A gdyby tak ktoś,kogo kochasz,ale dla kogo nie byłeś ostatnio miły,nagle zniknął?Gdybyś nie mógł już cofnąć czasu a jedyne co by ci pozostało to nadzieja i żal?
W takiej sytuacji znalazł się Tobby.Ostatnimi czasy źle się działo w jego małżeństwie z Agnes.Ona była wiecznie zmęczona a on czuł się odrzucony.Nie umieli się odnaleźć,zatracili się we wzajemnych pretensjach. A przecież się kochali,byli bratnimi duszami i wraz z dwuletnią córeczką tworzyli udaną rodzinę. Dlatego też w celu odświeżenia uczuć zafundowali sobie kilkudniowy wyjazd ze znajomymi. Jednak nie na wiele się to zdało.Pewnego dnia wybierają się do knajpki. Jeszcze przed wyjściem się kłócą.Tobby nadużywa alkoholu a Agnes,będąca w zaawansowanej ciąży źle się czuje i samotnie opuszcza towarzystwo.I znika.
Jak to się mogło stać,że kobieta w ciąży znika i nikt nic nie zauważa? Czy mąż maczał w tym palce? Johana-przyjaciółka Agnes,też będąca w ciąży, jest zrozpaczona jej zaginięciem. Wszyscy wyrzucają sobie zaniedbanie.
W książce pojawia się kilka wątków,które mają namieszać nam w głowach, autorka próbuje podać nam innych podejrzanych.Lecz jeśli ktoś uważnie czytał na początku,będzie wiedział kto jest sprawcą. Fajnie zarysowany charakter Tobby'ego,zrozpaczonego męża,który miota się pomiędzy nadzieją na znalezienie żony, poczuciem straty i żalem nad swoim zachowaniem.Jego postać jest bardzo prawdziwa.
Trochę mało wyrazisty natomiast jest policjant prowadzący śledztwo.
Za to scena opisująca poród-nie polecam ciężarnym ,dość strasznie opisana.
Książkę się bardzo szybko czyta,historia zaginionej ciężarnej kobiety wciąga,wątki poboczne sprawiają,że zagadka nie jest taka oczywista.
Moim zdaniem dobry kryminał,który w dodatku niezupełnie się kończy tak,jak byśmy się mogli spodziewać.
Baza recenzji Syndykatu ZwB