czwartek, 25 lutego 2016

"Gra cieni" - Charlotte Link

Charlotte Link to jedna z moich ulubionych pisarek. Większość jej książek ma rewelacyjne portrety psychologiczne i specyficzny klimat. Jak każdemu pisarzowi, zdarzają jej się słabsze utwory, tym razem na szczęście tak nie jest.
Tytuł oryginału:Schattenspiel.
Wydawnictwo:Sonia Draga
Tłumaczenie:Daria Kuczyńska-Szymala
    Rok wyd:2015
Stron:512
Kraj: Niemcy
"Gra cieni" to opowieść o życiu pięciu osób, które poznały się szkole średniej i uważały za przyjaciół. David, Mary, Steve, Natalie oraz Gina. Każdy z nich w trakcie tej opowieści odsłoni przed nami swoją duszę. Poznamy ich losy począwszy od dzieciństwa a skończywszy na momencie, w którym po wielu latach spotykają się ponownie w posiadłości Davida. To na zaproszenie Davida, którego w pewnym momencie życia każdy z pozostałej czwórki miał okazję znienawidzić, przyjeżdżają, by osiągnąć swoje cele. David chce się dowiedzieć kto mu grozi śmiercią. Wie, że wobec każdego z byłych przyjaciół zawinił w przeszłości. Do grona podejrzanych trafia również Linda, jego żona. Sytuacja gości ulega dramatycznej zmianie, gdy David zostaje zamordowany. Każdy z nich miał zarówno pretekst, jak i możliwości, by pozbyć się znienawidzonego przyjaciela.
Inspektor Kelly zmusi ich do retrospekcji życia, by odkryć prawdę.

Akcja powieści toczy się w zamkniętym kręgu domu Davida i osób w nim przebywających. Dzięki pamiętnikowi Davida oraz wspomnieniom każdego z podejrzanych osób, przemieszczamy się w czasie i miejscu, by poznać chwilę, w której David zrujnował każdemu z nich życie. Jest to bardzo wciągająca i pouczająca wędrówka. Autorka zmusza do przemyśleń. Człowiek, któremu powinie się noga zawsze stara się znaleźć winę w kimś innym. Chcemy kogoś winić, by nie brać odpowiedzialności za swoje decyzje. Każdy z nich w jednej chwili podjął decyzję, która zaważyła na jego życiu. Każdy z nich mógł obwinić Davida.  Niektórzy mieli do tego pełne prawo, lecz to, co zrobili ze swoim życiem później, było tylko i wyłącznie ich zasługą. Link bardzo fajnie ukazuje tu tzw. efekt motyla. Jedno zdarzenie, jedna zła decyzja, zmarnowane życie.

Stylowi Link nic nie można zarzucić. Pomimo praktycznie obyczajowej formy powieści, panuje w niej stałe napięcie a ciekawość, by poznać losy bohaterów jest o wiele większa niż chęć, by dowiedzieć się, kto zabił. Zresztą akurat osoba mordercy nie była zbyt długo dla mnie tajemnicą, natomiast ciekawa byłam motywów. Autorka stworzyła bardzo dobre portrety psychologiczne sześciu osób, co jest nie lada sztuką. Każdej z nich poświęciła na tyle dużo czasu, byśmy mogli ich zrozumieć. Każda z tych osób budzi konkretne uczucia. Zagadka kryminalna jest tylko pretekstem do przedstawienia ich życia i sprawia, że osoby dramatu uzmysławiają sobie bezcelowość swej nienawiści.

Moim zdaniem jest to jedna z lepszych książek autorki. Nie jest to typowy kryminał czy thriller, w którym obgryzamy paznokcie, by dowiedzieć się, kto zabił. Dochodzenie do prawdy zamyka się w rozmowach pomiędzy uczestnikami spotkania oraz spowiedzi przed inspektorem. Powieść obyczajowa z rozbudowaną warstwą psychologiczną, która naprawdę mocno mnie wciągnęła. Ciekawa fabuła, dobra kreacja bohaterów. Trochę za mało dynamiki. Zakończenie przewidywalne, co dla niektórych może być zniechęcające. Dla mnie nie było, bo powieść czyta się świetnie.

Pod hasłem
Grunt to okładka
Czytam opasłe tomiska
W 200 książek dookoła świata
ABC czytania

7 komentarzy:

  1. Czytałam jedną książkę tej autorki i nie wywarła i nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, teraz też nie czytam kryminałów ale polecę tacie bo on nie czyta praktycznie nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A bardzo chciałam sięgnąć i w końcu zrezygnowałam, nie wiem jakoś tak. :c
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś fabuła nie bardzo mnie kusi :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozbudowana warstwa psychologiczna. To mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałem tylko "Lisią dolinę" od autorki, ale było tak kiepsko, że do dzisiaj nie zdecydowałem się na nic innego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się pomysł na fabułę, poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki Link właśnie tak mają - niby kryminał, ale nie taki "czysty" i typowy. Chociaż ten przede wszystkim preferuję, to autorka zawsze tak świetnie kreśli portret psychologiczny bohaterów, że lubię sięgać po jej książki. Lisia dolina strasznie mi się podobała, natomiast zawiodłam się na Domie sióstr, ponieważ nie dostałam kryminału, a sagę rodzinną... Takowe oczywiście lubię, ale nie sięgałam po tę książkę z tego powodu. Grę cieni będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń