" Tata miał rację. Gerald poczuł się o wiele lepiej, kiedy przyniósł do szkoły cegłę. Na boisku bez ostrzeżenia walnął tego łobuza w ucho ostrą krawędzią. Chłopak upadł, a Gerald rzucił się na niego i tłukł go cegłą po twarzy raz za razem, masakrując kości i tkanki, dopóki ktoś go nie odciągnął. Wtedy dowiedział się, jak przyjemnie jest łamać kości."
![]() |
Tytuł oryginału: Rage Against the Dying.
Wydawnictwo: Amber
Rok wyd:2014
Cykl: Brigid Quinn (tom 1)
Stron:351
Kraj: Stany Zjednoczone
|
Minęło już siedem lat od zniknięcia Jessici, pięć, od kiedy jest na emeryturze, dwa, od kiedy wyszła za mąż i wiedzie spokojne życie. Lecz przeszłość powraca w postaci Lyncha, złapanego ze zmumifikowanymi zwłokami kobiety. Lynch przyznaje się do zabójstw przy Drodze 66, zna prawie wszystkie szczegóły i potrafi wskazać miejsce ukrycia zwłok Jessici. Lecz agentka Coleman uważa, że to nie Lynch jest ich mordercą. Wkrótce jej zdanie podziela również Brigid. Cala reszta pławi się w sukcesie.
Ktoś usilnie stara się przeszkodzić dwóm kobietom w dojściu prawdy. Na Brigid napada pewien mężczyzna, który uwielbia łamać kości starszym kobietom a w krótkim czasie po tym, Coleman znika bez śladu. Dotychczasowe życie byłej agentki staje na głowie, jej jedynym celem staje się odnalezienie Laury Coleman, ujście z życiem przed polującym na nią mordercy, uniknięcie więzienia i uratowanie małżeństwa.
Książka napisana jest w pierwszej osobie z pozycji Brigid, dzięki czemu możemy poznać jej tok myślenia i uczucia nią targające. Pomimo niemłodego już wieku, Brigid nie jest niedołężną staruszką, lecz kobietą pełną energii i pasji. W swojej opowieści nie szczędzi na autoironii, nie lukruje swojego wizerunku, pokazuje, że życie w kłamstwie zawsze ma swoje konsekwencje. Brigid nie da się nie lubić, podobnie jak jej przyjaciela z przeszłości, psychologa Siga, męża Carla oraz budzącego współczucie ojca Jessici, Zacha. A także zastępcy szeryfa Maxa. Panów jest tu jednak mniej, główne role rozpisane są dla kobiet. Mężczyźni występują tutaj przeważnie jako zboczeńcy:)
Powieść zaczyna się dosyć mocno, napadem na Brigid, później powoli poznajemy przeszłość i teraźniejszość, na koniec jest wielkie bum, jednak bez "wow". Troszkę mi zabrakło w książce napięcia. Czytałam z dużym zaciekawieniem, nie nużyła mnie, jednak nie odczuwałam parcia na czytanie non stop. Ciekawa historia, dobrze napisana, bohaterka pierwsza klasa. A jednak czegoś brakuje. Dobrze skonstruowany thriller, nie pozbawiony drastycznych opisów, z wartką akcją, bez zbędnych wulgaryzmów. Dobry, lecz nie rewelacyjny.
Grunt to okładka
Wyzwanie biblioteczne
W 200 książek dookoła świata
Czytam opasłe tomiska