środa, 11 września 2013

"Miecz Gideona"- Douglas Preston, Lincoln Child

W wieku dwunastu lat Gideon jest świadkiem śmierci swego ojca. To wydarzenie sprawia, że jego matka popada w depresję a Gideon pozostawiony sam sobie staje się złodziejem. I to nie byle jakim. Parę lat później matka na łożu śmierci wyjawia mu prawdę o śmierci ojca. Zszokowany Gideon dowiaduje się, że ojciec, dotąd uważany przez wszystkich za zdrajcę, tak naprawdę był niewinny i został perfidnie zamordowany. Jak łatwo się domyślić celem jego życia staje się zemsta. Kończy studia, dostaje dobrą pracę i cały czas szykuje plan zemsty. I udaje mu się pomścić śmierć ojca oraz oczyścić jego nazwisko. Gideon nie ma jednak pojęcia, że jego poczynania obserwuje pewna organizacja współpracująca z rządem. Są pod takim wrażeniem jego osiągnięć, że postanawiają go wynająć do pewnej sprawy. A ponieważ ujawniają przed nim coś, co zmieni jego pogląd na życie i do tego oferują niezłą zapłatę, Gideon się zgadza. Jakie to zadanie i czy uda mu się je wykonać, to pozostawiam już dla was. Powiem tylko, że przyjdzie mu się zmierzyć z bardzo niebezpiecznym chińskim agentem, będzie winien śmierci niewinnej kobiety, zostanie ranny i zdradzony.

Akcja książki jest szybka i wciągająca, chociaż niezbyt skomplikowana. Klimat książki zdecydowanie różni się od poprzednich książek tego duetu, w których wplecione były elementy mistyczne. Tutaj mamy do czynienia z typowo sensacyjną lekturą, pełną przebieranek, pościgów i intryg. Nie pozbawiła mnie tchu, nie sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać, natomiast w paru miejscach mnie rozbawiła i całkiem dobrze mi się ją czytało. Książka typowo relaksacyjna:)

Przeczytam tyle,ile mam wzrostu: 3cm

6 komentarzy:

  1. Typowo relaksacyjna - czyli w tym względzie niewiele różni się od poprzednich książek tego duetu. Przyjemne są te książeczki, ale z pewnością niezbyt ambitne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) A swoją drogą to większość sensacyjnych i kryminalnych książek, w których gustuję, raczej nie należy do ambitnych:D

      Usuń
  2. Ten duet chyba tak ma - czytałam "Siarkę" - całkiem fajna lektura, ale na kolana mnie nie powaliła, idealna dla odprężenia czy w przerwie między czymś ambitniejszym:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moi ulubieni autorzy! :D Seria o Gideonie jest całkiem całkiem, chociaż wolę tą z Pendergastem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I takie książki są nam od czasu do czasu potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taką rozrywkę to ja lubię :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń