![]() |
Tytuł oryginału:The 9th Judgement.
Wydawnictwo:Albatros
Cykl: Kobiecy Klub Zbrodni (tom 9)
Tłumaczenie: Elżbieta Piotrowska
Rok wyd:2014
Stron:400
Kraj: Stany Zjednoczone
|
Na ulicach miasta zaczyna szerzyć się panika. Nieznany sprawca bezlitośnie zabija matki z dziećmi. Policja nie ma żadnych wskazówek co do motywów i tożsamości zabójcy, ofiary sprawiają wrażenie przypadkowych a zbrodnie budzą grozę w policjantach swoją makabrycznością. Morderstwa przypominają egzekucje, ginie zarówno matka, jak i jej malutkie dziecko. Do zdarzeń dochodzi głównie na przysklepowych parkingach.
Bogatą częścią miasta wstrząsa z kolei fala włamań, w wyniku których giną najcenniejsze klejnoty. Do włamań dochodzi podczas odbywających się w domu przyjęć a włamywacz zdaje się być nieuchwytny. Wszystko zmienia się w momencie, w którym złodziej zostaje oskarżony o popełnienie morderstwa żony sławnego aktora.
"Dziewiąty wyrok" to powieść dwuwątkowa, w której łącznikiem pomiędzy wątkami jest policjantka Lindsay Boxer. Zarówno sprawa Kota Dachowca, jak i Szminkowego Mordercy, spędzają sen z powiek nie tylko Lindsay, lecz każdej zaangażowanej w sprawę osobie. W obu przypadkach nie ma żadnych tropów, natomiast są naciski z góry na szybkie rozwiązanie spraw.
Narracja w książce prowadzona jest zarówno w osobie trzeciej, gdy opisywane są działania włamywacza oraz mordercy, oraz w pierwszej osobie, gdy do głosu dochodzi Lindsay. Podział na krótkie rozdziały sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Akcja jest bardzo dynamiczna, nieznacznie zwalnia tylko w momentach dotyczących włamywacza, gdzie poznajemy jego życie osobiste.
Powiem tak: czytało mi się lekko pomimo nieprzyjemnego tematu. Nie było natomiast efektu wow, gdyż zarówno postać Kota Dachowca, jak i Szminkowego Mordercy jest od początku znana czytelnikowi. Zabrakło mi jakiejś głębszej analizy postaci zabójcy. Nie uzyskałam także odpowiedzi na pytanie: dlaczego? Postać złodzieja jest rozpisana znacznie lepiej, czytelnik ma możliwość poznania motywów jego działania i wzbudzenia w sobie odpowiednich dla niego uczuć. Nie doznałam podczas lektury ani dreszczyku strachu, ani żadnego napięcia.
"Dziewiąty wyrok" to przeciętne czytadło dla miłośników lekkich, mało skomplikowanych kryminałów, w których z góry wiadomo kto, nie wiadomo natomiast dlaczego.
Pod hasłem
Czytam opasłe tomiska
ABC czytania