozbity psychicznie, Nils musi sobie poradzić z tą sprawą. Wkrótce sam znajduje się na celowniku mordercy a jego myślami włada strach o najbliższe jego sercu kobiety.

Polubiłam Trojana. Jak na policjanta w tego typu książkach jest to postać zdecydowanie inna. Nie włóczy się od baru do baru, nie pozostawia za sobą wianuszka załamanych kobiet, nie jest fanatykiem muzycznym czy sportowym. Zwykły facet. I fajnie. Fabuła sama w sobie nie jest jakaś rewelacyjna, ot następny zboczeniec, który urzeczywistnia swoje marzenia. Trzeba jednak przyznać, że mordy są okrutne a opisy scen zbrodni dosadne. Postać zabójcy jest dosyć mglista, trochę za mało jak na mój gust rozbudowane są rozdziały, w których mamy możliwość poznać jego psychikę. Książka w pewnym momencie dość mocno trzyma w napięciu, chociaż czegoś mi w niej zabrakło. Autor ma dobry styl, czyta się przyjemnie, jednak chyba nie potrafi jeszcze władać emocjami czytelnika. Nie czułam strachu ofiar. Czytałam beznamiętnie, z zaciekawieniem, lecz bez większych emocji. Końcówka książki pokazuje jednak, że autor potrafi porwać. Dlaczego więc jest tak nierówno? Nie wiem ale mam nadzieję, że w następnej części będę odczuwała emocje od początku do końca. Bo po następną część przygód Trojana sięgnę dla samego Trojana:)

W 200 książek dookoła świata
Wyzwanie biblioteczne