czwartek, 12 stycznia 2017

"W obcej skórze" - Sarah Hilary (04/2017)

"W obcej skórze" to powieść, na którą już od jakiegoś czasu miałam wielką ochotę. I muszę powiedzieć, że początkowo byłam trochę rozczarowana, gdyż nie mogłam się zupełnie zagłębić w fabułę.
Wydawnictwo: Czwarta Strona
    Rok wyd:2016
Cykl: Inspektor Mar­nie Rome (tom 1)
    Stron:544
Kraj: Stany Zjednoczone
Główną bohaterką powieści jest inspektor Mar­nie Rome, kobieta z pozoru twarda i nieustępliwa, w głębi skrywająca ból po stracie zamordowanych pięć lat wcześniej rodzicach. Partneruje jej Noah Jake, czarnoskóry gej, mężczyzna spokojny i wyważony, czujnie obserwujący nastroje swojej partnerki. Akcja rozgrywa się w Londynie i kręci się głównie wokół ośrodka dla ofiar przemocy domowej.
Pewnego dnia Marnie i Noah zjawiają się w ośrodku, by namówić jedną z przebywających tam kobiet do zeznawania przeciwko jej bratu. Na miejscu zastają jednak scenę, która całkowicie zmienia ich plany. Jedna z pensjonariuszek właśnie wbiła nóż w pierś swojego męża. Próba zabójstwa czy może obrona własna? Wkrótce sprawa staje się bardziej skomplikowana, znikają inne mieszkanki ośrodka a ktoś, kto wydaje się ofiarą, okazuje się kimś bardzo groźnym.



"W obcej skórze" to kryminał z bardzo rozwiniętym tłem społecznym. Cała fabuła dotyczy głównie przemocy w rodzinie, zarówno fizycznej jak i psychicznej. Autorka umiejętnie przedstawia wizerunki kilku osób i wpływ przemocy na ich życie. Wplecione wątki z życia Marnie i tragedii, jaka dotknęła jej rodzinę dodają książce tajemniczości. Co się stało w domu, który kobieta opuściła wiele lat temu? Dlaczego jej przybrany brat w wieku czternastu lat zabił nożem jej rodziców? Marnie wciąż odwiedza Stephena w domu poprawczym, mając nadzieję na znalezienie odpowiedzi.

Początki z tą powieścią nie były dla mnie łatwe. Panuje ogólny chaos i ciężko było mi wbić się w fabułę. Wątek kryminalny nie sprawił, iż nie mogłam oderwać się od tej historii. Natomiast wciągnęła mnie opowieść o przemocy, która występuje tutaj w wielu wariantach. Czy dziecko obserwujące na co dzień maltretowanie matki przez ojca może wyrosnąć na "normalnego" człowieka? Jakie spustoszenie może zasiać w umyśle bycie przetrzymywanym przez rok w zamknięciu? Co ma zrobić młoda dziewczyna, kiedy rodzona matka wraz z braćmi staje się jej katem? Czy zbyt wysokie wymagania stawiane przez rodziców mogą wyjść na dobre dziecku? Te i inne pytania znajdą swoją odpowiedź w tej książce.

Jako kryminał powieść była dla mnie średnia. Jako powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym - dobra. W fabule panuje lekki rozgardiasz, autorka szybko przeskakuje z miejsca na miejsce. Im bliżej końca, tym akcja przyspiesza a książka staje się ciekawsza. Trochę zawiodło mnie to, że nie ma tutaj nic nowego, wszystko to już było. Wprawdzie jedna rzecz mnie zaskoczyła, mimo to nie powiało świeżością. No i kurczę. Ośrodek dla ofiar przemocy domowej stoi otworem, nie ma praktycznie żadnej ochrony a kobiety robią, co chcą. W życiu nie poczułabym się tam bezpiecznie, za to na pewno polubiłabym tamtejszego psychologa.

W sumie dobrze oceniam "W obcej skórze" i na pewno sięgnę po kontynuację, bo czuję się zaintrygowana wątkiem pani inspektor i jej przybranego brata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz