poniedziałek, 23 stycznia 2017

"Na ostrzu" - Marcus Sakey (07/2017)

Podobno każdy z nas może się zmienić. Podobno silna wola i szczere chęci wystarczą, by  obrócić swój los o 180 stopni i żyć inaczej. Czy można odciąć się od grzechów przeszłości i zacząć wszystko od nowa, z czystą kartą?
Wydawnictwo: Sonia Draga
    Rok wyd:2008
    Stron:360
Kraj: Stany Zjednoczone
Od kiedy przeczytałam powieść "Dobrzy ludzie" Marcusa Sakey'a wiedziałam, że na pewno sięgnę po inne jego powieści. "Na ostrzu", które jest debiutancką książką autora, przekonało mnie, że jego styl bardzo mi odpowiada i, że się nie myliłam.

Danny Carter jest zwykłym złodziejaszkiem. Wraz ze swoim kumplem Evanem żyje z włamań do lombardów i sklepów monopolowych. Danny jest mózgiem, robi plany i dba o to, by nikomu nie stała się krzywda. Evan jest w tej dwójce bardziej narwany, niecierpliwy i przejawiający skłonność do przemocy. Pewnego dnia, podczas napadu na lombard zostają nakryci przez właściciela, co kończy się tragicznie. Rozjuszony Evan ciężko rani zarówno właściciela, jak i jego towarzyszkę. Danny'emu udaje się uciec, natomiast Evan trafia do więzienia z wyrokiem dwunastu lat.

Dla Danny'ego zdarzenie w lombardzie jest punktem zwrotnym. Postanawia żyć uczciwie. Mija siedem lat, w ciągu których mężczyzna żyje szczęśliwie ze swoją partnerką, uczciwie zarabia na życie jako kierownik budowy i pokazuje, że chcieć to móc. I choć czasami nachodzi go sentyment za dawnymi czasami, za tym dreszczykiem emocji a jego najlepszy przyjaciel Patrick nadal jest złodziejem, to Danny robi wszystko, być być dobrym człowiekiem.
Wszystko się zmienia w momencie, kiedy Evan wychodzi na zwolnienie warunkowe i postanawia odegrać się na kumplu, który zostawił go w lombardzie i uniknął kary. Proponuje dawnemu wspólnikowi skok, który ma wyrównać rachunki pomiędzy nimi. Powoli osacza Danny'ego, wzbudzając w nim poczucie zagrożenia, burząc spokój jego domu.



Bardzo podobała mi się kreacja bohatera negatywnego. Evan przez siedem lat dusił w sobie wściekłość i żył jedynie myślą o zemście. Zahartowany pobytem w więzieniu o zaostrzonym rygorze, stał się człowiekiem bardziej bezwzględnym, pozbawionym wszelkich hamulców i zdolnym do wszystkiego. Osaczanie dawnego kolegi sprawia mu ogromną przyjemność. Evan jest totalnie zdegenerowany, brutalny, porywczy i brnie to wymarzonego celu dosłownie po trupach.

"Na ostrzu" to świetny thriller, który trzyma w napięciu i ma swoją specyficzną atmosferę. Akcja jest dynamiczna i równa, krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko. Styl plastyczny, lekki i wbrew tematowi pozbawiony wulgaryzmów czy krwawych scen. Powieść czyta się płynnie i z wielkim zaangażowanie, nie sposób bowiem nie kibicować Danny'emu, chociaż nie będę twierdziła, że jego niektóre decyzje były dla mnie zrozumiałe. No ale ja nigdy nie byłam przestępcą, będę przy tym obstawać:)
"Na ostrzu" to moim zdaniem kawał dobrego thrillera, przy czytaniu którego zupełnie nie czuć, iż jest to debiut. Dopracowane postaci, wiarygodne i ludzkie. Dialogi nie rażące sztucznością. Wartka, przykuwająca uwagę akcja. Atmosfera powoli się zagęszczająca, budząca napięcie. Wszystko mi grało i jestem zadowolona z lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz