piątek, 24 stycznia 2014

"Ani żadnej rzeczy..."- PM Nowak

"Ubrana w zwykłe czarne spodnie i ciemną bluzkę kobieta leżała na prawym boku. Ręce miała skrępowane za plecami szarą taśmą z tych najmocniejszych. Tą samą taśmą skrępowano jej nogi, mocno zgięte w kolanach. Jednym kawałkiem dokładnie zaklejono usta."

Głównym bohaterem powieści jest szef jednej z sekcji Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej, Jacek Zakrzeński. Doświadczony, znany ze swej skrupulatności, pomimo zajmowanego stanowiska Zakrzeński lubi sam zajmować się pracą w terenie. Nic więc dziwnego, że zjawia się na miejscu, kiedy zgłoszone zostaje morderstwo w podwarszawskiej willi. Ofiarą jest kobieta, skrępowana, ogłuszona i zastrzelona. Czy było to włamanie czy może morderstwo na zlecenie? Zakrzeński od początku skłania się u wersji, w której mordercą jest mąż denatki. Jednak w grę może także wchodzić siostrzeniec pana domu, który nagle zniknął. Być może Panią Cybulską zamordował były mąż, ekspolicjant, z którym żona rozwiodła się, gdy odsiadywał wyrok za śmiertelne pobicie. A może to córka pani Kasi nacisnęła na spust? Podejrzanych jest wielu, każdy miał jakiś motyw. Uwaga Zakrzeńskiego skupia się jednak na Cybulskim, który podpadł mu na samym początku śledztwa podając niepodważalne alibi.

Drugą ciekawą postacią w książce jest Kacper Wilk, prokurator sprawiający wrażenie nieudacznika, ignoranta i osobę, która przeprasza nawet za to, że żyje. Zakrzeński nie jest zachwycony taką współpracą, chociaż w trakcie śledztwa okazuje się, że Wilk potrafi jednak korzystać z mózgu.

Akcja książki jest dość powolna, za to śledztwo opisane jest bardzo drobiazgowo. Krok po kroku, wraz z Zakrzeńskim i Wilkiem eliminujemy podejrzanych i selekcjonujemy dowody. Zabawne rozmowy tych dwóch bohaterów urozmaicają śledztwo, które powoli, pod presją prasy zmierza do złapania mordercy.

Czy książka mi się podobała? Średnio. Wolę bardziej dynamiczną akcję, z zawiłą fabułą, która  dostarcza dreszczyku emocji. Ten kryminał bardziej przypomina stare kryminały z serii z  kluczykiem, czy z jamnikiem. Dla wielbicieli drobiazgowo prowadzonych śledztw książka zapewne będzie ciekawa. Natomiast dla osób lubiących dynamizm w kryminale, będzie raczej rozczarowaniem.




9 komentarzy:

  1. Już sam tytuł mnie pociąga, treść tym bardziej. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Średnio? Ale i tak chcę przeczytać, ze względu na nominację do NWK.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcale się nie dziwię, że nie jesteś zadowolona z lektury tej książki. Większość recenzji, które czytałam były właśnie w takim tonie, także sama raczej po nią nie sięgnę.
    P.S. Recenzja dodana do wyzwania, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie brakowałoby mi dynamizmu... Choć powolne śledztwa też mają swój urok. Chyba spróbuję zdobyć egzemplarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również wolę dynamiczną akcję i spektakularne śledztwa. Niestety lub "stety" nie należę do miłośników typowych kryminałów, więc raczej ten nie wpisze się w mój gust, ale że książkę mam w zasięgu reki, to kto wie czy nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. To jak średnio, to ja podziękuję. Nie jestem wielką wielbicielką gatunku, więc wolę wybrać powieść, która ma większe szanse mnie powalić na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przeszkadza mi powolnie prowadzone śledztwo. Pod warunkiem, że autorowi udało się stworzyć odpowiedni klimat, który nie pozwoli mi oderwać się od lektury;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że pan prokurator mnie zainteresował. Lubię takie typy, ma się rozumieć, książkowe. Dziękuję za link, trochę to trwał, ale mam jak ten Wilk (gamoniowato).

    OdpowiedzUsuń