środa, 2 grudnia 2015

"Dom letni z basenem" - Herman Koch



Tytuł oryginału: Zomerhuis met zwembad.
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria Gorzka Czekolada 
Tłumaczenie: Iwona Mączka
    Rok wyd:2015
Stron:384
Kraj:Holandia



Opis z LC:
Kolejna niepokojąca powieść autora słynnej „Kolacji”, w której połączenie seksu, sławy i etyki lekarskiej staje się nierozerwalne w momencie, gdy idylla zamienia się w koszmar. Gdy do lekarza pierwszego kontaktu przychodzi znany aktor, żaden z nich nie domyśla się, że wizyta ta odmieni ich życia. Ich rodziny zaczynają się do siebie zbliżać, osiągając apogeum znajomości w trakcie wspólnych wakacji, gdzie wśród plaż i luksusowych rezydencji spotykają się ludzkie ambicje i pożądania. Atmosfera zaczyna się zagęszczać, w końcu dochodzi do tragedii… Trzymająca w napięciu powieść holenderskiego pisarza, a zarazem celna obserwacja współczesnego nowobogackiego społeczeństwa. 







  

Moja opinia:

 Po lekturze tej książki moje wizyty u lekarza pierwszego kontaktu nigdy już nie będą takie same;p
Marc Schlosser zajmuje się "leczeniem" celebrytów. Do jego gabinetu trafiają aktorzy, reżyserzy, malarze. Nie chcą się leczyć. Chcą recepty. A Marc lubi dawać recepty. Wtedy nie musi zajmować się brzydzącymi go badaniami. Dla Marca ciało ludzkie jest obrzydliwe, choć nigdy by tego nie przyznał. Na zewnątrz miły, uprzejmy i ujmujący, wewnątrz znudzony, zniechęcony, zobrzydzony. Jego myśli dotyczące ciała ludzkiego z jednej strony mnie bawiły, z drugiej zaś wzbudziły spore zaniepokojenie. Czy wszyscy lekarze tak na to patrzą? Przerażające. I te seksualne podteksty. Wnętrze Marca sprawia wrażenie mocno chorego.
Pacjenci Marca dbają o jego rozwój intelektualny. Lekarz bardzo często otrzymuje zaproszenia na premiery teatralne, wystawy, koncerty. Nie cierpi tego, podobnie jak jego żona, która z reguły nie korzysta z zaproszeń. Kiedy jednak Marc dostaje zaproszenie na premierę sztuki z udziałem dość znanego aktora, postanawiają na nią pójść, co skutkuje zacieśnieniem znajomości a następnie zaproszeniem na wakacje. Wakacje, które zmieniają życie obu rodzin.

Herman Koch rozpoczyna swoją książkę  w zasadzie od końca. Oto żona Ralpha na pogrzebie swojego męża pluje na Marca i wyzywa go od morderców. Od tego momentu poznajemy historię ich znajomości i oczekujemy odpowiedzi na pytanie: co się właściwie stało?

Kreacja głównego bohatera jest świetna. Marc budzi zarówno niechęć, sympatię, jak i rozbawienie. Dzięki niemu autor próbuje nam pokazać dwulicowość rodzaju ludzkiego. Co innego myślisz, co innego czujesz, a mówisz tylko to, co powinieneś w danej chwili mówić. Robisz coś, na co nie masz kompletnie ochoty, bo tak wypada, bo to będzie dobrze przyjęte. Koch zwraca nam również uwagę na sposób spojrzenia zarówno na siebie, swoje zachowanie ale też na nasze dzieci. Marc ma dwie córki. Pewne jest, że rodzina jest dla niego najważniejsza. Kocha swoje córki. Kocha swoją żonę. Nie przeszkadza mu to jednak jej zdradzać. W czasie wakacji Marc zaczyna dostrzegać, jak jego starsza córka zmienia się z dziecka w kobietę. Próbuje znaleźć moment przełomowy, dogłębnie analizuje jej zachowanie. Jedno zdarzenie burzy spokój rodziny, co kończy się sceną zawartą na początku książki.

"Dom letni z basenem" to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Lekkim wątkiem kryminalnym. Nie ma tu śledztwa, policji, krwawych morderstw. Jest opowieść Marca, zdarzenie  z wakacji i efekt działania lekarza.
Książkę czyta się bardzo dobrze, choć język czasami jest dosadny a autor nie stroni od wulgaryzmów i opisów fantazji erotycznych. Styl i fabuła są dopracowane, przemyślane, mają skłonić nas do zastanowienia. Makabreska, zabawna i dołująca. Na pewno nie dla każdego, jednak myślę, że większość czytelników będzie zadowolona. Wstęp budzi zaciekawienie, styl podania historii wciąga a końcówka nie rozczarowuje. Podobała mi się.


 
 "Zadanie lekarza pierwszego kontaktu jest proste. On i ma nikogo leczyć, lecz sprawić jedynie, by ludzie nie trafiali do specjalistów i szpitali. Jego poczekalnia to przyczółek. Im więcej osób uda mu się zatrzymać na przyczółku, tym lepszym jest lekarzem. Rachuba jest prosta. Gdybyśmy jako lekarze pierwszego kontaktu każdego z chrypką, plamką na skórze albo kaszlem kierowali do specjalisty, to system całkowicie by się załamał. Całkowicie." (str.15 )
  
 Herman Koch urodził się w 1953r. w Arnhem w Holandii, gdy miał dwa lata, jego rodzina przeniosła się do Amsterdamu, gdzie Herman Koch mieszka do dziś. Zajmuje się nie tylko pisarstwem – jest również aktorem i producentem telewizyjnym. Zasłynął między innymi jako współtwórca kultowego w Holandii programu satyrycznego Jiskefet.
Herman Koch wydał jak dotąd siedem powieści i trzy tomy opowiadań. "Kolacja" (szósta z kolei powieść) to przełomowa książka w jego karierze – stała się międzynarodowym bestsellerem, została przetłumaczona na trzydzieści trzy języki, sprzedała się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy na całym świecie. Na podstawie powieści powstały w Holandii i Niemczech adaptacje teatralne, natomiast holenderska ekranizacja książki została zaprezentowana na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto 2013.


Pod hasłem 
W 200 książek dookoła świata 

4 komentarze:

  1. Uch, nie dziwię się, że po takiej lekturze można się dwa razy zastanowić nad wizytą u lekarza ;)
    Ps Gosiu, nie dostałam od Ciebie wiadomości, ale już napisałam maila w sprawie konkursu na adres, który podałaś na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama kreacja głównego bohatera mnie zaintrygowała. Może się skuszę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede wszystkim kapitalna okładka. Ja wiem, że się po niej książki nie ocenia, ale już dałbym się porwać. A historia brzmi wciągająco, z ciekawą intrygą i bohaterami. Czuję się namówiony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. poczułam się zaintrygowana - szczególnie tą makabreską!

    OdpowiedzUsuń