![]() |
Wydawnictwo:Sumptibus
Rok wyd:2015
Stron: 221
Kraj:Polska
|
Komisarz Wątroba to karykatura bohatera pozytywnego. Otyły mały facecik myślący wiecznie o jedzeniu. Do tego niezbyt miły i zgryźliwy. Prowadząc sprawę znalezionych zwłok trafia na pewien przedmiot, który zmienia jego sposób myślenia. Komisarz posuwa się do czynów, jakie nigdy nie powinny postać w głowie policjanta.
Na osiedlowej ławeczce (która skojarzyła mi się z ławeczką z serialu "Ranczo") od rana do wieczora przesiaduje święta trójca: Pająk, Marian i Stalowy. Panowie ci nie stronią od napojów wyskokowych, za to zdecydowanie stronią od wszelkiego wysiłku. Tym razem jednak dają się skusić na łatwy zarobek i zatrudniają się jako ochroniarze w arabskiej firmie produkującej pączki. Okazuje się, że produkcja pączków jest bardzo niebezpieczna i panowie uwikłają się w tarapaty. Podobnie zresztą jak nasz komisarz Wątroba, który będzie miał za co dziękować ławeczkowym biesiadnikom.
Kryminału w tym kryminale nie ma za wiele ale nie o to tutaj chodzi. Autor świetnie pokazuje jak słaba jest wola człowieka, nawet takiego, który wydaje się odporny na nielegalne pokusy. Opętani przez pragnienie jesteśmy zdolni do wszystkiego. Z kolei ludzie, po których spodziewamy się najgorszego, czasami potrafią nas zaskoczyć czymś bardzo pozytywnym. Sceny w biurze mnie rozbawiły do łez a wizja przejścia na drugą stronę przypominała połączenie rozprawy sądowej z wizytą w ZUS-ie.
Przede wszystkim bardzo spodobał mi się styl autora. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i płynnie, nie przeszkadzały mi przezabawne wynurzenia głównego bohatera, dialogi bawiły a gagi sytuacyjne są adekwatne do naszego życia. Bohaterowie są dobrze wykreowani, nietuzinkowi i świetnie pasują do całokształtu utworu. Inteligentna rozrywka w dobrym wykonaniu. Na pewno sięgnę po następne części przygód pana Wątroby, tym bardziej, że mąż czyta właśnie jedną z nich i co chwila parska śmiechem.
Polecam każdemu, kto ma ochotę na dobrą, lekką rozrywkę pozwalającą oderwać się od codziennych problemów. I chociaż nie brakuje tu także krwawych elementów, wydaje mi się, że jest to książka dla każdego.
Gra w kolory
W 200 książek dookoła świata