Książka - klasyk z listy BBC.Zawsze się zastanawiałam, w czym tkwi geniusz tej książki. Cieniutkie to to, w sumie nie dzieje się w niej nic nadzwyczajnego a bohaterowi wiele brakuje do doskonałości. A jednak swego czasu ludzie się w tym zaczytywali, młodzież się z książką nie rozstawała a wielu morderców cytowało książkę z pamięci. O co chodzi?
![]() |
Tytuł oryginału:Catcher in the Rye.
Wydawnictwo:Albatros
Tłumaczenie:Magdalena Słysz
Rok wyd:2007
Stron:304
Kraj: Stany Zjednoczone
|
Historię poznajemy dzięki Holdenowi, który nam to wszystko opowiada, mamy więc bezpośredni kontakt z jego tokiem myślenia. Podejrzewam, że w czasach, kiedy książka została opublikowana po raz pierwszy, szczerość bohatera mogła szokować i budzić niesmak bezpośrednim podejściem do spraw seksu. Teraz nie ma w tym nic nadzwyczajnego, dlatego też i odbiór powieści jest trochę inny. Czytałam i próbowałam zrozumieć fascynację tą książką. Nie dzieje się tam za wiele, akcja nie jest dynamiczna, ot, kilka szalonych dni z życia nastolatka i jego spojrzenie na świat. Przyznaję, autor potrafi przykuć uwagę, sprawić, że czytelnik chce poznać losy bohatera i jego przemyślenia. Ale żeby była aż książką zakazaną? Teraz nie ma w niej nic szokującego, lecz w tamtych czasach autor wykazał się nie lada odwagą krytykując rozwijającą się kinematografię a młodego chłopca wrzucając w nurt życia nocnego, gdzie ma do czynienia z prostytutkami, alkoholem, tytoniem. Teraz - normalka, w tamtych czasach - szok.
Szczerze to nie wiem nawet czy mi się podobała. Byłam jej ciekawa, jak wszystkich znanych i kontrowersyjnych książek. Nie czuję się rozczarowana, bo wiedziałam czego się spodziewać.
"Buszujący w zbożu" to powieść, która w naszych czasach nie będzie budziła w czytelniku jakichś większych emocji. Ciekawa historia, pozwalająca przenieść się w czasie i spojrzeć na świat oczyma młodego, wchodzącego w życie człowieka, którego otaczają głównie zakazy. Spostrzeżenia Holdena odnośnie otaczających go ludzi są trafne, szczere i czasami dają do myślenia nad własnym postępowaniem. Dają też możliwość dowiedzenia się, jak młoda osoba widzi starsze pokolenia. Stary nauczyciel budzi w bohaterze zarówno szacunek, sympatię, jak i obrzydzenie. Ciekawa mieszanka. Aż strach pomyśleć, co naprawdę myślą o mnie moje dzieci:) Chyba nie chcę tego wiedzieć.
Pod hasłem
Gra w kolory
Czytamy powieści obyczajowe
Czytam literaturę sprzed XXI wieku - I wyd.1951r.