wtorek, 14 stycznia 2014

"Córka kapitana"- Leah Fleming

"Dotarli do wiaty. pod którą zatrzymał się pociąg, i oczom May ukazał się wielki szary kadłub Titanica z czterema ogromnymi kominami. Zadrżała. Kominy pomalowane na kremowy kolor, z czarnymi pasami u szczytu, wieńczyły stalową ścianę, wysoką na sto stóp, wznoszącą się niczym góra z metalu.
- Jakim cudem, u licha, coś takiego unosi się na wodzie?- wykrztusiła, kiedy dołączyli do kolejki pasażerów czekających na zaokrętowanie na pokład C."

May Smith to młoda kobieta, żona, matka, sierota. Kiedy jej mąż Joe dostał zaproszenie od dalekiego krewnego, by podjąć pracę w Stanach Zjednoczonych,  otworzyła się przed nimi szansa na lepsze życie. Oboje byli sierotami, oboje ciężko pracowali, by utrzymać swoją małą rodzinę. W daleką podróż zabrali swoją miłość, maleńką córeczkę i kilka pamiątek z Boltonu. Tak właściwie, to Joe chciał jechać. May bała się nowego życia, dalekiej podróży, obcego kraju. Jednak chciała być z ukochanym mężem, dlatego wbrew jej obawom, cała trójka znalazła się na pokładzie Titanica.
Celestine Parkes to również młoda kobieta, żona i matka. Jednak jej małżeństwo nie jest udane. Gdyby nie dwuletni synek Roddy, który został w Stanach z jej mężem, Celestine chyba nie wróciłaby do męża. Choć mąż zapewnił jej wygodne życie, choć uchodzi za szczęściarę, choć przed całym światem gra dobrą żonę, w głębi serca jest bardzo nieszczęśliwa. Właśnie zmarła jej matka. Pogrążona w żałobie i przykrych myślach, Celestine wsiada na pokład Titanica, by wrócić do syna.
Angelo Bartolini jest przeszczęśliwy. Przez wiele miesięcy ciężko pracował, zbierał pieniądze, szykował nowy dom. Niedługo dołączy do niego ukochana żona, Maria, wraz z ich niedawno narodzoną córeczką Ellen. Ciężki to był dla niego czas, jednak rozłąka wreszcie dobiega końca. Jego najbliżsi właśnie do niego płyną na pokładzie Titanica.

Losy całej trójki splotą się w wyniku nieszczęścia, które na zawsze odmieni ich życie. Tragedia połączy nierozerwalnymi więzami dwie kobiety, które pomimo ogromnych różnic staną się dla siebie ostoją do końca życia. Splot zdarzeń sprawi, że cała trójka, nie zdając sobie z tego sprawy, będzie połączona wspólną tajemnicą. I choć każde z nich będzie żyć w innym miejscu, w innym świecie, los jest nieubłagany.

Akcja książki rozpoczyna się w 1912 roku, kiedy to słynny Titanic zakończy swój krótki rejs, pochłaniając setki ofiar. Nie jest to jednak książka opisująca katastrofalny rejs. Sam Titanic i dramat, jaki się na nim rozegrał, jest tylko preludium do sagi, która ciągnie się poprzez I i II wojnę światową, kończąc się w 1959 roku. Znakomicie opisane losy tych trzech rodzin, dramaty, rozterki, sekrety, miłości. I przede wszystkim przyjaźń. Przyjemny styl autorki sprawia, że książka czyta się praktycznie sama. Koleje losu bohaterów opisane są bardzo zajmująco, tło wydarzeń dopracowane a historia nietuzinkowa. Bardzo mi się ta książka spodobała. Polubiłam wszystkich, których dało się lubić, wczuwałam się tam, gdzie było na to miejsce. Czyli książka spełniła swoje zadanie i dałam się ponieść historii. 
Polecam osobom lubiącym zagmatwane koleje losu, tragiczne historie okraszone sekretami, ciekawie napisane sagi i  klimat dawnych czasów.


Jedyne co mnie zastanawia w tej książce, to tytuł. Dlaczego taki? Dla mnie to zagadka, ale może czegoś nie zrozumiałam, więc sprawdźcie sami:)

8 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo ciekawie, uwielbiam sagi, tajemnice i takie tam. Czuję, że by mi się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, kolejna wariacja na temat losów pasażerów Titanica? Z wielką chęcią przeczytam! A jeśli interesuje cię temat, polecam "Psalm u kresu podróży" Fosnesa, tym razem to historia muzyków z liniowca, którzy grali do samego końca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam słabość do książek Prószyńskiego, więc tej też będę szukać;) A do tego jeszcze Titanic:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fascynuje mnie Titanic i lubię sagi. Idę szukać tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie tematy, tak to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba nie książka dla mnie...nie ta tematyka;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W wolnej chwili - czemu nie ;) właściwie to nawet lubię takie historie :)

    OdpowiedzUsuń